Imperial Petroleum odnotowała w II kwartale 2026 r. rekordowe przychody w wysokości 87,1 mln USD. Wynik był efektem szybkiej rozbudowy floty oraz wysokich stawek rynkowych zarówno w segmencie tankowców, jak i przewozów suchych ładunków masowych.
Zysk netto za pierwszą połowę 2026 r. wyniósł 62,8 mln USD, przekraczając już łączny zysk z całego 2025 r. Wykorzystanie operacyjne floty spadło do 73,5%. Było to skutkiem strategicznej decyzji o skumulowaniu w jednym okresie sześciu remontów w suchym doku, aby poprawić efektywność floty w przyszłości.
Stawki za przewóz tankowcami typu Suezmax wzrosły do ponad 200 tys. USD dziennie po zakończeniu okresu zawieszenia broni i zakłóceniach w handlu na Morzu Czerwonym wywołanych przez Huti. Segment przewozów suchych ładunków masowych skorzystał z wydłużenia tras spowodowanego zakłóceniami w rejonie cieśniny Ormuz oraz z odbudowy chińskiego popytu na węgiel.
Spółka utrzymuje strukturę kapitału bez zadłużenia i ma około 260 mln USD gotówki. Zapewnia to bufor bezpieczeństwa na wypadek pogorszenia sytuacji na rynku. Elementem strategicznego zarządzania aktywami była sprzedaż 20-letniego tankowca z zyskiem przekraczającym 30 mln USD.
Imperial Petroleum oczekuje, że do końca 2026 r. będzie eksploatować flotę 25 jednostek. W drugiej połowie roku zaplanowano dostawy czterech kolejnych statków. Do końca 2026 r. spółka chce także przeprowadzić siedem dodatkowych planowych remontów w suchym doku, aby utrzymać bezpieczeństwo i sprawność floty.
Spółka zakłada, że dobra sytuacja na rynku tankowców utrzyma się przez ponad 12 miesięcy. Wsparciem mają być trwałe zmiany w kierunkach handlu oraz konieczność odbudowy zapasów. Zarząd wskazuje jednak, że przedłużające się zamknięcie cieśniny Ormuz pozostaje kluczowym czynnikiem ryzyka. W dłuższym terminie mogłoby ono doprowadzić do niedoboru ładunków i presji na stawki przewozowe.
Perspektywy dla przewozów suchych ładunków masowych nadal wspierają niewielkie portfele zamówień na statki typu Handysize i Panamax. Wysokie ceny ropy mogą jednak zwiększać presję na podmioty handlujące surowcami.
Koszty remontów w suchym doku wyniosły w kwartale 7,5 mln USD. Odzwierciedlało to intensywny harmonogram prac obejmujący sześć jednostek. Koszty rejsów wzrosły rok do roku o 14,4 mln USD. Przyczyną był wzrost liczby dni na rynku spot o 58% oraz wyższe ceny paliwa żeglugowego związane z ceną ropy Brent na poziomie 97 USD za baryłkę.
Za główną przyczynę obecnej zmienności rynku spółka uznaje niepewność geopolityczną na Bliskim Wschodzie. Zarząd nie ma obecnie jasnego obrazu jej wpływu w średnim terminie.
Zarząd zwrócił także uwagę na dużą różnicę między wynikami a wyceną spółki. Zysk na akcję wypracowany w pierwszych sześciu miesiącach roku odpowiada około jednej czwartej bieżącej ceny akcji.
Zobacz nasze centrum wiedzy o Akcje i spółki▸ Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.