Przejdź do treści
InwestHubDla inwestora — bez reklam

OpenAI uruchamia dział robotyki. Czy inwestorzy Tesli powinni się obawiać?

Redakcja InwestHub · 14 czerwca 2026 18:31

OpenAI chce wyjść poza świat wirtualny i mocno zainteresowało się robotyką. Sam Altman, szef firmy stojącej za ChatGPT, zamieścił na X wpis, w którym wzywa specjalistów od inżynierii AI. Wprost napisał, że spółka szuka „inżynierów, którzy pomogą nam programować i wytwarzać roboty, przydatne dla społeczeństwa”.

Dla Tesli to sygnał, że firma nie będzie rywalizować na rynku robotów sama. Wcześniej w styczniu Tesla sugerowała, że może sprzedawać autonomicznych, humanoidalnych asystentów o nazwie Optimus jeszcze do końca przyszłego roku.

Na tym etapie nie ma jednak szczegółów, w jakim dokładnie kierunku pójdzie OpenAI — dlatego trudno ocenić, czy stanie się bezpośrednim konkurentem dla Tesli w segmencie humanoidów. Możliwe, że pierwsze roboty będą projektowane pod zastosowania przemysłowe, takie jak linie montażowe, prace wymagające pracy w niebezpiecznych warunkach albo zadania rolnicze.

Mimo niepewności, konkurencja na rynku autonomicznych robotów jest kwestią czasu. To potencjalny kłopot bardziej dla Tesli i jej akcjonariuszy niż dla samego OpenAI — z jednego, kluczowego powodu: Tesla jest już wyceniana z wyraźną premią. Akcje Tesli są notowane blisko 13 razy przyszłoroczne prognozowane przychody rzędu 118 mld USD oraz 160 razy oczekiwany zysk na akcję (EPS) na 2027 r., szacowany na ok. 2,60 USD.

Taka wycena sugeruje, że rynek nie dyskontuje tylko technologicznego potencjału Tesli, ale też dominacji w wielu obszarach. W praktyce wyniki przyszłoroczne raczej nie pokażą jeszcze pełnego efektu związanego ze sprzedażą robotów, jeśli ta miałaby się rozpocząć w 2027 r. Zresztą równie mało prawdopodobne jest, by OpenAI miało fizyczne roboty gotowe do sprzedaży już za rok.

Do rozstrzygnięcia będzie jeszcze sporo czasu — i właśnie ta niepewność daje inwestorom powód, by zastanowić się nad ryzykiem, że do gry wejdzie dobrze ugruntowany konkurent. Jeżeli OpenAI będzie rozwijać roboty humanoidalne, to w dłuższej perspektywie może zacząć konkurować także w obszarze asystentów. Dodatkowym argumentem jest dominacja ChatGPT wśród chatbotów: według danych Statcounter udział w rynku jest bliski 80%. Jeżeli dojdzie do integracji lub zarządzania robotami, prace mogą być ułatwione przez popularną aplikację.

Warto też zauważyć, że OpenAI już ma zaplecze związane z robotyką: finansuje startup 1X Technologies oraz wcześniej współpracowało z Figure AI. To pokazuje, że kolejne firmy technologiczne mogą wejść na rynek robotów, a jednocześnie przypomina, że takich podmiotów jest już sporo — m.in. Agility Robotics, Symbotic i NEURA Robotics.

Czy to oznacza, że Tesla przegra? Raczej nie. Trudno jednak założyć, że Tesla zdominuje rynek osobistych robotów w takim stopniu, jak wcześniej zdominowała rynek samochodów elektrycznych. Największym ryzykiem dla kursu pozostaje to, czego jeszcze nie wiemy — tempo, skalowanie oraz realny zakres sprzedaży robotów w najbliższych latach.

Zobacz nasze centrum wiedzy o Sektory i technologia

▸ Komentarze (0)

Komentujesz jako Anonim. Bez konta, bez emaila.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.