Pomijam technologie detaliczne. Dokupuję Microsoft — stabilne źródło gotówki dla przedsiębiorstw
Kupuję akcje Microsoft (NASDAQ: MSFT) i dokupuję je przy każdym spadku kursu. Gdy cena spadła do 373 USD w czerwcu, firma notowała 18,3% wzrost przychodów rok do roku. Traktuję to jako okazję długoterminową. Posiadam te akcje jako źródło dochodu na emeryturę przez następne 20 lat.
To, co mnie przekonuje, jest prozaiczne, ale solidne. Microsoft sprzedaje podstawowe rozwiązania, od Windows i Office 365, przez Azure i GitHub, po Dynamics i LinkedIn. Firmy rzadko rezygnują z takiego stosu technologicznego podczas recesji. Zwykle odnawiają licencje, rozszerzają usługi i płacą więcej w kolejnych cyklach. To właśnie ten stabilny przepływ gotówki chcę mieć w portfelu.
Mam trzy główne powody, dla których ciągle dokupuję.
Po pierwsze, wyniki operacyjne biją oczekiwania. W III kwartale roku fiskalnego 2026 zysk na akcję (EPS) wyniósł 4,27 USD wobec szacunków 4,07 USD. To czwarty kolejny wynik powyżej oczekiwań. Przychody sięgnęły 82,89 mld USD. Segment Intelligent Cloud urósł o 30%, Azure o 40%, a biznes AI działa przy rocznym tempie 37 mld USD, co oznacza wzrost o 123% w skali roku. Dane Alpha Vantage pokazują 12 kolejnych kwartalnych wyników powyżej oczekiwań i wskaźnik trafień 83,8% w ciągu 130 kwartałów.
Po drugie, księga zleceń dająca widoczność przychodów jest ogromna. Pozostałe zobowiązania wynikające z kontraktów (commercial remaining performance obligations) wzrosły o 99% i osiągnęły 627 mld USD, co daje wieloletnią widoczność przychodów. Do tego dochodzi restrukturyzowana umowa z OpenAI: Microsoft ma około 27% udziałów wycenianych na około 135 mld USD, zabezpieczone prawa własności intelektualnej do 2032 roku oraz dodatkowe zobowiązanie do wykorzystania Azure warte 250 mld USD. Dzięki temu mam ekspozycję na nowatorskie projekty sztucznej inteligencji bez konieczności ponoszenia całości ryzyka związanego z dużym spalaniem gotówki.
Po trzecie, bilans i profil zwrotów wykonują ciężką pracę. Rentowność kapitału własnego (ROE) wynosi 33,28%, marża operacyjna 45,62%, pokrycie odsetek 53,89x, a dług do kapitału własnego 0,176. Wskaźnik cena/zysk (trailing P/E) wynosi 22, a wskaźnik cena/zysk prognozowany (forward P/E) 19. Firma generuje zyski na akcję rosnące tempem, które rzadko spotykam przy takiej wycenie podczas rynkowej paniki. Rentowność dywidendy to 1,01%, ale w ostatnim kwartale Microsoft zwrócił akcjonariuszom 12,7 mld USD w formie dywidend i skupu akcji, co oznacza wzrost o 32%.
Ryzyko, którego nie ignoruję, to nakłady inwestycyjne (capex). Nakłady inwestycyjne w III kwartale wyniosły 30,88 mld USD (wzrost o 84,39%). Udział Microsoftu w stratach OpenAI to 3,1 mld USD w I kwartale roku fiskalnego 2026 wobec 523 mln USD rok wcześniej. Gdyby monetyzacja AI utknęła, te wydatki mogłyby stać się problematyczne. Co łagodzi ten scenariusz, to fakt, że w tym samym kwartale zysk operacyjny wzrósł o 19,99%, a przepływy pieniężne z działalności operacyjnej wzrosły o 26,01%. Innymi słowy, klienci w dużej mierze finansują rozbudowę w czasie rzeczywistym.
Zauważyłem też sygnały z wnętrza firmy. Trzynaścioro członków zarządu dokupiło akcje 5 czerwca podczas spadku kursu. Główny księgowy nabył 5 004 akcji 15 czerwca. To zespół, który stawia na swoją przyszłość.
Perspektywy zwrotu są imponujące. Całkowity zwrot z inwestycji za ostatnie 10 lat wynosi 724,68%, a fundamenty wyglądają dziś silniej niż na początku tego wzrostu. Gdy na rynku mogę kupić globalne źródło przepływów pieniężnych po 19 razy prognozowanego zysku i z 627 mld USD w backlogu, nie komplikuję decyzji. Kupuję „instalację” — podstawowe systemy informatyczne — zbieram efekt kapitalizacji i pozwalam czasowi działać dalej.
Dyskusje o MSFT na forum
Forum spółki →▸ Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.