Przejdź do treści
InwestHubDla inwestora — bez reklam

Napływy do ETF-ów Hyperliquid odwróciły się. Czy to powód do obaw?

Redakcja InwestHub · 14 sierpnia 2026 20:15

Fundusze ETF (notowane na giełdzie produkty inwestycyjne) związane z konkretnymi kryptowalutami są zwykle kupowane przez inwestorów, którzy liczą na wzrost ich wartości. Sprzedaż takich funduszy może oznaczać realizację zysków albo zmianę pozytywnego nastawienia do danego aktywa.

W przypadku funduszy posiadających akcje same przepływy kapitału nie zawsze pokazują pełny obraz sytuacji. ETF może odnotowywać odpływy, a jego cena mimo to może rosnąć, jeśli akcje znajdujące się w jego portfelu zyskują na wartości.

W przypadku funduszy związanych z Hyperliquid sytuacja wygląda inaczej. Grayscale Hyperliquid Staking ETF (NASDAQ: HYPG), Bitwise Hyperliquid ETF (NYSEMKT: BHYP) oraz 21Shares Hyperliquid ETF (NASDAQ: THYP) dobrze rozpoczęły działalność, ale ich początkowa dynamika wygasła.

Największy z tej niewielkiej grupy funduszy, Grayscale Hyperliquid Staking ETF, zbliża się do 113 mln USD aktywów pod zarządzaniem. Fundusz działa od nieco ponad dwóch miesięcy. Dwa pozostałe ETF-y zadebiutowały w maju i łącznie mają już ponad 150 mln USD aktywów pod zarządzaniem. To wysokie wartości jak na tak krótki okres działalności i silną konkurencję na rynku funduszy ETF związanych z kryptowalutami.

### Presja ze strony kontraktów bezterminowych

Hyperliquid jest największym zdecentralizowanym protokołem do handlu kontraktami bezterminowymi. Są to instrumenty pochodne, które pozwalają obstawiać wzrost lub spadek ceny aktywa bez określonej daty wygaśnięcia. W pierwszym kwartale 2026 roku token Hyperliquid był najczęściej wybieranym aktywem w transakcjach kontraktami bezterminowymi o łącznym wolumenie przekraczającym 633 mld USD.

Znaczna część opłat związanych z tym handlem trafiała na skup tokenów Hyperliquid, ograniczając ich podaż na rynku.

Problemem dla inwestorów jest jednak rosnąca konkurencja. Coraz więcej scentralizowanych giełd dostrzega potencjał rynku kontraktów bezterminowych. JPMorgan wskazuje, że presję na Hyperliquid może zwiększyć sytuacja, w której inwestorzy ostatecznie wybiorą platformy regulowane w Stanach Zjednoczonych. Hyperliquid nie spełnia tego warunku.

Trzy wymienione ETF-y są regulowanymi produktami inwestycyjnymi. Jeśli jednak Hyperliquid straci część swojej przewagi na rynku kontraktów bezterminowych, pozyskiwanie nowych środków przez te fundusze może stać się trudniejsze.

### Rynek predykcyjny daje Hyperliquid nową szansę

Kontrakty bezterminowe są problemem, który inwestorzy Hyperliquid powinni brać pod uwagę. Nie muszą jednak oznaczać końca tego tokena. Nowym źródłem wzrostu mogą być rynki predykcyjne, na których uczestnicy kupują kontrakty dotyczące wyniku przyszłych wydarzeń.

Macquarie prognozuje, że do 2030 roku wolumen obrotu kontraktami typu „tak/nie” na tych rynkach sięgnie 1,5 bln USD. Hyperliquid od kilku miesięcy rozwija działalność w segmencie kontraktów na wydarzenia. Obecnie odpowiadają one jednak za niewielką część obrotu w porównaniu z kontraktami bezterminowymi.

Największa szansa dla Hyperliquid na tym rynku może wiązać się z obsługą profesjonalnych inwestorów, takich jak fundusze hedgingowe, a nie z przyciąganiem małych uczestników, którzy traktują kontrakty „tak/nie” przede wszystkim jako sposób obstawiania wyników sportowych.

Niedawna aktualizacja Hyperliquid umożliwia profesjonalnym inwestorom utrzymywanie kontraktów bezterminowych i kontraktów na wydarzenia na jednym rachunku z depozytem zabezpieczającym. Taki rachunek pozwala również korzystać z dźwigni finansowej, czyli zawierać pozycje o wartości większej niż wniesiony kapitał.

Jeśli rynek predykcyjny będzie się rozwijał, inwestorzy mogą ponownie zainteresować się ETF-ami Hyperliquid. Na razie jest zbyt wcześnie, by uznawać spowolnienie napływów do tych funduszy za powód do obaw.

Zobacz nasze centrum wiedzy o Aktywa alternatywne

▸ Komentarze (0)

Komentujesz jako Anonim. Bez konta, bez emaila.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.