Prezes Banku Rezerwy Federalnej w Filadelfii Anna Paulson powiedziała we wtorek, 4 sierpnia, że zachowuje „otwarty umysł” w sprawie dalszego kierunku polityki pieniężnej. Zasygnalizowała, że w grę mogą wchodzić wyższe stopy procentowe.
„Niedawna poprawa części danych dotyczących inflacji jest pozytywna” i „stanowi krok we właściwym kierunku, ale jest to tylko jeden krok” – powiedziała Paulson w oświadczeniu opublikowanym przez filadelfijski oddział Fedu.
Odnosząc się do kolejnych decyzji banku centralnego w obecnych warunkach, Paulson stwierdziła: „Zobowiązuję się zachować otwarty umysł podczas oceny napływających danych i ustalania właściwego kierunku polityki pieniężnej”.
„Moim najwyższym priorytetem jest sprowadzenie inflacji do poziomu 2% przy jednoczesnym utrzymaniu pełnego zatrudnienia” – dodała.
Była to jej pierwsza publiczna wypowiedź od ubiegłotygodniowego posiedzenia Federalnego Komitetu Otwartego Rynku (FOMC), który decyduje o stopach procentowych w USA.
Podczas tego posiedzenia przedstawiciele Fedu pozostawili bez zmian przedział docelowy dla jednodniowej stopy procentowej. Wynosi on 3,5–3,75%, a decyzję podjęto mimo presji inflacyjnej, która nadal wyraźnie przekracza cel Fedu na poziomie 2%. Paulson poparła utrzymanie stopy docelowej bez zmian.
Utrzymywanie się inflacji powyżej celu skłoniło trzech przedstawicieli Fedu do sprzeciwu i głosowania za podwyżką stóp.
Przewodniczący Fedu Kevin Warsh podczas konferencji prasowej po posiedzeniu odmówił wskazania, w jakim kierunku powinna zmierzać polityka pieniężna.
Paulson oceniła, że dane wskazują na ograniczający wpływ polityki Fedu na gospodarkę. Dodała, że będzie obserwować kolejne informacje, aby na ich podstawie podjąć decyzję dotyczącą polityki pieniężnej.
„Jeśli polityka pieniężna jest właściwie dostosowana, spodziewałabym się coraz wyraźniejszych oznak spadku inflacji” – powiedziała Paulson. Dodała, że „jeśli jednak inflacja bazowa pozostanie uporczywie podwyższona, sam upływ czasu bez poprawy będzie sygnałem, że potrzebna jest bardziej restrykcyjna polityka”.
Paulson powiedziała, że sytuacja na rynku pracy ustabilizowała się, natomiast inflacja jest „zbyt wysoka”.
Odnosząc się do rynku energii, stwierdziła, że ceny ropy „od tego czasu wzrosły i pozostają zmienne”. Dodała jednak, że krótki okres stabilizacji na Bliskim Wschodzie pokazał, iż szoki podażowe mogą być przejściowe, co przemawia za uwzględnianiem ich przejściowego charakteru przy ustalaniu polityki pieniężnej.
Przedstawicielka Fedu oceniła, że inflacja bazowa wynosi około 2,4–2,8%. Jak zauważyła, ten rodzaj presji cenowej „utrzymuje się na podwyższonym poziomie od długiego czasu i właśnie na nim skupiam się najbardziej, oceniając postępy w kierunku osiągnięcia celu inflacyjnego na poziomie 2%”.
▸ Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.