Jak prezes Mastercard przygotowuje firmę na zakupy dokonywane przez agentów AI
Michael Miebach, dyrektor generalny Mastercard (MA), wspomina, że na początku 2020 roku, w samym środku pandemii COVID-19, pracował nad długoterminową strategią jako nowy szef ikonicznej firmy.
Jego biuro mieściło się wówczas w rozległej, pustej siedzibie Mastercard w Purchase w stanie Nowy Jork, kilka mil od siedziby PepsiCo (PEP). Towarzyszył mu także pies jednego z pracowników.
„To była wielka lekcja. Jedną z rzeczy, które zrozumiałem, było to, że dobrze jest być w biurze” — powiedział Miebach w podcaście „Power Players with Brian Sozzi”, nagrywanym w tej samej siedzibie. „Codziennie jeździłem więc do biura. Przyjeżdżał też mój poprzednik, który przez pewien czas był prezesem wykonawczym. (…) Jeden odważny pracownik firmy cateringowej zdecydował się przychodzić do biura. Było nas pięciu i pracownik ochrony. Jeden z moich kolegów przyprowadził psa, bo jego opiekun nie był już dostępny. I to był nasz zespół do pracy koncepcyjnej”.
Tak właśnie rozpoczęła się kadencja Miebacha na stanowisku dyrektora generalnego.
Urodzony w Niemczech Miebach przez całą karierę zajmował się innowacjami w płatnościach. Przed objęciem obecnego stanowiska był dyrektorem ds. produktów w Mastercard. Po przejęciu kierowania firmą szybko rozpoczął jej modernizację.
Mastercard rozwija działalność związaną ze stablecoinami, czyli cyfrowymi aktywami powiązanymi z wartością tradycyjnych walut. Firma wzmacnia też ochronę posiadaczy kart przed cyberprzestępczością i rozszerza działalność na rynkach zagranicznych.
Miebach przygotowuje Mastercard na rozwój handlu internetowego z udziałem agentów AI. Są to programy wykorzystujące sztuczną inteligencję, które mogą wyszukiwać i kupować produkty w imieniu użytkownika. Jednym z najważniejszych zadań jest ochrona konsumentów przed oszukańczymi agentami dokonującymi zakupów bez ich zgody.
W ubiegłym roku Mastercard wprowadził usługę Agent Pay. To rozwiązanie płatnicze pozwala agentom sztucznej inteligencji robić zakupy w internecie w imieniu klientów za pomocą zabezpieczonego procesu.
„Agent jest dodatkową stroną w tym ekosystemie, której wcześniej po prostu nie było” — wyjaśnił Miebach. „Dlatego w kwietniu ubiegłego roku stworzyliśmy rozwiązanie o nazwie Agent Pay. Uznaje ono, że pojawiła się dodatkowa strona i że musi ona przejść taką samą weryfikację jak człowiek. Czy jest prawdziwa? Wszystkie te informacje są uwierzytelniane w sieci, a agent jest rejestrowany jako istniejący podmiot, podobnie jak użytkownik jest powiązany ze swoim numerem karty”.
„Obowiązują potem te same kontrole i zabezpieczenia. Wszystkie transakcje w świecie agentów będą tokenizowane, czyli zastępowane unikalnymi identyfikatorami zamiast rzeczywistych danych karty. Dzięki temu będą dodatkowo bezpieczne. Nie ma więc powodów do obaw. (…) Świat nie jest jeszcze na to gotowy. Na tym etapie nie ma zbyt wielu doświadczeń zakupowych z udziałem agentów. Uważamy jednak, że to nadejdzie. Właśnie w tym kierunku zmierza rynek”.
Wyniki kwartalne pokazują, że działania Miebacha przynoszą efekty. Przychody netto Mastercard w drugim kwartale wzrosły o 12% rok do roku, do 9,3 mld USD. Skorygowany zysk na akcję wyniósł 5,07 USD, co oznacza wzrost o 19% w porównaniu z poprzednim rokiem.
„Przystępowaliśmy do drugiego kwartału Mastercard, oczekując wyników zgodnych z prognozami, ale obawialiśmy się prognoz na drugą połowę roku. Wcześniej zakładały one zakończenie konfliktu na Bliskim Wschodzie w drugim kwartale. Niepokoiła nas także dynamika wzrostu w poszczególnych kategoriach w porównaniu z Visą” — napisał w nocie analityk JPMorgan Tien-tsin Huang.
„W dużej mierze obawy te okazały się bezpodstawne. Mastercard wyraźnie przebił szacunki i prognozy dotyczące drugiego kwartału dzięki lepszej od oczekiwań dynamice płatności transgranicznych oraz polityce cenowej. Podnieśliśmy również nasze szacunki przychodów spółki na drugą połowę 2026 roku”.
Mimo obaw dotyczących konkurencji i wydatków konsumentów, podstawowe wyniki Mastercard, Visa (V) i American Express (AXP) nie uzasadniają obecnie pesymistycznego nastawienia do ich akcji.
Dotyczy to szczególnie Mastercard. W ciągu ostatniego roku kurs akcji spółki nieznacznie spadł. W tym samym czasie akcje American Express zyskały 11%, a Visa wzrosły o 6%.
Dane AlphaSpace serwisu Yahoo Finance pokazują, że wzrost sprzedaży Mastercard przekracza 10% od 22 kwartałów z rzędu. Marża operacyjna, czyli część przychodów pozostająca po uwzględnieniu podstawowych kosztów działalności, systematycznie rosła i przekroczyła 60%. Ten trend rozpoczął się siedem kwartałów temu.
Słabsze zachowanie kursu nie zniechęca Miebacha. Podobnie jak na początku swojej kadencji, przygotowuje on firmę do rozwoju w kolejnej dekadzie.
„Nie potrafimy sobie wyobrazić, co pojawi się po cyfrowych aktywach i stablecoinach. Niezależnie od tego, co będzie następnym etapem, Mastercard będzie obecny, dbając o to, by płatność Mastercard zawsze była najbezpieczniejszą i najinteligentniejszą formą płatności” — powiedział Miebach.
„Chodzi o zaufanie. Najważniejsza obietnica naszej marki jest taka, że gdy widzisz logo Mastercard, nigdy nie musisz się martwić, czy jesteś chroniony. Sprzedawca, sklep lub firma otrzymają zapłatę, a osoba dokonująca płatności nie poniesie odpowiedzialności, jeśli coś pójdzie nie tak”.
Jedyna różnica w porównaniu z początkiem jego kadencji jest taka, że dziś w biurze nie ma już psa.
▸ Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.