Przejdź do treści
InwestHubDla inwestora — bez reklam

Południowa Korea wchodzi do gry: Samsung i SK hynix zainwestują 590 mld USD, by zakończyć kryzys RAM

Redakcja InwestHub · 1 lipca 2026 13:59

Samsung Electronics i SK Hynix, dwaj największe producenci układów pamięci na świecie, zapowiedzieli łączne inwestycje w wysokości 590 mld USD wraz z rządem Południowej Korei. Środki mają zostać przeznaczone na budowę rozległego kompleksu produkcyjnego, aby złagodzić niedobór pamięci wywołany przez rozwój AI, który sprawił, że ceny pamięci komputerowej gwałtownie rosną na całym świecie.

Plan ogłoszono w poniedziałek w Seulu, w siedzibie prezydenta (Blue House). Południowokoreański prezydent Lee Jae Myung przedstawił program, stojąc obok przewodniczącego Samsunga Lee Jae-yonga oraz przewodniczącego SK Group Chey Tae-wona. Zapowiedział on działania na rzecz wzmocnienia pozycji kraju w półprzewodnikach oraz rozbudowy infrastruktury AI poprzez duże inwestycje i nowe moce wytwórcze, podkreślając, że Południowa Korea musi działać szybciej niż rywale, aby zapewnić sobie technologie kluczowe dla ery AI.

Kluczowa kwota 590 mld USD ma być częścią programu rządowego określanego jako „Three Mega Projects for the Great Leap Forward”. Pakiet obejmuje nowe fabryki pamięci (2) na południowym zachodzie kraju, zaawansowany klaster pakowania układów w regionie Chungcheong na środkowym wybrzeżu oraz centrum dla łańcucha dostaw na południowym wschodzie.

W samym centrum planu Samsung i SK Hynix mają zbudować po dwie fabryki wytwarzające chipy (1) — łącznie cztery zakłady — o łącznym koszcie 800 bln wonów (około 516 mld USD). Południowokoreański minister ds. przemysłu wskazał, że celem jest podwojenie zdolności produkcji DRAM w ciągu pięciu lat.

DRAM (dynamic random access memory), czyli pamięć dynamiczna o dostępie swobodnym, to pamięć krótkotrwała stosowana w praktycznie każdym laptopie, telefonie i serwerze. Umożliwia ona urządzeniu sprawne przełączanie się między uruchomionymi programami, a jej zawartość jest kasowana po wyłączeniu zasilania. Przez większość ostatnich dwóch dekad pamięć taniała i była łatwiej dostępna — niemal przewidywalnie. Potem pojawiło się AI i „rozjechała się” matematyka.

Jak „RAMageddon” uderzył w elektronikę użytkową

Niedobór określany jako „RAMageddon” ma przyczyny strukturalne. Centra danych wykorzystujące AI zużywają ogromne ilości tzw. high-bandwidth memory, czyli HBM — a jej produkcja pochłania znacznie więcej mocy wytwórczych w przeliczeniu na jeden chip niż w przypadku zwykłej pamięci.

W praktyce oznacza to, że gdy producent przesuwa moce produkcyjne wafli w stronę HBM dla serwerów AI, wycofuje z globalnej puli podaż pamięci o bardziej „masowym” zastosowaniu. Z perspektywy zysków ma to sens — HBM generuje znacznie wyższe marże niż pamięć towarowa — dlatego trzy firmy dominujące rynek, Samsung, SK Hynix i Micron, kierują swoje najlepsze linie produkcyjne do klientów związanych z AI. W efekcie reszta branży walczy o to, co zostaje.

Dane o cenach są porażające. TrendForce — firma badawcza z Tajpej, śledząca rynek pamięci — w lutym wyraźnie podniosła prognozę (3). Założono, że ceny kontraktów na konwencjonalne DRAM wzrosną o 90–95% już w pierwszym kwartale 2026 roku — będzie to największa kwartalna zwyżka zanotowana w historii. Następnie prognoza zakłada dalszy wzrost o 58–63% w drugim kwartale (4).

Pamięć, która wcześniej była tylko marginalnym składnikiem w zestawieniu materiałów urządzeń, stała się jednym z najdroższych elementów. Jak wcześniej informowało Moneywise, niektórzy dostawcy zaczęli sprzedawać gotowe komputery bez pamięci RAM — jako obejście, które jeszcze dwa lata temu wydawałoby się absurdalne.

Później przyszedł moment, w którym kryzys przestał być problemem wyłącznie dla osób analizujących parametry w specyfikacji i zaczął pojawiać się w zwykłych paragonach. 25 czerwca Apple podniosło ceny MacBooków i iPadów — pierwszy formalny krok, by przenieść na konsumentów wyższe koszty pamięci i dysków. W swoim oświadczeniu firma wskazała, że branża elektroniki użytkowej mierzy się z bezprecedensowym wyzwaniem: chodzi o dynamiczną rozbudowę centrów danych AI (5) oraz niezwykle silny skok popytu na pamięć i magazynowanie, jaki wiąże się z tym procesem.

