Iran twierdzi, że ma wyłączną kontrolę nad ruchem w Cieśninie Ormuz
Iran oświadczył w niedzielę, że ma wyłączną jurysdykcję nad ruchem morskim w Cieśninie Ormuz na mocy wstępnego porozumienia pokojowego podpisanego z prezydentem Donaldem Trumpem. Tak wynika z doniesień kilku mediów.
Szef irańskiej dyplomacji Abbas Araghchi powiedział, że Iran odpowiada za nadzorowanie ruchu w cieśninie w ramach porozumienia, którego celem jest ponowne uruchomienie szlaku po tygodniach konfliktu.
„Zarządzanie i pełne przywrócenie ruchu morskiego w Cieśninie Ormuz jest obowiązkiem Iranu. Żaden inny kraj ani żadny inny podmiot nie ponosi w tej sprawie odpowiedzialności ani nie ma żadnych uprawnień” — powiedział Araghchi, jak podaje irańska telewizja państwowa.
Te wypowiedzi podkreślają narastający spór między Teheranem a Waszyngtonem co do sposobu interpretacji porozumienia. Porozumienie zobowiązuje Iran do wspierania przywrócenia bezpiecznej przeprawy, natomiast amerykańscy urzędnicy utrzymują, że Cieśnina Ormuz pozostaje wodą międzynarodową i że żegluga handlowa musi odbywać się swobodnie.
Cieśnina Ormuz to jedno z najważniejszych światowych „wąskich gardeł” dla dostaw energii. Przed niedawnym konfliktem obsługiwała około jednej piątej globalnych dostaw ropy. Każde ponowne zakłócenie mogłoby sprawić, że ceny ropy wzrosną, zwiększą się koszty żeglugi i do światowych rynków wróci większa zmienność.
Mimo podpisania porozumienia napięcia pozostają wysokie. Niedawne starcia zaczęły się po tym, jak Iran zaatakował statek, korzystając z trasy w pobliżu Omanu, której Teheran nie akceptuje. Iran argumentował, że statki powinny zamiast tego korzystać z korytarza bliżej jego własnego wybrzeża.
Starcia zaniepokoiły firmy żeglugowe i rzuciły cień na plany pełnego ponownego otwarcia cieśniny. Zaplanowane rozmowy USA–Iran w Szwajcarii w sprawach szerszych niż tylko bieżący konflikt, w tym programu jądrowego Iranu, — jak podają doniesienia — zostały opóźnione.
USA ostrzegały, że kolejne ataki na statki handlowe spotkają się z odpowiedzią.
„Jeśli irański reżim myśli przez sekundę, że prezydent Trump będzie stał z boku, będzie się przyglądał, podczas gdy Iran nadal atakuje międzynarodową żeglugę bez reakcji albo nasze bazy bez reakcji, to niestety się mylą” — powiedział Mike Waltz, ambasador USA przy ONZ, w programie Fox News. „A oni zobaczyli to bardzo wyraźnie w ciągu ostatnich kilku nocy”.
Iran niedawno zaatakował dwa statki handlowe, a USA odpowiedziały atakami na irańskie ośrodki łączności oraz na stanowiska dronów i rakiet w pobliżu cieśniny. Później Iran przeprowadził ataki na cele w Kuwejcie i Bahrajnie.
Chociaż cieśnina została częściowo ponownie otwarta, ruch statków pozostaje znacznie poniżej poziomów sprzed wojny. Siły USA eskortowały jednostki przez ten akwen, ale Iran nadal ma możliwość zagrażania żegludze handlowej, gdy napięcia się zaostrzają.
▸ Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.