Nvidia: największe ryzyko dla ceny akcji, o którym mało kto mówi (związane z wydatkami na AI)
Sercem boomu na sztuczną inteligencję (AI) jest, bez wątpienia, Nvidia (NASDAQ: NVDA). Producent układów GPU — czyli wyspecjalizowanych procesorów do wykonywania złożonych obliczeń — zasila centra danych, w których trenuje się i uruchamia m.in. ChatGPT, Claude oraz większość modeli AI.
Nic więc dziwnego, że Nvidia notuje wieloletnią serię bardzo mocnych wyników, niemal niespotykaną w czasach współczesnych. W roku fiskalnym 2022 spółka osiągnęła 26,9 mld USD przychodów. W ciągu ostatnich 12 miesięcy było to niemal 10 razy więcej: 253,5 mld USD.
Od stycznia 2022 r. kurs akcji spółki wzrósł o ponad 600%.
Takie tempo może sprawić, że inwestorzy zaczną nerwowo patrzeć na ryzyka. Nawet jeśli Nvidia wygląda dziś na nie do zatrzymania, istnieją realne zagrożenia — m.in. koncentracja klientów, silna konkurencja i fizyczne ograniczenia rozbudowy infrastruktury pod AI. Jednak według autora kluczowe ryzyko nadal umyka uwadze.
Fortuna Nvidii zależy od wydatków kilku gigantów technologicznych
Boom na AI napędzają w dużej mierze wydatki inwestycyjne (capex) — czyli środki, które spółka przeznacza na aktywa długoterminowe, takie jak budynki i sprzęt — generowane przez zaledwie kilka firm. Firmy takie jak Meta, Alphabet, Amazon, Microsoft i Oracle wydają na skalę, jakiej wcześniej nie widziano. Tylko w ubiegłym roku te pięć spółek wydało łącznie 412 mld USD — ponad dwa razy więcej niż dwa lata wcześniej.
Te wydatki są „paliwem” gospodarki opartej na AI. Trafiają do firm budujących centra danych, podmiotów zarządzających nimi w modelu chmurowym (neoclouds) oraz — co najważniejsze — do producentów chipów, takich jak Nvidia.
Jeśli tempo inwestycji wyhamuje, Nvidia będzie w kłopotach. To oczywiste. Mniej jasne jest jednak, dlaczego mogłoby do tego dojść.
Dlaczego zyski dużych firm mogą wyglądać lepiej niż odzwierciedla to realny koszt
Inwestorzy akceptowali ogromne wydatki w ostatnich latach z jednego prostego powodu: obserwowali, jak zyski dużych spółek rosną równolegle do tych nakładów. Widzisz, że zysk na akcję (EPS, czyli profit firmy przypadający na jedną akcję) skacze o 100% — i przestajesz się martwić „rachunkiem”. Po co się niepokoić wydatkami, skoro zyski eksplodują?
Jest jednak problem: w systemie działa opóźnienie i wzrost zysków może wkrótce wyglądać dużo gorzej niż dziś.
Kiedy Meta wydaje 50 mld USD na układy Nvidii, nie trafia to od razu do księgowej „paczki” kosztów w jednym okresie. Zostaje zakwalifikowane jako capex, a Meta może rozłożyć koszt w czasie. Na przykład: 10 mld USD rocznie przez pięć lat.
To, co pojawia się później, to amortyzacja: rozliczanie kosztu dużego zakupu w czasie lat, w których firma zakłada, że będzie z niego korzystać. Nie ma w tym nic nieuczciwego — to samo robi każda firma, która ma w majątku ciężki sprzęt albo fabryki.
Różnica polega na skali i harmonogramie. Często firma nie rozpoczyna naliczania amortyzacji, dopóki sprzęt nie zostanie oddany do użytku — a biorąc pod uwagę to, jak długo buduje się centrum danych dla AI, może to oznaczać długie oczekiwanie.
