Waszyngton, 11 września — Ceny konsumpcyjne w USA wzrosły w sierpniu o 0,4% po zwyżce o 0,1% w lipcu — poinformowało Biuro Statystyki Pracy (BLS) w Departamencie Pracy. W ujęciu rocznym inflacja konsumencka wzrosła o 3,4%, tyle samo co w lipcu. Wynik miesięczny był zgodny z oczekiwaniami ekonomistów.
Raport o wskaźniku cen konsumpcyjnych (CPI), czyli mierniku zmian cen dóbr i usług kupowanych przez gospodarstwa domowe, pojawił się dzień po mocnych danych z kilku kategorii wskaźnika cen producentów (PPI). Dane te są wykorzystywane przy obliczaniu indeksów cen wydatków na konsumpcję osobistą (PCE), które Rezerwa Federalna śledzi przy realizacji celu inflacyjnego na poziomie 2%.
Po publikacji danych o CPI rynki finansowe wyceniały prawdopodobieństwo podwyżki stóp w przyszłym tygodniu na około 91%. Dzień wcześniej wynosiło ono około 72%, jak wynikało z narzędzia FedWatch giełdy CME.
„Dane nie były tak gorące jak wczorajszy PPI, ale dzisiejszy CPI pozostawił Fedowi mniej miejsca na manewr, gdy próbuje utrzymać wiarygodność w walce z inflacją” — powiedziała Ellen Zentner, główna strateg do spraw gospodarczych w Morgan Stanley Wealth Management.
Za ponad jedną trzecią miesięcznego wzrostu CPI odpowiadały ceny benzyny, które po dwóch kolejnych miesiącach spadków wzrosły o 3,9%. Ceny innych paliw silnikowych, w tym oleju napędowego, wzrosły gwałtownie — o 9,6%.
Ceny ropy ponownie przekroczyły 100 USD za baryłkę, a ceny oleju napędowego osiągnęły rekordowe poziomy. Sugeruje to, że w kolejnych miesiącach inflacja może pozostać podwyższona i objąć większą liczbę kategorii.
Pewną ulgę konsumenci odczuli w sklepach spożywczych. Ceny żywności wzrosły o 0,1% drugi miesiąc z rzędu. Ceny artykułów spożywczych pozostały bez zmian, ponieważ wzrosty cen mięsa i ryb były niewielkie. Ceny owoców i warzyw spadły w ciągu miesiąca o 0,4%. Wpłynął na to przede wszystkim spadek ceny sałaty o 6,2% związany z epidemią cyklosporiozy.
Jednocześnie ceny jaj wzrosły o 2,9%. Podrożały także napoje bezalkoholowe, nabiał i produkty powiązane. Ekonomiści ostrzegli, że rekordowo drogi olej napędowy może wkrótce przełożyć się na wyższe ceny w sklepach, ponieważ niemal wszystkie towary są transportowane drogami. Część ekonomistów spodziewa się również utrzymywania presji cenowej z powodu ceł na import, ostatnio między innymi na towary z Kanady, jednego z najważniejszych partnerów handlowych Stanów Zjednoczonych.
Niezadowolenie z powodu wyższych cen, szczególnie benzyny i żywności, doprowadziło do wyraźnego spadku poparcia dla prezydenta Donalda Trumpa. Może to również kosztować jego Partię Republikańską utratę kontroli nad Kongresem USA w listopadowych wyborach w połowie kadencji.
Inflacja bazowa również przyspieszyła
Po wyłączeniu zmiennych cen żywności i energii CPI wzrósł w sierpniu o 0,3%. Był to największy miesięczny wzrost od kwietnia i drugi z rzędu wynik powyżej oczekiwań ekonomistów, którzy spodziewali się zwyżki o 0,2%.
Inflacja bazowa CPI, czyli wskaźnik pomijający żywność i energię, wyniosła w sierpniu 2,4% rok do roku, po wzroście o 2,5% w lipcu. W ujęciu miesięcznym na jej przyspieszenie wpłynęły przede wszystkim ceny biletów lotniczych, które zwiększyły się o 2,7% w związku ze wzrostem kosztów paliwa lotniczego.
Wyraźnie wzrosły również ceny edukacji, usług komunikacyjnych oraz używanych samochodów osobowych i ciężarowych. Czynsze zwiększyły się o 0,2%, a ceny pokoi hotelowych i motelowych odbiły o 2,4%. Jednocześnie presja kosztowa w opiece zdrowotnej osłabła, a ceny leków na receptę pozostały bez zmian. Ubezpieczenia pojazdów silnikowych potaniały o 0,8%, natomiast ceny odzieży się nie zmieniły.
Po publikacji danych CPI i PPI prognozy ekonomistów dotyczące sierpniowego bazowego indeksu PCE skupiły się wokół wzrostu o 0,28%, który po zaokrągleniu oznaczałby 0,3%. W lipcu bazowy PCE wzrósł o 0,2%. Prognozy rocznego wzrostu inflacji bazowej PCE mieściły się w przedziale od 3,2% do 3,3%. W ciągu 12 miesięcy do końca lipca bazowy PCE zwiększył się o 3,3%.
Sierpniowy raport o inflacji PCE będzie uwzględniał zmiany metodologii. Część ekonomistów uważa, że mogą one obniżyć odczyt inflacji bazowej o kilka punktów bazowych, czyli setnych części punktu procentowego. Referencyjna jednodniowa stopa procentowa Fedu znajduje się obecnie w przedziale 3,50–3,75%.
Kurs dolara wobec koszyka walut niewiele się zmienił. Rentowności amerykańskich obligacji skarbowych początkowo wzrosły po publikacji danych o inflacji, ale później zaczęły spadać.
Oczekiwania dotyczące podwyżki stóp osłabły po ubiegłotygodniowej wypowiedzi Christophera Wallera, członka Rady Gubernatorów Fedu, podczas wydarzenia Reuters NEXT Newsmaker. Powiedział on, że byłby skłonny opowiedzieć się za utrzymaniem stóp bez zmian, gdyby dane potwierdziły wygasanie presji inflacyjnej.
Prezes Fedu Kevin Warsh powiedział w ubiegłym miesiącu, że bank centralny „będzie miał pracę do wykonania”, jeśli decydenci nie uzyskają wystarczającej pewności, że inflacja zmierza w kierunku 2%.
Donald Trump naciska jednak na Fed, aby obniżył stopy. W ubiegłym tygodniu opublikował w mediach społecznościowych wpis: „OBNIŻCIE STOPĘ ALBO PRZESTANĘ HANDLOWAĆ Z KRAJAMI, Z KTÓRYMI MAMY DEFICYT”. Ekonomiści uznali presję polityczną za przyczynę gwałtownego wzrostu rentowności długoterminowych obligacji rządu USA. Część z nich spodziewała się, że Fed zaostrzy politykę w najbliższą środę, aby podkreślić swoją niezależność.
Zobacz nasze centrum wiedzy o Makro i gospodarka▸ Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.