Akcje Associated British Foods spadły o ponad 9% po publikacji najnowszych danych operacyjnych. Wynika z nich, że Primark zaliczył kolejny słaby kwartał w Europie kontynentalnej, a perspektywy działalności cukrowej grupy wyraźnie się pogorszyły.
Sprzedaż Primarku w porównywalnych sklepach ma spaść o 3% w czwartym kwartale zakończonym 12 września. W Wielkiej Brytanii i Irlandii powinna wzrosnąć o 0,4%, natomiast w Europie kontynentalnej obniży się o 4,3%. W całym roku sprzedaż Primarku ma mimo to zwiększyć się o około 2% dzięki otwieraniu nowych sklepów i rozwojowi franczyzy.
Lepsza sytuacja panuje w Stanach Zjednoczonych. Sprzedaż w czwartym kwartale wzrosła tam o około 11%, a sieć Primarku powiększyła się do 47 sklepów. Dobrze radziły sobie również placówki franczyzowe w krajach Zatoki Perskiej. Spółka planuje dalszą ekspansję w Arabii Saudyjskiej i Meksyku.
Primark nadal zakłada, że jego całoroczna skorygowana marża operacyjna wyniesie około 10%. Sprzedaż w istniejących sklepach pozostaje jednak słaba z powodu niskiego zaufania europejskich konsumentów i niekorzystnej pogody.
Przedłużająca się fala upałów utrudniła przejście na sprzedaż odzieży jesiennej. Wyniki poprawiły się dopiero po ochłodzeniu, a w całym roku sprzedaż w porównywalnych sklepach ma spaść o około 2,6%.
W tych warunkach Primark ogłosił jedną z największych zmian strategicznych w swojej historii. Sieć zamierza rozpocząć dostawy odzieży do domów w Wielkiej Brytanii.
Primark kupuje od Debenhams Group zautomatyzowane centrum realizacji zamówień w Sheffield za 90 mln GBP. Obiekt ma umożliwić firmie wyjście poza model zamów online i odbioru w sklepie oraz rozpoczęcie bezpośrednich dostaw do klientów. Będzie to pierwsza tego typu usługa w historii Primarku. Data jej uruchomienia nie została jeszcze podana.
Dział cukru dał akcjonariuszom ABF jeszcze większy powód do sprzedaży akcji. W tym roku segment ma odnotować skorygowaną stratę operacyjną bliżej górnej granicy wcześniej zakładanego przedziału od 25 mln GBP do 60 mln GBP. W 2027 roku strata może wzrosnąć do 70–170 mln GBP, czyli maksymalnie około 230 mln USD.
Presję na wyniki wywierają niskie ceny cukru w Europie, wyższe koszty gazu, ryzyko pogodowe w Afryce oraz wahania kursów walut. Zysk działu spożywczego również ma być nieco niższy od wcześniejszych prognoz z powodu słabszego popytu na produkty Twinings.
Uruchomienie dostaw Primarku do domów jest istotną zmianą, ponieważ przez lata spółka argumentowała, że wysyłanie taniej odzieży pojedynczym klientom osłabiłoby model biznesowy, który zapewnił jej sukces.
To podejście miało ekonomiczne uzasadnienie. Primark opierał działalność na bardzo dużej liczbie zakupów w sklepach, niskich kosztach marketingu i odbieraniu zakupów przez klientów osobiście. Dzięki temu unikał części wydatków na kompletowanie, pakowanie, dostawę i zwroty, które obciążają internetowych sprzedawców odzieży.
Zachowania konsumentów zmieniły się jednak szybciej niż podejście Primarku. Usługa zamówienia online z odbiorem w sklepie rozszerzyła się w Wielkiej Brytanii, zaangażowanie klientów w kanałach cyfrowych wzrosło, a konkurenci, tacy jak Zara i Shein, przyzwyczaili konsumentów do kupowania odzieży bez wizyty w sklepie.
Dostawy do domów otwierają więc przed Primarkiem kolejny kanał wzrostu. Firma będzie jednak musiała utrzymać niskie koszty działalności mimo dodatkowych wydatków związanych z realizacją i dostarczaniem zamówień.
ABF przygotowuje także wydzielenie Primarku z działalności spożywczej przed końcem 2027 roku. Najnowsze dane pokazują, dlaczego taki podział staje się coraz bardziej atrakcyjny.
Primark zmaga się z problemem sprzedaży w Europie, na który zarząd może reagować cenami, ofertą produktową, marketingiem i inwestycjami cyfrowymi. Dział cukru jest natomiast zależny od cen surowca, kosztów energii i pogody, a zarząd ma na te czynniki znacznie mniejszy wpływ. Możliwa strata sięgająca 170 mln GBP w 2027 roku dodatkowo utrudnia prognozowanie wyników.
Po rozdzieleniu obu biznesów inwestorzy nie będą już musieli posiadać udziału w obu działalnościach jednocześnie. Primark będzie można wyceniać jako globalną sieć sprzedającą niedrogą odzież, natomiast FoodCo będzie musiało przekonać akcjonariuszy, że załamanie wyników działu cukru ma charakter cykliczny, a nie trwały.
Uruchomienie dostaw Primarku do domów będzie jednym z uważniej obserwowanych eksperymentów przed wydzieleniem spółki. Inwestorzy będą chcieli sprawdzić, czy sprzedaż internetowa rzeczywiście zwiększa przychody, zamiast tylko przenosić rentowne zakupy ze sklepów do droższego kanału realizacji zamówień.
Pilniejszym problemem operacyjnym pozostaje Europa. Kolejny kwartał ze spadkiem sprzedaży w porównywalnych sklepach sugeruje, że działania naprawcze wprowadzone wcześniej w tym roku nie przyniosły jeszcze pełnych efektów.
W przypadku spożywczej części ABF uwaga skupi się na przedziale możliwej straty działu cukru w 2027 roku. Znaczenie będą miały ceny energii, warunki podaży w Europie oraz produkcja w Afryce. Od tych czynników zależy, czy wynik znajdzie się bliżej korzystniejszego końca prognozowanego przedziału.
Kierunek strategiczny ABF staje się coraz wyraźniejszy: Primark przygotowuje się do samodzielności i po raz pierwszy wchodzi w dostawy do domów. Najnowsze wyniki pokazują jednak, dlaczego inwestorzy nie są jeszcze gotowi nagradzać spółki za tę zmianę.
Zobacz nasze centrum wiedzy o Akcje i spółki▸ Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.