Przejdź do treści
InwestHubDla inwestora — bez reklam

Nucor rośnie o 7,2% po mocnym kwartale, który prezes wiąże z agresywnymi taryfami Trumpa

Redakcja InwestHub · 29 lipca 2026 02:07

Nucor (NUE) we wtorek urósł o 7,2% i zbliżył się do 1 USD od swojego historycznego rekordu zamknięcia. W II kwartale spółka wyraźnie poradziła sobie lepiej od prognoz, a rekord osiągnęły także dostawy stali.

Zysk netto w II kwartale prawie się podwoił do 1,16 mld USD (5,04 USD na akcję) wobec 603 mln USD (2,60 USD na akcję) rok wcześniej. Przychody wzrosły o 9% kw./kw. oraz o 23% r./r., do 10,4 mld USD, głównie dzięki wyższym zyskom w segmencie hut stali, gdzie poprawiły się zarówno średnie ceny sprzedaży, jak i wolumeny.

W segmencie hut stali zyski wzrosły o 38% kw./kw. i niemal się podwoiły rok do roku, do 1,6 mld USD. Wynikało to z tego, że średnia cena sprzedaży stali Nucor wyniosła 1 145 USD za tonę, czyli była wyższa o 71 USD niż w poprzednim kwartale.

Nucor zapowiedział wyższe łączne zyski w III kwartale, ale nie podał konkretnego przedziału. Spółka oczekuje wzrostu zysków w segmencie hut stali dzięki wyższym faktycznie uzyskiwanym cenom we wszystkich głównych kategoriach produktów, wzrostu zysków w segmencie wyrobów ze stali dzięki wyższym wolumenom i uzyskiwanym cenom oraz spadku zysków w segmencie surowców z powodu niższych marż.

Amerykańscy producenci stali w dużej mierze korzystali w tym roku na nałożonych przez administrację Trumpa taryfach z sekcji 232. Wprowadzono 50% podatek na importowane towary wytwarzane prawie w całości z aluminium, stali lub miedzi, a prezes Nucor Leon Topalian przypisał te wyniki silnemu, agresywnemu stosowaniu ceł przez Trumpa.

„Żywiołowe egzekwowanie naszych przepisów handlowych ogranicza napływ nieuczciwie sprzedawanej stali na rynek USA” — powiedział prezes podczas konferencji wynikowej. Dodał, że mocny popyt „wysysa” zapasy na rynku krajowym, przez co długie terminy realizacji zamówień sprawiają, że kupujący szukają dostawców za granicą, nawet mimo 50% stawki taryfowej na import.

W II kwartale udział importu w amerykańskim rynku stali płaskorowalnej wyniósł 16,4%, wobec 14,4% w I kwartale, ale wciąż mniej niż 22% na początku 2025 roku.

„Jeśli zapytałbyś mnie pięć lat temu, czy zaakceptowałbym 16% importu do USA jako całość? Cały dzień, dzień po dniu!” — powiedział Topalian.

Na koniec prezes podkreślił wprost, że przy założeniu sprzedaży sprzed kilku lat nie wykluczał takiego poziomu importu.

Zobacz nasze centrum wiedzy o Akcje i spółki

▸ Komentarze (0)

Komentujesz jako Anonim. Bez konta, bez emaila.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.