CEO Tim Cook, który od miesięcy ostrzegał, że koszty pamięci uderzą w marże Apple, powiedział w rozmowie z „The Wall Street Journal”, że nie widział czegoś podobnego przez ponad 40 lat. Tego dnia akcje Apple spadły o ponad 6% — był to najgorszy dzień od kwietnia 2025 (6). Kilka godzin później Microsoft ogłosił, że podniesie ceny konsoli Xbox od 1 sierpnia.

Skala niedoboru jest powodem, dla którego Seul przeznacza na rozwiązanie problemu ponad pół biliona dolarów. Nadzieja jest taka, że zalanie rynku nową podażą w końcu sprowadzi ceny na ziemię — dla gigantów AI, ale tak naprawdę dla wszystkich pozostałych.

Cykl życia rynku: boomy, załamania i długie czasy realizacji

Jeśli plan się uda, to i tak nie stanie się to od razu.

Branża pamięci od dawna działa w cyklach. Pojawiają się okresy intensywnych inwestycji w nowe fabryki, co zwykle kilka lat później prowadzi do nadpodaży. Następnie ceny spadają, producenci ograniczają inwestycje, a to z kolei znów sprowadza rynek do niedoboru — i cykl trwa dalej.

W przeszłości rynek notował osłabienia około 2012–2013 oraz 2018–2019, po których następowało odbicie. Tym razem jednak sytuacja jest inna, bo nie chodzi tylko o to, że konsumenci przechodzą na nowe urządzenia, lecz o budowę infrastruktury na dużą skalę dla centrów danych AI — tam, gdzie najbogatsze firmy z Doliny Krzemowej przeznaczają środki na maksymalne zakupy pamięci, aby zyskać ekspozycję na „kolejną dużą rzecz”.

Korzyści dla producentów chipów

Nie ma wątpliwości, że producenci chipów z pamięcią korzystają z tej fazy. SK Hynix — dominujący dostawca HBM dla Nvidii — wyprzedził Samsunga w tym roku i stał się najcenniejszą firmą w Korei. Kurs akcji SK Hynix wyraźnie wzrósł w 2026 roku, a kapitalizacja rynkowa przekroczyła 1 bln USD.

Firma wykorzystuje ten impuls, wchodząc na giełdę w USA. W złożonym w SEC w dniu 24 czerwca zgłoszeniu rejestracyjnym SK Hynix opisał plany emisji do 17,79 mln nowych akcji w formie amerykańskich certyfikatów depozytowych (American depositary receipts) na Nasdaq. Oferta — wyceniana na około 29,4 mld USD — miałaby należeć do największych sprzedaży akcji w historii (8), wyprzedzając zarówno notowanie Alibaba z 2014 roku, jak i IPO Saudi Aramco z 2019 roku. Handel ma rozpocząć się 10 lipca.

Budowa działających fabryk to jednak zupełnie inna historia. Chey wskazał, że projekt będzie wymagał (9) ogromnej ilości terenów oraz dostępu do wielkich źródeł energii, wody i wykwalifikowanych pracowników. Dodał, że firmie zajęło 9 lat zbudowanie kluczowego klastra produkcyjnego w prowincji Gyeonggi. Nowoczesna fabryka pamięci wymaga lat na zaprojektowanie, budowę i osiągnięcie pełnej wydajności.

Jak podaje Fortune (10), większość projektów ogłoszonych dotychczas nie powinna dostarczać dodatkowych wolumenów wcześniej niż najwcześniej w 2027 roku, a Deutsche Bank oczekuje, że DRAM pozostanie napięty także po 2028.

Oczywiście, jak przy poprzednich cyklach na rynku chipów z pamięcią, istnieje szansa, że ta sama cykliczność popytu i podaży, która doprowadziła do obecnego niedoboru, może w przyszłości przełożyć się również na nadwyżkę. Ekonomiści i eksperci branżowi ostrzegali (11) przed możliwym problemem nadpodaży, jeśli długoterminowo osłabnie wyjątkowo wysoki popyt na pamięć wykorzystywaną w AI. Jeśli zbuduje się zbyt dużą zdolność produkcyjną w szczycie boomu, a potem boom wygaśnie, producenci mogą znaleźć się z magazynami, których nie da się szybko opróżnić.

Zobacz nasze centrum wiedzy o Sektory i technologia

▸ Komentarze (0)

Komentujesz jako Anonim. Bez konta, bez emaila.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.