Przejdź do treści
InwestHubDla inwestora — bez reklam

Nissan wrócił do zysku, ale ostrzega przed problemami na Bliskim Wschodzie i w Chinach

Redakcja InwestHub · 4 sierpnia 2026 02:19

Nissan Motor odnotował w pierwszym kwartale roku powrót do zysku. Wynik poprawiły działania ograniczające koszty oraz lepsza sprzedaż na niektórych rynkach.

Spółka z siedzibą w portowym mieście Jokohama wypracowała od stycznia do marca 3,8 mld JPY zysku netto, czyli około 24 mln USD. Rok wcześniej w tym samym okresie Nissan miał 115,8 mld JPY straty.

Kwartalna sprzedaż wyniosła 2,96 bln JPY, czyli około 19 mld USD. Była o 9,5% wyższa niż rok wcześniej, gdy sięgnęła 2,7 bln JPY.

Nissan przez dwa ostatnie lata obrotowe przynosił straty liczone w miliardach dolarów. Zarząd zapowiadał jednak powrót do zysku w obecnym roku obrotowym, który zakończy się w marcu 2027 roku.

Dyrektor generalny Ivan Espinosa powiedział dziennikarzom, że działania zmierzające do obniżenia kosztów nabierają tempa. Jednocześnie spółka nadal napotyka trudności na niektórych rynkach, między innymi na Bliskim Wschodzie. Sprzedaż rosła natomiast w Stanach Zjednoczonych i Japonii.

„Zarządzamy zakłóceniami tam, gdzie występują, i budujemy dynamikę tam, gdzie dostrzegamy możliwości” — powiedział Espinosa.

Wojna w Iranie doprowadziła ostatnio do faktycznego zamknięcia cieśniny Ormuz, ważnego szlaku dla japońskiego eksportu na Bliski Wschód.

Sprzedaż Nissana w Chinach ucierpiała z powodu ostrej konkurencji ze strony chińskich producentów samochodów, którzy wyprzedzili rywali pod względem elektryfikacji.

Producent elektrycznych modeli Leaf oraz luksusowych samochodów Infiniti obniżył roczną prognozę sprzedaży do 3,15 mln pojazdów. Oznacza to wynik zbliżony do ubiegłorocznego i niższy od wcześniejszych szacunków na poziomie 3,3 mln sztuk. Główną przyczyną obniżki są problemy na rynku chińskim.

Nissan współpracuje w ramach sojuszu z francuskim Renault SA oraz japońskim Mitsubishi Motors Corp. Spółka ma również partnerstwo z japońskim konkurentem, Honda Motor Co. Firmy dzielą się technologią i niektórymi częściami.

Espinosa poinformował, że linie produkcyjne zostały częściowo zatrzymane po trzęsieniu ziemi o magnitudzie 7,1, które w ubiegłym tygodniu nawiedziło Kumamoto w południowo-zachodniej Japonii. Żaden pracownik nie odniósł obrażeń. Nie uszkodzono też żadnych zakładów, w tym obiektów należących do partnerów Nissana.

Zakłócenia mają potrwać do środy i objąć 5 000 pojazdów.

W Stanach Zjednoczonych japońscy producenci samochodów odczuwają negatywne skutki ceł nałożonych przez prezydenta Donalda Trumpa. Po negocjacjach stawki obniżono z początkowych 27,5% do 15%. Nadal są jednak wyższe niż wcześniejsza stawka wynosząca 2,5%.

Kolejnym wyzwaniem są wyższe koszty materiałów.

Nissan podtrzymał wcześniejsze prognozy na obecny rok obrotowy. Spółka zakłada w nim 20 mld JPY, czyli około 127 mln USD, zysku przy sprzedaży na poziomie 13 bln JPY, czyli około 83 mld USD.

„Nasze priorytety pozostają bez zmian: tworzenie wartości dla klientów, poprawa rentowności i wolnych przepływów pieniężnych oraz budowa silniejszego i bardziej odpornego Nissana z myślą o długim terminie” — powiedział Espinosa.

Zobacz nasze centrum wiedzy o Akcje i spółki

▸ Komentarze (0)

Komentujesz jako Anonim. Bez konta, bez emaila.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.