Netflix traci 21% w tym roku. Historia wskazuje dobry moment na zakup
W tym czasie na giełdzie akcje Netflix (NASDAQ: NFLX) są niższe o 21% od początku roku i o 42% w porównaniu z ostatnimi 12 miesiącami – to zdecydowanie trudny okres.
Dla spółki, która przez lata była jedną z ulubionych historii wzrostu rynku, nastroje wyraźnie się pogorszyły. Za to gdy inwestorzy ostatnio dali za wygraną, ci, którzy utrzymali akcje, zostali później wynagrodzeni.
Wróćmy do kwietnia 2022 r. Netflix poinformował wtedy o pierwszym od ponad dekady spadku liczby subskrybentów, a kurs spółki spadł w jeden dzień o 35%. Firma straciła wówczas ponad 54 mld USD wartości rynkowej w ciągu nocy i zakończyła rok jako najsłabsza spółka w indeksie S&P 500 – około 60% poniżej poziomu z początku roku.
W tamtym momencie dominowało przekonanie, że streaming osiągnął szczyt, a Netflix wyczerpał przestrzeń do wzrostu.
Później okazało się jednak, że kierunek, który obrał Netflix, mógł być trafiony. Spółka zaostrzyła zasady dotyczące współdzielenia haseł i wdrożyła tańszy plan z reklamami.
Obie decyzje przyniosły efekt. Pod koniec 2023 r. Netflix znów notował rekordowy wzrost liczby subskrybentów, a kurs wzrósł o ponad 300% od dołka z 2022 r. „Skreślenie” firmy w czasie paniki okazało się błędem.
Co Netflix buduje teraz
Obecna historia przypomina tę sprzed lat – tym razem jednak istotne działania znów dzieją się poza samymi liczbami z raportów kwartalnych. W czerwcu Netflix uruchomił współpracę z francuskim nadawcą TF1 Group. W aplikacji Netflix pojawiły się kanały na żywo TF1 oraz biblioteka treści na żądanie.
To pierwszy raz w historii firmy, gdy dystrybuuje ona liniowe kanały (transmitowane zgodnie z ramówką innego podmiotu) dostarczane przez zewnętrznego partnera. Pokazuje to też większą ambicję: by Netflix stał się „wejściem” do telewizji jako całości.
Transmisje na żywo obejmują też inne rynki niż Francja. Netflix zaplanował w swojej ofercie mecze NFL, w tym spotkanie sezonu regularnego rozegrane w Australii, oraz zabezpieczył prawa do Westminster Kennel Club Dog Show.
W obszarze reklam firma wdraża dynamiczne wstawianie reklam podczas transmisji na żywo i planuje rozszerzyć swój wariant z reklamami na 15 nowych krajów w 2027 r.
To nie znosi jednak ryzyka. Konkurencja ze strony m.in. Walta Disneya jest bardzo silna, wydatki na treści są wysokie, a mocno przeceniony kurs może utrzymywać się na niskim poziomie dłużej, niż zakłada ktokolwiek.
Historia pokazuje jednak, że obstawianie przeciw Netflixowi w czasie przeceny nie ma dobrych wyników. Dla cierpliwych inwestorów, którzy potrafią spojrzeć poza wykres ceny, rosnąca przepaść między zachowaniem kursu a tym, co dzieje się w biznesie, jest argumentem, by przyjrzeć się spółce ponownie.
Czy kupować akcje Netflix teraz?
Zanim kupisz akcje Netflix, zwróć uwagę na to: zespół analityków Motley Fool Stock Advisor wskazał 10 spółek, które – jego zdaniem – inwestorzy powinni kupić teraz, ale Netflix nie znalazł się w tym zestawieniu.
Te 10 spółek mogłoby w kolejnych latach przynieść bardzo wysokie zwroty.
Spójrz też, jak wyglądały rekomendacje z wcześniejszych list. Gdy Netflix znalazł się w tym zestawieniu 17 grudnia 2004 r., inwestycja 1 000 USD zgodnie z ówczesną rekomendacją dałaby 418 761 USD. A gdy Nvidia znalazła się w tej samej ofercie 15 kwietnia 2005 r., inwestycja 1 000 USD dałaby 1 195 804 USD.
Warto przy tym zauważyć, że łączny średni zwrot Stock Advisor wynosi 918% – to wynik wyraźnie lepszy niż 208% dla S&P 500. Nie przegap najnowszej listy top 10 dostępnej dzięki Stock Advisor.
10 spółek
*Zwroty Stock Advisor według stanu na 4 lipca 2026 r.*
Dyskusje o DIS na forum
Forum spółki →▸ Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.