Marvell Technology (NASDAQ: MRVL) opublikowała po środowej sesji wyniki za drugi kwartał roku fiskalnego 2027. Spółka przebiła prognozy dotyczące przychodów i zysku, zapowiedziała wzrost przychodów o około 50% rok do roku w bieżącym kwartale oraz podniosła prognozy na ten i kolejny rok fiskalny. W handlu posesyjnym akcje spadły o około 6%.
Christina Parsons z CNBC zwróciła uwagę na rozbieżność między wynikami a reakcją rynku: „Rozbudowa infrastruktury AI przyspiesza, a nie zwalnia. Prezes Matt Murphy podniósł cel przychodów spółki na przyszły rok do około 18 mld USD”.
Tak silny wzrost został zestawiony z kursem akcji, który przed publikacją wyników wzrósł o 184,54% od początku roku i o 38,39% w ciągu ostatniego miesiąca. Jeżeli kurs rośnie znacznie szybciej niż wyniki, nawet 50-procentowy wzrost może rozczarować inwestorów. To właśnie stało się po środowym raporcie.
Rekordowy kwartał i wyższe prognozy, ale spadek kursu
Marvell wypracowała w drugim kwartale przychody w wysokości 2,739 mld USD, o 36,5% większe niż rok wcześniej. Zysk na akcję po wyłączeniu określonych pozycji (non-GAAP EPS) wyniósł 0,94 USD. Segment centrów danych, odpowiadający za 79% przychodów, zwiększył sprzedaż o 46% rok do roku.
Na trzeci kwartał spółka prognozuje przychody na poziomie 3,15 mld USD, z odchyleniem 5% w górę lub w dół. Oczekiwany zysk na akcję non-GAAP wynosi 1,10 USD, z odchyleniem 0,05 USD. To właśnie ta prognoza oznacza około 50-procentowy wzrost. Zarząd podniósł również prognozy przychodów na lata fiskalne 2027 i 2028 względem wcześniejszych założeń.
Matt Murphy powiązał podwyższenie prognoz z popytem. „Zamówienia związane ze sztuczną inteligencją pozostają wyjątkowo mocne i oczekujemy, że wzrost przychodów będzie dalej przyspieszał przez resztę roku fiskalnego 2027” — powiedział w komunikacie.
Mimo dobrych wyników kurs spadł. Akcje zamknęły regularną sesję na poziomie 241,45 USD, a następnie straciły około 6% w handlu posesyjnym. Marża operacyjna non-GAAP, czyli udział zysku operacyjnego w przychodach po wyłączeniu określonych pozycji, wzrosła do 36,6%. Zysk netto zwiększył się o 58,1% rok do roku. Problemem nie były więc same wyniki, lecz fakt, że inwestorzy wcześniej uwzględnili w cenie bardzo wysokie oczekiwania.
Oczekiwania wyprzedziły fundamenty
Tak szybki wzrost, któremu niewiele spółek na rynku może dorównać, nie wystarczył do utrzymania kursu, ponieważ cena akcji zakładała jeszcze lepszą przyszłość. To ważny mechanizm przed kolejnymi publikacjami wyników spółek związanych ze sztuczną inteligencją.
Christina Parsons opisała to następująco: „Wyprzedaż pokazuje również, co dzieje się z wieloma spółkami obciążonymi bardzo wysokimi oczekiwaniami. Była bardzo popularna, a właściwie jej kurs mocno wzrósł — o około 184% od początku roku przed dzisiejszą publikacją wyników i niemal 30% tylko w ostatnim miesiącu”.
Dane rynkowe potwierdzają tę skalę wzrostu. Między 29 lipca a 27 sierpnia akcje MRVL zyskały 47,77%. Im wyżej wyceniona jest spółka i im więcej inwestorów posiada jej akcje, tym większa przestrzeń do rozczarowania.
Historia wyników Marvell pokazuje podobny schemat. W ciągu ostatnich siedmiu raportów spółka sześć razy przebiła prognozy, ale średnia zmiana kursu w dniu publikacji wyniosła minus 2,09%. Pokonanie oczekiwań analityków i spełnienie oczekiwań zapisanych w cenie akcji to dwa różne testy.
Według danych Alpha Vantage wskaźnik cena do zysku (P/E) wynosi 84-krotność dla wyników historycznych i 60-krotność dla prognozowanych zysków. Przy tak wysokiej wycenie to właśnie oczekiwania stają się kluczowym czynnikiem decydującym o przyszłych stopach zwrotu.
