Spółka Graphic Packaging Holding Company (NYSE: GPK) znalazła się w centrum postępowania dotyczącego akcji w związku z wniesieniem pozwu zbiorowego w sprawie roszczeń akcjonariuszy.
Zgodnie z zarzutami, pozew złożono w imieniu inwestorów, którzy kupowali papiery wartościowe GPK w okresie od 4 lutego 2025 r. do 2 lutego 2026 r.. W pozwie wskazano, że w tym czasie kierownictwo miało posiadać informacje o pogarszającym się popycie, rosnących poziomach zapasów oraz wzroście kosztów wejściowych, a mimo to przedstawiało publicznie optymistyczne komunikaty i prognozy finansowe, które miały ukrywać rzeczywistą sytuację.
Wątek cen akcji w okresie objętym zarzutami
Notowania GPK miały spaść z 25,31 USD przed pierwszym korekcyjnym ujawnieniem informacji do 12,42 USD do 3 lutego 2026 r. Łączna utrata wartości w tym czasie przekroczyła 50%.
Z dokumentacji sprawy wynika też, że termin złożenia wniosku o status lead plaintiff wyznaczono na 6 lipca 2026 r.
Co – według zarzutów – działo się przed ujawnieniami
W pozwie wskazano, że już w czasie rozmowy wynikowej za luty 2025 r. pojawiały się sygnały analityków o tym, że liczba „dni zapasów” (inventory days) „zaczęła rosnąć od 2018 roku” i „dalej się pogarszała”. Zdaniem skarżących zamiast uznać problem, zarząd przedstawiał podwyższone zapasy jako działania celowe związane z przygotowaniem uruchomienia nowej linii/zakładu („now mill startup”), obiecując inwestorom, że zapasy „przejdą dość szybko”. Pozew twierdzi jednak, że to przedstawienie miało maskować systematyczne niegospodarzenie zapasami, co później miało wymusić nadzwyczajne ograniczenia produkcji generujące koszty rzędu dziesiątek milionów dolarów.
Sygnały ostrzegawcze wskazywane w pozwie
W ramach zarzutów podano m.in., że do I kwartału 2025 r. przychody spadły o 6,2% rok do roku, a zysk na akcję (EPS) był niższy od konsensusu o 0,07 USD. Mimo to zarząd miał dalej podkreślać, że model biznesowy jest „silny i stabilny”.
Pozew opisuje też spór wokół równowagi zapasów: analitycy mieli kwestionować, czy poziomy zapasów są odpowiednio skalkulowane, a management odpowiadał, że popyt jest „silny” i nie otrzymano sygnałów o jego spadku.
W październiku 2025 r. ogłoszono rezygnację CFO — odchodzącego z funkcji ze skutkiem 7 listopada 2025 r., a według zarzutów stało się to zaledwie kilka tygodni przed dalszymi negatywnymi ujawnieniami dotyczącymi przyspieszenia redukcji zapasów oraz kolejnych ograniczeń produkcji.
W pozwie wskazano także, że management miał sprzedać około 8,8 mln USD osobistych akcji GPK w trakcie okresu objętego pozwem, mimo że według skarżących wiedział o pogarszaniu się sytuacji operacyjnej, które miało być ukrywane.
Oprócz tego zarzucono, że prognoza skorygowanego EBITDA na rok fiskalny 2025 została obniżona z 1,68–1,78 mld USD do 1,38–1,43 mld USD w kolejnych rewizjach. W ocenie pozwu to zmiana o około 325 mln USD w punkcie środkowym widełek.
Według zarzutów odejście CEO ogłoszono jednocześnie ze zmniejszeniem prognoz w grudniu 2025 r., a jego następca miał natychmiast uruchomić „kompleksowy przegląd” operacji spółki i jej footprintu (rozumianego jako skala i rozkład geograficzny oraz zaplecze produkcyjne).
