Gospodarka USA rośnie szybciej niż oczekiwano. Fed może utrzymać wyższe stopy dłużej
W lipcu gospodarka USA wyglądała mocniej niż oczekiwano, a dane PMI utrudniają Rezerwie Federalnej (Fed) szybkie przejście na łagodniejszą politykę pieniężną.
Wskaźnik kompozytowy PMI firmy S&P Global wzrósł do 53,6 w lipcu z 51,9 w czerwcu. To najwyższy odczyt od ośmiu miesięcy. Oznacza to, że tempo rozwoju gospodarki nadal utrzymuje się na przyzwoitym poziomie, mimo podwyższonych stóp procentowych oraz utrzymujących się presji inflacyjnych.
W samym PMI widać, że poprawa dotyczyła zarówno usług, jak i przemysłu. PMI dla usług wzrósł do 53,6, a produkcja pozostała stabilnie na dobrym poziomie — PMI dla przemysłu wyniósł 53,8.
S&P Global podkreśla, że wyniki ankiety są spójne z tempem wzrostu produktu krajowego brutto (PKB) w ujęciu rocznym na poziomie „około 2%” w trzecim kwartale. Poprawiło się także tempo zatrudniania — pierwszy raz od trzech miesięcy — oraz wzrosła pewność firm. Wzrost nastrojów biznesowych sięgnął ośmiomiesięcznego maksimum.
Poprawa była też szerzej rozłożona niż wcześniej. We wcześniejszej fazie ożywienia gospodarkę w dużej mierze podtrzymywały usługi, podczas gdy producenci mieli więcej trudności. Teraz rosną obie części gospodarki, co sugeruje, że wzrost staje się bardziej powszechny i trwały.
Dlaczego to wyzwanie dla Fed Normalnie silniejsza koniunktura jest powodem do zadowolenia. Jednak dla Fed zwiększa to ryzyko, że inflacja będzie utrzymywać się zbyt długo powyżej celu 2%.
Choć czerwcowy raport o inflacji pokazywał zachęcające sygnały, badanie PMI rysuje bardziej złożony obraz. W kosztach wejściowych odnotowano najszybszy wzrost od 14 miesięcy, opóźnienia w dostawach od dostawców osiągnęły najgorszy poziom od niemal czterech lat w związku z zakłóceniami na Bliskim Wschodzie, a firmy zgłosiły najsilniejsze od kilku lat wzrosty cen sprzedaży.
Niepewny jest też rynek pracy. Wygląda na to, że pozostaje w dobrej kondycji — bezrobocie oscyluje wokół 4,2% — ale jednocześnie rośnie liczba osób odchodzących z rynku pracy.
W sumie te trendy zmniejszają presję na pilne obniżki stóp. Rynki w przeważającej mierze zakładają, że Fed pozostawi stopy bez zmian podczas lipcowego posiedzenia, a wielu ekonomistów uważa, że pierwsza obniżka może nadejść dopiero w 2027 roku.
Co to oznacza dla inwestorów Dla inwestorów długoterminowych to nie musi być zła wiadomość. Odporna gospodarka wspiera zyski firm, nawet jeśli koszt kredytu pozostaje podwyższony. W środowisku „wyższych stóp na dłużej” zwykle lepiej radzą sobie firmy, które mają: mocne bilanse, konsekwentny wolny przepływ pieniężny oraz siłę cenową, natomiast spółki mocno zadłużone często mają większe problemy, bo finansowanie staje się droższe.
Są jednak ryzyka. Ceny energii i napięcia geopolityczne mogą ponownie rozpędzić inflację, a niespodziewane wyhamowanie gospodarki może szybko zmienić perspektywę Fed. Na razie jednak najnowszy raport PMI wzmacnia przekaz, że gospodarka nadal rośnie w zdrowym tempie, zamiast zbliżać się do recesji.
Zamiast próbować przewidzieć dokładnie, kiedy Fed podejmie działania, inwestorom zwykle lepiej służy skupienie się na posiadaniu wysokiej jakości biznesów, utrzymywaniu dywersyfikacji oraz wykorzystywaniu zmienności na rynku wtedy, gdy pojawiają się okazje.
Sedno danych z lipca Dane PMI z lipca sugerują, że gospodarka USA weszła w trzeci kwartał z większym rozpędem niż oczekiwano, co wzmacnia scenariusz, że stopy pozostaną wyższe na dłużej. Choć może to rozczarować inwestorów liczących na szybkie obniżki, trwała kondycja gospodarki jest w dłuższym terminie korzystnym tłem dla budowania majątku.
Zamiast opierać się na zakładach dotyczących polityki Fed, inwestorzy powinni skupić się na spółkach, które potrafią zwiększać zyski w różnych warunkach gospodarczych.
▸ Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.