Jim Cramer: nowe emisje akcji i obligacji groźniejsze dla hossy niż konflikt z Iranem
Głośne wydarzenia geopolityczne, jak konflikt z Iranem, przyciągają uwagę inwestorów. Jednak to nie one najczęściej przerywają hossę. Cichsze zagrożenia potrafią podkopać wzrosty w tle, zanim trafią na pierwsze strony gazet.
Obecnie głośnym tematem jest Iran: eskalacja napięć między USA a Teheranem dominowała wiadomości w tym tygodniu. Tymczasem rynek w dużej mierze wchłonął te doniesienia, a akcje producentów półprzewodników zanotowały nawet środowy odbiór. Ta odporność rodzi niewygodne pytanie — jeśli bomby nie powalą tej hossy, co może?
Jim Cramer twierdzi, że ma odpowiedź, i nie znajduje jej na Bliskim Wschodzie. Gospodarz programu „Mad Money” powiedział 8 lipca, że napływ nowych emisji akcji i obligacji trafiających na Wall Street stanowi większe niebezpieczeństwo dla rajdu niż konflikt z Iranem.
Dlaczego nowe emisje mogą stłumić hossę
Każdy dolar przeznaczony na nową emisję musi skądś pochodzić. W praktyce często oznacza to sprzedaż akcji, które inwestorzy już posiadają. Gdy w krótkim okienku pojawia się wiele dużych ofert, zarządzający funduszami bywają zmuszeni do redukcji wygranych pozycji, aby zebrać gotówkę na kolejną emisję, a sprzedaż ta przejawia się w kursach spółek niezwiązanych bezpośrednio z ofertą.
W normalnym roku nowe emisje napływają stopniowo i są pochłaniane przez napływy do funduszy indeksowych oraz składki emerytalne. Problem zaczyna się, gdy kilka olbrzymich transakcji domaga się kapitału w tym samym czasie — wtedy nawet spółki niezwiązane z daną ofertą mogą odczuć presję sprzedaży.
Skala ostatnich emisji jest duża. Zestawiłem podwyższenia kapitału przeprowadzone lub rozpoczęte od początku czerwca i ich suma to prawie 195 mld USD samych nowych akcji, nie licząc obligacji i kolejnych emisji długu.
Najważniejsze operacje wyglądają tak:
- SpaceX przeprowadził w czerwcu rekordowy debiut o wartości 85,7 mld USD, co jest największą sprzedażą akcji w historii.
- Alphabet (GOOGL) zakończył sprzedaż akcji na około 80 mld USD, aby sfinansować rozbudowę infrastruktury dla sztucznej inteligencji.
- Rivian (RIVN) sprzedał w tym tygodniu 75 mln zdyskontowanych akcji, pozyskując około 1,5 mld USD; oferta pociągnęła spadek kursu o około 18% w jednej sesji.
- SK Hynix przygotowuje ofertę na Nasdaq wycenianą na około 28 mld USD, co byłoby drugą co do wielkości sprzedażą akcji w historii.
Dwie transakcje szczególnie niepokoją Cramera. Zdyskontowana sprzedaż Rivian sugeruje, że kupujący mogą już nie akceptować wysokich wycen nowych emisji. Z kolei oferta SK Hynix tej skali może zmusić instytucje do sprzedaży istniejących udziałów, tylko po to, by zrobić miejsce dla nowej emisji.
Szczegóły wzmacniają te obawy. Rivian wycenił ofertę znacząco poniżej poprzedniego kursu zaledwie dni po opublikowaniu lepszych od oczekiwań dostaw za drugi kwartał, co oznacza, że nawet dobre wiadomości nie gwarantują pełnej ceny oferty. SK Hynix jest światowym liderem w produkcji pamięci o dużej przepustowości wykorzystywanych obok procesorów Nvidii w centrach danych AI; jego akcje notowane w Seulu potroiły się w tym roku, a kapitalizacja rynkowa przekroczyła 1 bln USD.
Transakcja takiej wielkości ma realną siłę przyciągania kapitału i odciąga środki od pozostałych inwestycji w sektorze technologicznym. Już widać szkody uboczne: Nvidia (NVDA) straciła prawie 1 bln USD wartości rynkowej od szczytu, mimo że poprowadziła środowy odbiór w sektorze półprzewodników. Cramer wcześniej mówił, że inwestorzy wyprzedają swoje zyski, by sfinansować nowe oferty związane z AI, dodając, że „Nvidia wygląda jak największa skarbonka na świecie”.
Co może jeszcze uratować tę hossę
Cramer nie ogłosił jeszcze szczytu hossy. Stwierdził, że rynek nie osiągnął jeszcze punktu przełomowego i że przerwa w IPO i emisjach wtórnych, wraz ze wzrostem aktywności fuzji i przejęć, może uratować rajd. Jego cierpliwość ma jednak termin liczony w tygodniach, nie kwartałach. Jeśli obecne tempo podaży utrzyma się dłużej, „hossa udusi się pod ciężarem całego tego nowego papieru”.
Pierwszy test nadchodzi szybko. SK Hynix ma rozpocząć notowania 10 lipca pod tickerem SKHY; warunki transakcji wskazują, że popyt już przekroczył liczbę oferowanych akcji. Warto obserwować, co stanie się z akcjami producentów układów scalonych, które inwestorzy już posiadają, gdy nowy uczestnik zacznie handel. Jeśli SK Hynix znacząco urośnie, a Nvidia i jej konkurenci utrzymają kurs, popyt wciąż będzie podtrzymany i emitenci będą wracać z kolejnymi ofertami. Jeśli jednak „zwycięzcy” będą się wykrwawiać, by sfinansować nowe emisje, ciche zagrożenie opisywane przez Cramera stanie się widoczne dla rynku.
Dyskusje o AMZN na forum
Forum spółki →▸ Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.