Natera, Inc. (NASDAQ:NTRA) rozwija działalność w obszarach onkologii, zdrowia kobiet i przeszczepów narządów. Jim Cramer ocenia, że spółka ma interesujące perspektywy, ale po gwałtownym wzroście wycena jej akcji stała się trudna do uzasadnienia.
W odcinku programu „Mad Money” z 3 września Cramer nazwał Naterę „intrygującą historią” i „platformą medycyny precyzyjnej”, czyli podejścia polegającego na dopasowaniu diagnostyki i leczenia do cech konkretnego pacjenta. Jednocześnie zalecił inwestorom poczekać na spadek kursu, zamiast kupować akcje po dynamicznym wzroście.
Wyniki Natera za II kwartał
Natera odnotowała w II kwartale przychody w wysokości 752,8 mln USD, co oznacza wzrost o 37,7% rok do roku. Liczba badań onkologicznych zwiększyła się o 57,2%, a łączna liczba wykonanych badań wyniosła około 1,04 mln. Marża brutto, czyli część przychodów pozostająca po odliczeniu bezpośrednich kosztów, wzrosła do 64,5%.
Zarząd podniósł prognozę przychodów na 2026 rok. Środkowy punkt przedziału prognozy zwiększono o 100 mln USD, do 2,85–2,91 mld USD.
Istotnym źródłem wzrostu pozostaje Signatera — spersonalizowane badanie krwi wykrywające pozostałości choroby nowotworowej. Liczba badań molekularnych dotyczących resztkowej choroby nowotworowej po leczeniu (MRD) wyniosła około 283 tys., co oznacza wzrost o 56% rok do roku.
Cramer powołał się na szacunki analityków, według których rynek badań MRD dla guzów litych może w przyszłości osiągnąć wartość 20–30 mld USD. Natera ma obecnie tylko niewielki udział w tym rynku.
Zarząd ostrzegał jednak przed tempem wzrostu liczby badań w kolejnych kwartałach. Dyrektor generalny Steve Chapman powiedział, że spółka nie oczekuje ustanowienia kolejnego rekordu liczby badań w III kwartale. W II kwartale liczba badań MRD wzrosła w porównaniu z poprzednim kwartałem o 34 tys., co było największym takim wzrostem w historii spółki.
Natera rozwija również działalność związaną z przeszczepami. Rozszerzony zakres refundacji Medicare na monitorowanie pacjentów po przeszczepie za pomocą testu Prospera zaczął obowiązywać 30 sierpnia w przypadku biorców przeszczepów nerki, serca i płuca. Signatera otrzymała także zgodę regulacyjną w Japonii na stosowanie w diagnostyce raka jelita grubego.
Wycena akcji Natera wiąże się z ryzykiem
Natera nadal nie jest rentowna. W II kwartale spółka odnotowała stratę netto w wysokości 67 mln USD, czyli 0,47 USD na akcję. Rok wcześniej strata wynosiła 0,74 USD na akcję.
Spółka oczekuje dodatnich przepływów pieniężnych w 2026 roku. Jednocześnie przewidywane wydatki na badania i rozwój mają wynieść 800–900 mln USD.
4 września kurs akcji wynosił około 328 USD, a w ciągu poprzednich 12 miesięcy wzrósł o około 93%. Od początku roku akcje zyskały około 43%.
Cramer zwrócił uwagę, że akcje są wyceniane na około 16-krotność prognozowanej sprzedaży w tym roku, a nie prognozowanych zysków. Spółka nadal ponosi straty, a jej akcje już mocno wzrosły.
Do głównych ryzyk Natera zalicza konkurencję, poziom refundacji, wymogi regulacyjne, potwierdzenie skuteczności badań w praktyce klinicznej oraz tempo ich przyjmowania przez rynek. Cramer ostrzegł również, że konkurenci agresywnie inwestują w biopsję płynną, czyli badanie materiału nowotworowego na podstawie próbki krwi, oraz w monitorowanie chorób nowotworowych. Niepewne pozostają także zasady refundacji i wymogi regulacyjne.
Cramer powiedział, że Wall Street oczekuje osiągnięcia przez Naterę rentowności w 2028 roku, a następnie znacznego wzrostu zysków do 2031 roku. Podkreślił jednak: „Natera nie jest tania i z pewnością nie jest już nieodkryta”.
Fundusze hedgingowe i pozycje krótkie
W II kwartale, zgodnie z danymi monitorującymi ponad 1000 funduszy hedgingowych, akcje Natera posiadało 77 takich funduszy, w porównaniu z 68 funduszami w I kwartale. Wśród nich znalazło się Duquesne Family Office Stanleya Druckenmillera. Na 30 czerwca firma zgłosiła posiadanie prawie 3,19 mln akcji NTRA o wartości około 865 mln USD.
Udział akcji sprzedanych na krótko pozostaje stosunkowo niski i wynosi około 3,1–3,2% akcji znajdujących się w wolnym obrocie. Sprzedaż krótka polega na pożyczeniu akcji i ich sprzedaży z założeniem, że późniejszy spadek kursu pozwoli odkupić je taniej.
Cramer podsumował: „Umieściłbym Naterę na liście obserwacyjnej, ponieważ akcje tak mocno wzrosły. Uważam, że kurs doszedł do poziomu, przy którym nie mogę uzasadnić kupowania akcji po obecnej cenie. Zdecydowanie warto jednak poczekać na korektę, a następnie rozważyć zakup”.
Zobacz nasze centrum wiedzy o Akcje i spółki▸ Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.