Rynek dwukrotnie uwzględnił w cenie korzyści z umowy z Google
Na początku tego roku Marvell rozszerzyła współpracę z Google w zakresie układów projektowanych na zamówienie. Umowa obejmuje warrant, czyli prawo do zakupu akcji w przyszłości. Pozwala on Google nabyć do 7% akcji Marvell po spełnieniu określonych celów dotyczących przychodów. Kurs zareagował na te informacje już w dniu ogłoszenia umowy.
Kiedy przychody z umowy zostały uwzględnione w prognozach, przestały być dla rynku nową informacją. Parsons powiedziała: „Prezes wskazał, że przychody z tej umowy w przyszłym roku są już uwzględnione w prognozach Marvell. Nie są więc dodatkowym źródłem wzrostu. Większe korzyści mają pojawić się rok później i właśnie to ostudziło nastroje na Wall Street”.
Inwestorzy, którzy kupowali akcje po ogłoszeniu umowy w kwietniu, a następnie zwiększali pozycję po publikacji wyników, w praktyce ponownie płacili za tę samą informację. Istotne korzyści finansowe z umowy są obecnie przesunięte o kolejny rok. Utrzymanie wyceny na poziomie ponad 60-krotności prognozowanych zysków wymaga realizacji prognoz na rok fiskalny 2028, a ekonomiczne znaczenie warrantu Google będzie zależeć od wyników w roku fiskalnym 2029. Oznacza to długoterminową ekspozycję na wydatki inwestycyjne największych dostawców usług chmurowych.
Marvell sprzedaje podzespoły dla infrastruktury AI
Marvell oferuje między innymi układy do połączeń optycznych, które przesyłają dane między serwerami AI w ramach jednego klastra. Spółka produkuje także układy projektowane na zamówienie, dostosowane do obciążeń konkretnego dużego dostawcy chmury, a nie uniwersalne chipy przeznaczone dla szerokiego grona klientów.
Parsons podsumowała strukturę działalności spółki: „Biznes rośnie obecnie o ponad 60%. Napędzają go elementy optyczne łączące serwery AI oraz układy projektowane na zamówienie, których sprzedaż — jak oczekuje prezes — ma się ponad dwukrotnie zwiększyć”.
Technologie optyczne zyskały strategiczne znaczenie, ponieważ klastry AI przekroczyły możliwości tradycyjnych połączeń miedzianych stosowanych wcześniej między akceleratorami. Gdy w jednym klastrze znajduje się kilkadziesiąt tysięcy procesorów graficznych, połączenia między nimi mogą stać się wąskim gardłem. Fotoniczne przesyłanie danych pomaga ten problem ograniczyć. Z tego powodu Marvell kupiła na początku tego roku spółki Celestial AI i XConn.
W odniesieniu do układów projektowanych na zamówienie Murphy powiedział podczas telekonferencji po publikacji wyników za poprzedni kwartał: „Nadal jesteśmy przekonani, że osiągniemy nasz cel dla działalności związanej z układami projektowanymi na zamówienie — ponad 10 mld USD przychodów w roku fiskalnym 2029”. Ta kwota jest podstawą długoterminowych oczekiwań wobec spółki.
Wysokie tempo wzrostu może ukrywać ryzyko związane z koncentracją klientów. Centra danych odpowiadają za 79% przychodów Marvell, a klientami tego segmentu jest niewielka grupa największych dostawców usług chmurowych. Firmy te mają jednocześnie interes w tym, aby z czasem samodzielnie przejmować kolejne etapy łańcucha dostaw.
Inwestorzy będą zwracać uwagę na wydarzenie Investor Day Marvell zaplanowane na 6 października 2026 roku. Jeżeli spółka przedstawi wtedy konkretne programy układów na zamówienie na rok fiskalny 2028 wraz z przypisanymi do nich przychodami, obecny spadek może oznaczać jedynie obniżenie wyceny przy utrzymaniu dobrej kondycji biznesu. Jeżeli jednak wcześniej osłabną komentarze największych dostawców usług chmurowych dotyczące wydatków inwestycyjnych, koncentracja klientów może stać się głównym problemem, a wysoka wycena może szybko się obniżyć.
▸ Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.