Przejdź do treści
InwestHubDla inwestora — bez reklam

Musk przebijał menedżerów SpaceX śmiałymi deklaracjami

Redakcja InwestHub · 5 sierpnia 2026 02:06

Elon Musk wykorzystał pierwszą konferencję wynikową SpaceX do przedstawienia bardzo ambitnych prognoz dotyczących działalności i przyszłości spółki. Pozostali menedżerowie próbowali przedstawiać te plany w bardziej ostrożny i konkretny sposób. To zapowiedź tego, jak może wyglądać komunikacja SpaceX po wejściu na rynek publiczny. Spółka działa w trzech głównych obszarach: wynoszeniu rakiet, wynajmie mocy obliczeniowej oraz telekomunikacji satelitarnej.

Wtorkowa konferencja była kolejnym przykładem wieloletniego schematu. Musk składa bardzo śmiałe obietnice, a jego współpracownicy próbują później przedstawić je inwestorom w bardziej realistycznej formie. Podobnie wyglądało to w Tesli. Niedawna analiza TechCrunch pokazała, że najbogatszy człowiek świata coraz więcej mówi o futurystycznych projektach, podczas gdy pozostali menedżerowie koncentrują się na bieżącej sprzedaży samochodów.

Jedna z najważniejszych zapowiedzi Muska dotyczyła usługi Starlink. Stwierdził on, że w ciągu „mniej niż 10 lat” Starlink może odpowiadać za „większość światowego internetu”. Zastrzegł, że chodzi o kraje, w których SpaceX może legalnie działać, czyli — jak ocenił — zdecydowaną większość państw.

Musk odniósł się w ten sposób do planów wystrzelenia pierwszych satelitów Starlink w wersji „V3”. Mają one oferować znacznie większą przepustowość niż wcześniejsze modele.

„Ludziom trudno to sobie wyobrazić, ale w pewnym momencie Starlink może odpowiadać za większość światowego internetu, przynajmniej w krajach, w których możemy działać, a jest ich zdecydowana większość. Warto o tym pamiętać. Nie jest to perspektywa odległa jak nieskończona przyszłość. Mówimy o okresie krótszym niż 10 lat” — powiedział Musk.

Kilka minut później dyrektor operacyjna SpaceX Gwynne Shotwell przedstawiła tę samą perspektywę w znacznie ostrożniejszy sposób. Powiedziała, że dodatkowa przepustowość zapewniona przez satelity V3 pozwoli spółce nadal poprawiać jakość usług — która już teraz jest bardzo wysoka — i obsługiwać coraz większą liczbę klientów na całym świecie. Dodała, że w nadchodzących latach Starlink ma odpowiadać za „znaczącą część globalnego ruchu internetowego”. To nadal ambitna prognoza, ale sformułowana znacznie ostrożniej.

Podobna różnica pojawiła się przy prognozach finansowych. Dyrektor finansowy SpaceX Bret Johnsen przedstawił jedną z niewielu nowych liczb dotyczących przyszłych wyników spółki. Mówił o stosunkowo nowej działalności polegającej na wynajmowaniu mocy obliczeniowej innym firmom zajmującym się sztuczną inteligencją. Ten segment pomógł SpaceX wygenerować miliardy USD dodatkowej gotówki w krótkim czasie.

Johnsen podkreślił, że popyt we wszystkich trzech segmentach działalności pozostaje silny, szczególnie w usługach chmurowych. Według niego warunki ekonomiczne kolejnych umów są coraz korzystniejsze, a nierównowaga między popytem a podażą na rynku mocy obliczeniowej powinna się utrzymać.

Dodał, że obecne warunki pozwalają SpaceX odzyskiwać kapitał zainwestowany w nowe zasoby obliczeniowe w czasie krótszym niż rok. Poinformował również, że w pierwszych tygodniach trzeciego kwartału spółka zakontraktowała dodatkowe 6,7 mld USD przychodów z usług chmurowych w okresie sześciu miesięcy, którego realizacja zacznie się w październiku tego roku.

