Przejdź do treści
InwestHubDla inwestora — bez reklam

Ekspert: popyt na układy Nvidii 12 razy przewyższa podaż. Czy to czas na zakup akcji?

Redakcja InwestHub · 4 sierpnia 2026 19:02

Akcje Nvidii (NASDAQ: NVDA) zyskały w ciągu ostatniego roku mniej niż 15%, ale sama spółka nadal rozwija się w bardzo szybkim tempie. Producent układów stara się sprostać ogromnemu popytowi na rozwiązania związane ze sztuczną inteligencją i jednocześnie inwestuje w usuwanie wąskich gardeł ograniczających rozbudowę infrastruktury.

Część inwestorów obawia się, że szczyt koniunktury na sprzęt komputerowy może być już blisko, choć jak dotąd nie ma na to dowodów. Inni wskazują na finansowanie krążące między firmami oraz ryzyko gwałtownego załamania związanego z potencjalną „bańką AI”. Z tego powodu akcje Nvidii nie muszą odpowiadać każdemu inwestorowi.

Dodatkowym powodem do zachowania ostrożności jest słabsza dynamika wzrostu kursu oraz niedźwiedzie zakłady Michaela Burry’ego. Inwestor zasłynął z zajęcia pozycji przeciwko rynkowi nieruchomości przed wielkim kryzysem finansowym z 2008 roku. Burry niedawno zwiększył już dużą pozycję w opcjach sprzedaży (put), które zyskują na wartości przy spadku kursu Nvidii. To podsyca pytania o to, czy akcje spółki zbliżają się do szczytu, mimo że jej wyniki nadal są bardzo mocne.

Dan Ives z Yorkville & Ives ocenia jednak, że Nvidia może nadal notować sukcesy. Jego zdaniem popyt na układy spółki jest 12 razy większy od podaży, a rynek może jeszcze nie uwzględniać w pełni tej dysproporcji.

Wysokie oczekiwania, ale Nvidia nadal przyspiesza

Jensen Huang i jego zespół będą mieli trudności z utrzymaniem obecnego tempa przez długi czas. Kolejne bardzo mocne kwartały sprawiły, że oczekiwania wobec Nvidii są wyjątkowo wysokie. Spółka na razie nadal zdecydowanie przekracza prognozy, ale Michael Burry i inni sceptycy wskazują, że utrzymanie takiego tempa w dłuższym okresie może być niemożliwe. Co jednak, jeśli Nvidia jest doświadczonym maratończykiem, który potrafi utrzymać maksymalne tempo jeszcze przez dziesiątki kilometrów?

Trudno przewidzieć nie tylko to, jak długo Nvidia będzie poprawiać wyniki, lecz także reakcję inwestorów i całego rynku. Inwestorzy mogą być coraz bardziej zmęczeni wysokimi oczekiwaniami, zwłaszcza że otoczenie rynkowe może stać się znacznie bardziej zmienne w drugiej połowie trzeciego kwartału — okresie, który zwykle przynosi nieco większe zawirowania.

Nvidia nadal znajduje się w korzystnej, „złotym środku” sytuacji, a spółka działa na najwyższym możliwym poziomie. Trudno zajmować pozycję przeciwko firmie, która notuje rzeczywisty wzrost zysków, osiąga wyjątkowo wysokie marże brutto i operacyjne oraz korzysta z rosnących nakładów inwestycyjnych klientów będących hiperskalerami, czyli wielkimi dostawcami usług chmurowych.

Wielcy dostawcy chmury zwiększają wydatki nie tylko po to, by rozwijać infrastrukturę AI i przygotować ją na kolejną generację zastosowań sztucznej inteligencji. Do tej grupy mogą dołączać także nowe firmy.

Meta Platforms (NASDAQ: META) i Oracle (NYSE: ORCL) coraz mocniej wchodzą na rynek wielkich dostawców chmury. Meta zdecydowała się oferować moc obliczeniową w ramach usługi Meta Compute. Oracle z kolei najwyraźniej nadało najwyższy priorytet rozwojowi Oracle Cloud Infrastructure (OCI). Spółka poświęciła nawet swój rating kredytowy, aby przeprowadzić jedną z najbardziej zdecydowanych zmian strategii w historii przedsiębiorstw.

Popyt na układy AI może jeszcze bardziej przewyższać podaż

Centra danych przeznaczone do obsługi sztucznej inteligencji powstają i będą szybko uruchamiane. W rezultacie kolejne generacje procesorów graficznych Nvidii będą nadal szybko znikać z rynku. Firmy znajdujące się na początku kolejki będą miały największe szanse na zakup najnowszych i najbardziej zaawansowanych układów, nawet za bardzo wysokie kwoty.

Jeśli popyt rzeczywiście 12-krotnie przewyższa podaż, trudno obecnie uzasadnić pesymistyczne podejście do akcji Nvidii. Taki układ wskazuje raczej na możliwość utrzymania obecnych trendów przez dłuższy czas, niż oczekuje większość rynku.

Nvidia ponownie dołączyła do grona spółek o kapitalizacji rynkowej wynoszącej 5 bln USD. Jej wskaźnik ceny do prognozowanych zysków (C/Z) wynosi 22,8. Przy takich parametrach i obecnej sytuacji fundamentalnej trudno zajmować pozycję przeciwko spółce.

Największym zagrożeniem dla pesymistów może być moment, w którym wielcy dostawcy chmury zaczną osiągać zwrot z inwestycji. Wzrost rynku usług chmurowych może wtedy przyspieszyć w sposób, który zaskoczy większość inwestorów.

Wyniki Amazona (NASDAQ: AMZN), Microsoftu (NASDAQ: MSFT) i Alphabetu (NASDAQ: GOOG) mogą sprawić, że Wall Street zacznie oczekiwać jeszcze wyższych nakładów inwestycyjnych, zamiast postrzegać je jako problem. Aby akcje Nvidii mogły przejść do kolejnego etapu wzrostu i zyskać dodatkowe 20 USD, wielcy dostawcy chmury będą musieli zobaczyć, jak przyspieszenie wzrostu przekłada się na wyraźny punkt zwrotny w przepływach pieniężnych netto.

Zobacz nasze centrum wiedzy o Sektory i technologia

▸ Komentarze (0)

Komentujesz jako Anonim. Bez konta, bez emaila.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.