Przejdź do treści
InwestHubDla inwestora — bez reklam

Czy Microsoft jest przewartościowany? Wzrost Azure i popularność Copilota poprawiają nastroje

Redakcja InwestHub · 5 sierpnia 2026 02:06

Microsoft (MSFT) zakończył kolejny mocny kwartał. Szybki wzrost usługi Azure, rosnące wykorzystanie Microsoft 365 Copilot oraz większe umowy chmurowe z dużymi przedsiębiorstwami pomagają spółce przekładać wysokie nakłady na sztuczną inteligencję na widoczną poprawę działalności.

Ostatnie wyniki i dobra koniunktura wokół sztucznej inteligencji znalazły odzwierciedlenie w kursie akcji. W ciągu 7 dni akcje Microsoftu zyskały 23,97%, a w ciągu 30 dni wzrosły o 24,88%, do 487,65 USD. Jednocześnie całkowita stopa zwrotu dla akcjonariuszy w ujęciu rocznym nadal wynosi -6,86%, a w horyzoncie pięciu lat sięga 77,39%. Sugeruje to, że krótkoterminowa dynamika ponownie się poprawiła po bardziej mieszanym okresie dla inwestorów długoterminowych.

Inwestorzy oceniający Microsoft są podzieleni. Zwolennicy spółki uważają, że wzrost napędzany sztuczną inteligencją uzasadnia ostatni skok kursu. Przeciwnicy wskazują na wysokie nakłady inwestycyjne oraz ryzyko kontroli regulacyjnych, które mogą ograniczyć długoterminowe zwroty. Który z tych punktów widzenia lepiej odzwierciedla obecną wycenę?

Najczęściej obserwowany scenariusz zakłada przewartościowanie o 16,1%. W porównaniu z ostatnim kursem zamknięcia na poziomie 487,65 USD szacowana wartość godziwa Microsoftu wynosi 419,91 USD. Według tego scenariusza obecny optymizm związany ze sztuczną inteligencją jest już w dużej mierze uwzględniony w cenie akcji.

Microsoft rzadko jest wyceniany nisko, dlatego szczególną uwagę zwraca spadek mnożników wyceny. Przy kursie w okolicach 380 USD akcje były notowane przy około 22–23-krotności kroczących zysków oraz około 14-krotności wartości przedsiębiorstwa do EBITDA. Wskaźnik EV/EBITDA porównuje wartość całej spółki z jej wynikiem operacyjnym przed odliczeniem odsetek, podatków i amortyzacji. Był to najniższy poziom wyceny Microsoftu od lat, a spadek mnożników wyglądał raczej na obawę związaną z cyklem wysokich nakładów inwestycyjnych niż na oznakę pogorszenia działalności. Wycena znajdowała się przy tym wyraźnie poniżej siedmioletniego historycznego zakresu dla spółki.

Rentowność kapitału własnego Microsoftu wynosi około 33%, a rentowność zainwestowanego kapitału około 21%. Bilans spółki jest efektywnie oparty na nadwyżce gotówki nad zadłużeniem. Jej przewaga konkurencyjna obejmuje działalność dla przedsiębiorstw i usługi chmurowe, Azure, pakiet Office, system Windows oraz możliwości rozwoju na rynku sztucznej inteligencji dzięki Copilotowi i udziałom w OpenAI. Pod tym względem Microsoft pozostaje jedną z najlepiej zabezpieczonych spółek wśród dużych firm technologicznych.

Zysk operacyjny pozostaje bardzo stabilny, mimo że raportowany zysk według zasad GAAP może się zmieniać pod wpływem wahań niezwiązanych bezpośrednio z podstawową działalnością, między innymi wynikających z inwestycji w OpenAI.

Ten scenariusz wyceny opiera się przede wszystkim na wysokich marżach, wysokiej rentowności kapitału oraz określonej długoterminowej ścieżce wzrostu zysków.

Wynik: wartość godziwa 419,91 USD, czyli akcje są przewartościowane.

Inwestorzy powinni jednak obserwować, czy nakłady na sztuczną inteligencję przełożą się na trwały wzrost zysków. Ryzykiem pozostają również działania regulatorów, które mogłyby zaszkodzić kluczowym obszarom działalności chmurowej.

### Inne spojrzenie na wycenę Microsoftu

Najczęściej obserwowany scenariusz wskazuje na wartość godziwą w wysokości 419,91 USD, ale bieżące dane rynkowe pokazują także inne podejście. Przy wskaźniku ceny do zysku (P/E) na poziomie 27,1 spółka jest wyceniana niżej niż firmy z amerykańskiego sektora oprogramowania, dla którego średnia wynosi 29,9. Jednocześnie Microsoft jest wyceniany wyżej niż średnia dla porównywalnych spółek, wynosząca 24,8, a szacowany godziwy poziom tego wskaźnika wynosi 48,7.

Taka różnica wskazuje na ryzyko wyceny, jeśli punktem odniesienia pozostaną obecne mnożniki spółek porównywalnych. Jednocześnie może oznaczać potencjalne wsparcie dla kursu, jeśli rynek z czasem zbliży wycenę Microsoftu do wyższego godziwego poziomu wskaźnika P/E. Który punkt odniesienia wydaje się bardziej realistyczny: obecna wycena spółek porównywalnych czy poziom wskaźnika, do którego rynek może z czasem zmierzać?

Dane dotyczące wskaźnika P/E Microsoftu odnoszą się do sierpnia 2026 roku.

Zobacz nasze centrum wiedzy o Akcje i spółki

▸ Komentarze (0)

Komentujesz jako Anonim. Bez konta, bez emaila.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.