Johnsen stwierdził, że razem z udziałem Cursor stawia to SpaceX na ścieżce do osiągnięcia 100 mld USD rocznego przychodu w ujęciu annualizowanym (ARR, czyli prognozowanym tempie rocznych przychodów) do końca tego roku. Chodzi o przeliczenie przychodów z określonego okresu na wartość całoroczną. Prognoza została oparta na oczekiwanych przychodach w grudniu tego roku.

Dwadzieścia minut później Musk wyraźnie podbił tę prognozę.

„Dla jasności: osiągnięcie 100 mld USD ARR w grudniu nie jest znakiem zapytania. To wynik, który osiągnęlibyśmy, gdybyśmy zasadniczo nic nie zrobili. Myślę więc, że może być wyższy. Prawdopodobnie będzie wyższy” — powiedział.

Musk podniósł również prognozę dotyczącą całkowitych przychodów SpaceX. Spółka informowała w dokumentach związanych z pierwszą ofertą publiczną akcji, że może osiągnąć 1 bln USD przychodów w 2031 roku. Podczas konferencji Musk powiedział, że termin ten został przesunięty na 2030 rok, a istnieje także „niezerowa szansa”, że cel zostanie osiągnięty już w 2029 roku.

Ten sam schemat powtarzał się przy programie księżycowym. Pytanie akcjonariusza o postępy w pracach nad systemem lądowania ludzi na Księżycu, rozwijanym przez SpaceX dla misji Artemis NASA z wykorzystaniem rakiety Starship, skłoniło Muska do stwierdzenia, że prototyp może być gotowy do lotów z ludźmi do końca przyszłego roku.

Później powiedział, że mniej więcej o tej porze w przyszłym roku SpaceX będzie przeprowadzać loty rakiet Starship raz dziennie, a być może nawet częściej.

Shotwell od razu doprecyzowała wypowiedź Muska dotyczącą lotów załogowych. Podkreśliła, że SpaceX nadal koncentruje się na kamieniach milowych wymaganych przez NASA. Jednocześnie przedstawiła bardziej ogólny, choć wciąż ambitny cel: „Chcemy postawić stopy na powierzchni Księżyca w 2028 roku”.

Realizacja tych planów będzie niemożliwa, jeśli SpaceX nie udowodni, że Starship może latać bez awarii, a przede wszystkim stać się w pełni wielokrotnego użytku. Kluczowym elementem jest osłona termiczna. Chroni ona górny stopień Starshipa przed zniszczeniem podczas ponownego wejścia w atmosferę Ziemi.

Najlepsze wyniki ulepszonej osłony termicznej SpaceX uzyskała podczas ostatniego lotu testowego Starshipa. Rakieta wodowała w zeszłym miesiącu na Oceanie Indyjskim i nadal pozostaje w całości. Mimo że nie została jeszcze odzyskana, Musk powiedział we wtorek, że „uznałby problem osłony termicznej za rozwiązany”.

Musk wielokrotnie składał już bardzo śmiałe obietnice dotyczące SpaceX, które nie zostały zrealizowane. W 2016 roku zapowiadał, że wyśle ludzi na Marsa w ciągu sześciu lat.

Różnica polega na tym, że SpaceX jest obecnie spółką publiczną. Oznacza to, że spółka i jej zarząd podlegają regulacjom oraz potencjalnym karom, jeśli składają obietnice, o których wiedzą, że nie mogą ich spełnić.

Amerykańska Komisja Papierów Wartościowych i Giełd (SEC) znacznie ograniczyła jednak działania egzekucyjne wobec przedsiębiorstw, szczególnie spółek publicznych. Podobnie postępuje Departament Sprawiedliwości. Jeśli SpaceX nie zrealizuje bardzo optymistycznych zapowiedzi Muska, inwestorzy mogą mieć również ograniczone możliwości dochodzenia roszczeń w sądzie cywilnym. Spółka praktycznie zabezpieczyła się przed tego rodzaju pozwami, rejestrując działalność w Teksasie.

Zobacz nasze centrum wiedzy o Akcje i spółki

▸ Komentarze (0)

Komentujesz jako Anonim. Bez konta, bez emaila.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.