Rozbieżności między „wiedzą wewnętrzną” a komunikacją publiczną
W skardze ma pojawiać się wzorzec: co kwartał zarząd miał minimalizować znane problemy w komunikatach publicznych, podczas gdy sytuacja operacyjna miała się pogarszać. Na przykład w rozmowie wynikowej z maja 2025 r. kierownictwo miało zapowiadać „agresywne dopasowanie podaży do popytu” i „działanie zgodnie z popytem”. W lipcu zarząd miał natomiast twierdzić, że popyt jest „silny”, a wolumeny „całkiem dobre”. Do grudnia — według pozwu — spółka została zmuszona do przyspieszenia planów redukcji zapasów, które pierwotnie miały obowiązywać dopiero w 2026 r., a spółka miała przyznać łącznie 30 mln USD kosztów ograniczeń produkcji.
Joseph E. Levi, Esq. miał komentować, że harmonogram zdarzeń rodzi pytania o to, kiedy pewne ryzyka były znane wewnętrznie, a kiedy ujawnione publicznie.
Jakie szczegóły — według zarzutów — nie zostały przekazane inwestorom
Pozew wskazuje, że luty 2026 r. potwierdził pełny zakres tego, co skarżący twierdzą, że było długo ukrywane. Mowa m.in. o ujemnym wpływie na EBITDA w wysokości 130 mln USD wynikającym z działań na zapasy, o 100 mln USD rezerwy na wynagrodzenie oparte na zachętach oraz o nowym CEO, który — jak twierdzi pozew — został zobowiązany do przeglądu operacji od „top to bottom”.
Wskazano też, że inwestorzy, którzy kupowali papiery wartościowe po cenach — według skarżących — zawyżonych przez ukrywanie informacji, mieli pozostać z akcjami o wartości stanowiącej ułamek ceny zakupu.
Zarzuty obejmują również opis ujawnień korygujących
W samych zarzutach podkreślono, że rzekome wprowadzenie w błąd inwestorów miało zostać ujawnione poprzez trzy korekty, które według pozwu wywołały wyraźne spadki kursu, wskazywane na 1 maja 2025 r., 9 grudnia 2025 r. i 3 lutego 2026 r..
Pozew wiąże te korekty z natychmiastowymi spadkami notowań o 3,95 USD (15,57%), 1,35 USD (8,66%) oraz 2,36 USD (15,97%).
Co inwestorzy mieli zebrać przed zgłoszeniem
W opisie działań po stronie inwestorów wskazano, że powinni oni przygotować dokumenty maklerskie obejmujące daty zakupu, liczbę nabytych akcji oraz ceny, po których je nabyli.
W ramach postępowania kontakt do strony wskazanej jako podmiot obsługujący sprawę stanowi Joseph E. Levi, Esq.: jlevi@SueWallSt.com, tel. (888) SueWallSt.
Lead plaintiff — kto i po co
W komunikacie opisano, że lead plaintiff to inwestor wskazany przez sąd do reprezentowania całej grupy. Zaznaczono, że sama nominacja nie zwiększa indywidualnie wysokości potencjalnego odzysku, ale zapewnia bezpośredni nadzór nad sposobem prowadzenia sprawy.
Udział mimo sprzedaży akcji
Wskazano także, że kwalifikacja ma zależeć od tego, kiedy inwestor kupił papiery, a nie od tego, czy obecnie je posiada. Zaznaczono, że osoby, które kupowały w okresie objętym pozwem i sprzedały akcje ze stratą, mogą nadal uczestniczyć.
Formalności sądu i koszty
Wskazano, że większość członków grupy nie trafia na rozprawy i nie składa zeznań. Uczestnik miałby składać formularz roszczenia, aby otrzymać przypadającą mu część ewentualnego rozliczenia.
Niniejsze informacje zawierają wskazanie, że udział ma być rozliczany w modelu „contingency” (rozliczenie warunkowe), bez opłat wstępnych i bez wynagrodzenia „z góry” oraz bez kosztów ponoszonych przez uczestnika.
Dane kontaktowe wskazane w komunikacie
SueWallSt Joseph E. Levi, Esq. Ed Korsinsky, Esq. 33 Whitehall Street, 27th Floor New York, NY 10004 jlevi@SueWallSt.com Tel: (888) SueWallSt Fax: (212) 363-7171
▸ Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.