Bristol Myers Squibb (BMY) zakończyła drugi kwartał wynikami lepszymi od oczekiwań i podniosła całoroczne prognozy. Morgan Stanley przeanalizował te same wyniki i utrzymał ocenę „Underweight”, czyli zakładającą, że akcje spółki w ciągu najbliższych 12–18 miesięcy wypadną słabiej niż walory konkurentów.
Bank wyznaczył cenę docelową akcji na 40 USD. To znacznie mniej niż kurs zamknięcia z 31 lipca, który wyniósł 65,31 USD. Ta decyzja pokazuje, jak Wall Street ocenia firmę farmaceutyczną, która obecnie radzi sobie dobrze, ale w 2027 i 2028 roku może mierzyć się z większymi trudnościami.
### Mocny drugi kwartał i wyższe prognozy
Bristol Myers Squibb wypracowała w drugim kwartale skorygowany zysk na akcję w wysokości 2,04 USD, przy przychodach wynoszących 12,97 mld USD. Analitycy oczekiwali odpowiednio 1,60 USD zysku na akcję i około 11,86 mld USD przychodów.
Taką kombinację lepszych wyników i podniesionych prognoz określa się na rynku jako „beat and raise”. Oznacza to, że spółka przekroczyła oczekiwania za miniony kwartał, a następnie zwiększyła prognozy na pozostałą część roku.
Zarząd prognozuje obecnie, że przychody w całym 2026 roku wyniosą od 49,0 mld USD do 50,0 mld USD. Skorygowany zysk na akcję ma się znaleźć w przedziale od 6,75 USD do 7,00 USD.
Spółka zwiększyła również prognozę kosztów operacyjnych do około 16,5 mld USD. Dodatkowe wydatki mają sfinansować prace nad lekami znajdującymi się w fazie rozwoju oraz wprowadzanie produktów na rynek.
Po publikacji wyników kurs akcji wzrósł i zachował się lepiej niż indeks S&P 500.
### Eliquis odpowiadał za dużą część wzrostu
Za znaczną część poprawy wyników odpowiadał Eliquis, lek przeciwkrzepliwy sprzedawany przez Bristol Myers Squibb wspólnie z Pfizerem.
Eliquis należy do tak zwanego portfela starszych, dobrze ugruntowanych leków. Nie jest częścią nowszych produktów wzrostowych, które w przyszłości mają przejąć rolę głównych źródeł przychodów.
Bristol Myers Squibb oczekuje obecnie, że globalna sprzedaż Eliquis wzrośnie w tym roku o 20–25 proc. Wcześniejsza prognoza zakładała wzrost o 10–15 proc. Podwyższenie prognozy sprzedaży tego leku odpowiadało za około połowę całkowitej poprawy prognoz spółki.
Pojawia się jednak istotne ryzyko. Największy wkład w mocny kwartał miał lek, który wkrótce straci ochronę patentową w Stanach Zjednoczonych. Nowsze produkty, mające napędzać przyszły wzrost, wniosły do wyników mniej. Ma to znaczenie dla wyceny spółki w kolejnych latach.
### Dlaczego Morgan Stanley utrzymał rekomendację „Underweight” i cenę docelową 40 USD
Mimo mocnego kwartału Morgan Stanley utrzymał rekomendację „Underweight” oraz cenę docelową na poziomie 40 USD, znacznie poniżej obecnego kursu akcji.
Analityk Morgan Stanley Terence Flynn wraz z zespołem oszacował, że Bristol Myers Squibb wypracuje 5,72 USD zysku na akcję w przyszłym 12-miesięcznym okresie, obejmującym czas od końca 2027 do połowy 2028 roku. Następnie pomnożył tę wartość przez 7, uzyskując cenę docelową 40 USD.
Mnożnik zysku pokazuje, ile inwestorzy płacą za każdą jednostkę przyszłego zysku spółki. Niski mnożnik oznacza zazwyczaj mniejsze zaufanie do dalszego wzrostu wyników.
Zastosowany mnożnik 7 jest znacznie niższy od średniej Bristol Myers Squibb z ostatnich 10 lat, wynoszącej około 14, oraz od średniej dla całej branży, która wynosi około 15. Morgan Stanley zakłada więc, że zyski spółki będą w kolejnych latach spadać, a nie rosnąć.
### Wygasające patenty oznaczają ryzyko utraty 30 mld USD przychodów
Najważniejszym argumentem za ostrożnym podejściem jest fala wygasających patentów. Do 2030 roku Bristol Myers Squibb może stracić około 30 mld USD przychodów w związku z utratą wyłączności na starsze leki, które wkrótce będą musiały konkurować z tańszymi odpowiednikami generycznymi.
Po wygaśnięciu ochrony patentowej konkurenci mogą sprzedawać tańsze odpowiedniki. Sprzedaż oryginalnego leku zwykle wtedy szybko spada.
Morgan Stanley obawia się, że nowsze produkty oraz projekty znajdujące się w fazie rozwoju nie przyniosą wystarczających przychodów, aby zastąpić wpływy tracone przez starsze leki.
Szacunki banku zakładają spadek całkowitych przychodów z około 49,9 mld USD w 2026 roku do około 39,2 mld USD w 2028 roku. Jeśli ten scenariusz się sprawdzi, zyski najpierw spadną, a dopiero później mogą zacząć się odbudowywać. To właśnie odzwierciedla niski mnożnik wykorzystany przy wycenie akcji.