„Ściana amortyzacji” zbliża się
Wkraczamy w okres, w którym przychody rosną, ale rzeczywisty koszt wszystkich tych chipów nie zdążył jeszcze w pełni przełożyć się na wyniki. To „złoty czas, w którym wszyscy wyglądają dobrze” — jak ujął to jeden z analityków Morgan Stanley. Nie potrwa to jednak wiecznie. Nadchodzi „ściana amortyzacji”, a gdy nadejdzie, może pociągnąć w dół raportowane zyski dużych firm.
Wtedy inwestorzy mogą zacząć zwracać większą uwagę na poziom wydatków. Jeśli zyski będą się kurczyć, Meta i Amazon mogłyby ograniczyć ogromne plany capex. Mniej wydanych pieniędzy oznacza mniej zamówionych chipów — a to nie jest dobre dla każdego, kto posiada akcje Nvidii.
Kurs Nvidii może spaść, zanim spadną sprzedaż i zamówienia
Optymiści twierdzą, że portfel zamówień Nvidii jest „zapełniony”, a CEO Jensen Huang mówi, że spółka oczekuje 1 bln USD backlogu do końca roku — więc według nich nie ma realnego ryzyka dla sprzedaży Nvidii w najbliższym czasie.
Autor nie bagatelizuje tego argumentu, ale przypomina, że ceny akcji zależą od tego, jak inwestorzy widzą przyszłość. To oznacza, że akcje Nvidii mogą ucierpieć dużo wcześniej niż rzeczywiste zamówienia zaczną się pogarszać. Wystarczy, że inwestorzy uznają, iż duże firmy technologiczne będą w kolejnych latach ograniczać wydatki.
Na co powinni zwracać uwagę inwestorzy
Kluczowe pytania brzmią: kiedy to nastąpi i jak duże będzie uderzenie w wyniki — i, co ważne, nikt nie zna odpowiedzi. Widać niepewność w prognozach samych instytucji z Wall Street. Analitycy mają dość zbliżone cele przychodowe dla dużych firm na najbliższe lata, ale ich szacunki amortyzacji są rozbieżne.
To wszystko nie oznacza, że Nvidia jest słabą spółką — sprzedaje tyle chipów, ile tylko jest w stanie wyprodukować. Problem polega jednak na tym, że Nvidia polega na tym, iż capex będzie nadal rósł. Ten wzrost może zwolnić, kiedy inwestorzy zaczną dostrzegać prawdziwy koszt tych wydatków w sprawozdaniach finansowych. W ocenie autora „ściana amortyzacji” jest ważnym powodem, by dwa razy zastanowić się przed zakupem akcji Nvidii.
Czy kupować akcje Nvidii już teraz?
Zanim kupisz akcje Nvidii, rozważ to:
Zespół Motley Fool Stock Advisor wskazał 10 najlepszych spółek, które — jego zdaniem — inwestorzy powinni kupić teraz… ale Nvidia nie znalazła się w tym zestawieniu. Te 10 spółek, które zostały wybrane, może wygenerować bardzo wysokie zwroty w nadchodzących latach.
Warto też porównać momenty z przeszłości. Kiedy Netflix znalazł się na tej liście 17 grudnia 2004 r.… gdyby wówczas zainwestować 1 000 USD zgodnie z naszą rekomendacją, miałbyś 382 359 USD! Albo gdy Nvidia trafiła na listę 15 kwietnia 2005 r.… jeśli zainwestować 1 000 USD zgodnie z naszą rekomendacją, miałbyś 1 201 390 USD!
Stock Advisor odnotowuje łączny średni zwrot na poziomie 883% — czyli wynikiem miażdżącym przewagę nad 205% dla S&P 500. Nie przegap najnowszej listy top 10 dostępnej w Stock Advisor.
Zobacz 10 spółek
*Zwroty Stock Advisor według stanu na 27 czerwca 2026 r.*
Autor nie ma pozycji w żadnej ze spółek wymienionych w tekście. The Motley Fool ma pozycje i rekomenduje Alphabet, Amazon, Meta Platforms, Microsoft, Nvidia oraz Oracle. The Motley Fool ma politykę ujawnień.
Poglądy i opinie wyrażone w tym tekście są poglądami i opiniami autora i nie muszą odzwierciedlać stanowiska Nasdaq, Inc.
Dyskusje o NVDA na forum
Forum spółki →▸ Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.