Mike Green podkreśla, że prawdziwy sens IPO SpaceX wykracza poza to, czy kurs spadł po początkowym skoku. Jego zdaniem transakcja ujawniła nowy mechanizm rynkowy: wykorzystywanie popytu indeksowego, przepływów pasywnych i spekulacyjnego lewara do tworzenia płynności dla insiderów.
Na debiucie akcje SpaceX zamknęły się na 160 USD. Blisko miesiąc później kurs wynosił około 147 USD, czyli mniej więcej 7% poniżej ceny zamknięcia z pierwszego dnia. Green zauważa, że wielu inwestorów detalicznych weszło w okolice ekstremalnych poziomów blisko 200 USD i poniosło straty.
Green zwraca uwagę, że gdy najbardziej pożądane prywatne spółki trafiają na giełdę, największe zyski często już należą do założycieli, pracowników, inwestorów venture i instytucji. Inwestorzy detaliczni niekoniecznie uzyskują taki sam dostęp jak kiedyś; często pełnią rolę kapitału umożliwiającego wyjście wcześniejszym właścicielom.
Kluczową zmianą jest rola funduszy indeksowych i popytu pasywnego. Fundusze pasywne kupują akcje zgodnie z regułami indeksu, a nie na podstawie tradycyjnej analizy wyceny. W świecie, w którym duże sumy muszą kupować te same „pojemniki” (akcje w indeksach), istotniejsze staje się nie to, czy akcja jest tania, lecz czy kwalifikuje się do napływów.
"Najistotniejsze nie jest samo IPO SpaceX ani cena akcji, lecz odkrycie, że fundusze indeksowe mogą służyć jako narzędzie ułatwiające wyjście insiderów i zapewnianie powiązanej płynności" — mówi Green.
Nasdaq skrócił standardowy trzymiesięczny okres oczekiwania i wprowadził SpaceX do indeksu Nasdaq-100 już po 15 dniach. SpaceX zostało też wcześniej włączone do Russell 1000. S&P nie wprowadziło podobnych wyjątków.
Taki przypadek daje Wall Street gotowy "przepis" na duże debiuty. Green nie spodziewa się, by strata inwestorów detalicznych z poziomów około 200 USD do 160 USD stała się powodem szerokiej autorefleksji na Wall Street. Wręcz przeciwnie — zespoły będą szukać sposobów, by robić to częściej, ponieważ to opłacalne.
Podobne mechanizmy w ostrzejszej formie widzieliśmy już na rynku kryptowalut. Gdy publiczny float jest minimalny, a do tego dochodzą wieczne kontrakty terminowe (perpetual futures — kontrakty bez daty wygaśnięcia) z bardzo wysokim lewarem, ceny mogą rosnąć gwałtownie. Wieczne kontrakty oferujące ekstremalny lewar pozwalają kontrolować dużą pozycję przy niewielkim kapitale; jak ujął to Green, 1 USD może pozwolić na kupno równowartości 100 USD — efekt 100x. Takie syntetyczne zwiększenie popytu naturalnie napędza wzrosty cen i zwiększa podaż.
Gdy wieczne kontrakty pojawią się także w odniesieniu do akcji poza SpaceX, Green spekuluje o wpływie syntetycznego popytu znacznie przewyższającego rzeczywiste zaangażowanie kapitału.
Dodatkowo tokenizacja akcji — tworzenie tokenów dających ekspozycję na akcje poza USA — może dalej zwiększać popyt na amerykańskie spółki technologiczne.
Green szacuje, że mechanizm przejścia do pasywności dodaje około 18% rocznie do amerykańskiego rynku akcji. Obecnie rynek jest w górę o 9%, a on przewiduje, że pasywne przepływy mogą dodać jeszcze około 10% w dalszej części roku.
To jednak rodzi ryzyko. Gdy ceny rosną, bo pieniądze mechanicznie wpływają do pasywnych „pojemników”, wyższe kursy niekoniecznie oznaczają lepsze fundamenty spółek. Green opisuje to obrazowo: to nie jest inwestowanie w klasycznym sensie, tylko „wpychanie pieniędzy do pojemnika”, który musi się rozszerzyć, by pomieścić te środki. W efekcie, jego zdaniem, wcześniej czy później pojawi się znaczące napięcie i ból na rynkach.
Dlatego, według Mike’a Greena, IPO SpaceX ma znaczenie nie tylko jako gorący debiut, który później stracił, lecz jako dowód na to, jak silna stała się nowa struktura rynkowa. Rynki publiczne, które kiedyś służyły odkrywaniu cen, coraz częściej pełnią funkcję maszyny generującej płynność wychodzącą dla insiderów.
Dyskusje o BTC-USD na forum
Forum spółki →▸ Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.