### Opóźnienia w badaniach zwiększają niepewność
Kilka wyników badań leków znajdujących się w późnej fazie rozwoju, które mogłyby zmienić perspektywy spółki, zostało opóźnionych.
Najważniejszym z nich jest Milvexian, eksperymentalny lek przeciwkrzepliwy przeznaczony dla pacjentów z zaburzeniami rytmu serca. Bristol Myers Squibb oczekiwała wyników dużego badania pod koniec tego roku. Obecnie dane mają zostać udostępnione dopiero w pierwszym kwartale 2027 roku.
Spółka tłumaczy opóźnienie tempem rekrutacji uczestników. Pacjenci muszą najpierw doświadczyć zdarzenia spełniającego kryteria, takiego jak udar, aby naukowcy mogli zmierzyć działanie leku. Takie zdarzenia występują wolniej, niż zakładała Bristol Myers Squibb.
Słabsza od oczekiwanej okazała się również sprzedaż Cobenfy, leku stosowanego w leczeniu schizofrenii, po jego wprowadzeniu na rynek. Bristol Myers Squibb sprawdza obecnie, czy ten sam lek może pomagać także pacjentom z psychozą związaną z chorobą Alzheimera.
Inwestorzy oczekiwali wyników badania III fazy dotyczącego tego zastosowania jeszcze w tym roku. Obecnie mają one pojawić się dopiero na początku 2027 roku.
Takie opóźnienia przesuwają na późniejsze lata wydarzenia, które mogłyby potwierdzić potencjał wzrostowy spółki. Do tego czasu analitycy pozostają ostrożni.
Nie wszystkie ważne wydarzenia są jednak odległe. Bristol Myers Squibb nadal oczekuje decyzji amerykańskiej Agencji Żywności i Leków (FDA) w sprawie leku przeciwnowotworowego Iberdomide do 17 sierpnia 2026 roku. Spółka spodziewa się również wyników badania leku Admilparant stosowanego w chorobach płuc w drugiej połowie tego roku.
### Kurs akcji wyraźnie wzrósł w 2026 roku
Ostrożna ocena Morgan Stanley wyraźnie różni się od zachowania akcji na rynku. Bristol Myers Squibb wyprzedziła szeroki rynek w 2026 roku, mimo obaw związanych z wygasającymi patentami.
31 lipca kurs zamknął się na poziomie 65,31 USD, w pobliżu 52-tygodniowego maksimum wynoszącego 65,66 USD. W ciągu miesiąca akcje zyskały około 15,7 proc., a w ciągu ostatnich pięciu dni około 4,6 proc. 52-tygodniowe minimum wynosiło 42,52 USD, co pokazuje skalę tegorocznego wzrostu. Od początku roku kurs wzrósł o prawie 18 proc., wyprzedzając wzrost indeksu S&P 500.
Tegoroczny rajd sprawił, że cena docelowa Morgan Stanley oznaczałaby obecnie silny spadek kursu. Wyjaśnia to również, dlaczego większość analityków ocenia akcje znacznie wyżej.
### Większość analityków widzi wyższą wycenę
Morgan Stanley pozostaje wyjątkiem, a nie reprezentantem rynkowego konsensusu. Średnia cena docelowa analityków wynosi 65,37 USD. Najwyższa prognoza, na poziomie 75 USD, należy do Piper Sandler, który pod koniec lipca utrzymał rekomendację „Buy”, czyli „kupuj”.
Ogólna ocena rynku to „Moderate Buy”, czyli umiarkowane zalecenie kupna. Wyraźnie różni się ono od oceny Morgan Stanley, która odpowiada podejściu zbliżonemu do rekomendacji „sprzedawaj”.
Spór między analitykami dotyczy przede wszystkim tego, w jakim stopniu nowe leki zastąpią przychody tracone po wygaśnięciu patentów oraz kiedy to nastąpi.
### Co inwestorzy powinni obserwować
Bristol Myers Squibb ma obecnie mocną pozycję, ale jej przyszłość pozostaje przedmiotem sporu. Bieżąca działalność jest stabilna, rentowność dywidendy wynosi około 3,9 proc., a krótkoterminowe zyski rosną.
Największe ryzyko pojawia się po 2026 roku, gdy utrata ochrony patentowej zacznie mocniej obciążać wyniki, a nowsze leki będą musiały wypełnić powstałą lukę.
Najważniejsze wydarzenia do obserwowania to:
- decyzja FDA w sprawie Iberdomide, oczekiwana 17 sierpnia, która może dostarczyć spółce nowego źródła wzrostu;
- wyniki sprzedaży Cobenfy, ponieważ słabe tempo wzrostu sprzedaży wspierałoby ostrożny scenariusz dla akcji;
- dane dotyczące Milvexianu w 2027 roku, które mogą najmocniej wpłynąć na ocenę przyszłej wyceny spółki.
Dla inwestorów nastawionych na dochód dywidenda i stabilne przepływy pieniężne mogą częściowo ograniczać ryzyko. Inwestorzy szukający wzrostu muszą natomiast uwzględnić, że dobre wyniki bieżącego kwartału nie rozstrzygają sytuacji spółki w 2027 i 2028 roku.
Wielkość pozycji należy dostosować do własnej tolerancji ryzyka, a najważniejszym czynnikiem, który trzeba obserwować, pozostaje utrata wyłączności patentowej.
▸ Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.