Kevin Warsh objął stanowisko przewodniczącego Rezerwy Federalnej (Fed) dwa miesiące temu. Niedawno po raz pierwszy zeznawał przed Kongresem w ramach półrocznego procesu informacyjnego dla ustawodawców. Jego wystąpienie dało jasny sygnał, w którą stronę mogą iść stopy procentowe.
Warsh podkreślił niezależność Fed od wpływów politycznych. Powiedział, że utrzymanie tej niezależności pozostaje priorytetem, choć Biały Dom może nadal próbować wywierać presję.
W centrum wypowiedzi były ceny w całej gospodarce. Warsh stwierdził: „Członkowie naszego Komitetu nie mają tolerancji dla utrzymującej się podwyższonej inflacji” oraz „dzielimy zdecydowane zobowiązanie do przywrócenia stabilności cen.”
Indeks cen konsumpcyjnych (CPI) wzrósł 3,5% rok do roku w czerwcu. Koszty mieszkania (tzw. shelter) i żywność to obszary, gdzie gospodarstwa domowe nadal obserwują wzrost cen.
Narzędzie CME FedWatch wskazuje ponad 90% prawdopodobieństwo, że stopa federal funds (główna krótkoterminowa stopa polityki pieniężnej w USA) będzie wyższa na koniec 2026 r. W jednym z odczytów tego samego narzędzia pojawiła się też ocena około 90% szans na wyższą stopę na koniec bieżącego roku.
Mimo jastrzębiego sygnału ze strony Fed rynek akcji zdaje się to częściowo lekceważyć. Indeks S&P 500 wzrósł 10% w 2026 r. na dzień 22 lipca 2026 r.
Polityka pieniężna jest zmienna i może się zmieniać bez uprzedzenia. Konflikt na Bliskim Wschodzie dodaje niepewności i może wpływać na ceny energii. Z drugiej strony postępy w sztucznej inteligencji mogą przynieść wzrost produktywności, co obniża presję cenową. Gdyby takie czynniki znacząco obniżyły inflację, Fed byłby bardziej skłonny obniżyć stopę federal funds.
Dla inwestora długoterminowego krótkoterminowe wypowiedzi i decyzje banku centralnego to w dużej mierze szum. Jeśli posiada się akcje wysokiej jakości w zdywersyfikowanym portfelu, bieżące komunikaty Fed nie muszą wymagać natychmiastowej reakcji.
▸ Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.