Goldman Sachs podwaja cel cenowy dla SanDisk na 2026 r. i wskazuje dalszy wzrost
SanDisk (SNDK) bije kolejne rekordy na giełdzie. Spółka była w 2026 roku najsilniej rosnącą akcją w indeksie S&P 500, z wynikiem +707,11% „rok do dnia” (liczone na moment publikacji tej informacji).
9 lipca kurs SNDK zamknął się na poziomie 1 858,27 USD, co oznacza +7,59% w trakcie sesji. Goldman Sachs ogłosił wtedy, że podnosi swój cel cenowy – do ok. 2 200 USD. Taka wycena sugeruje ok. 18% dalszego wzrostu względem kursu z 9 lipca.
Najważniejsze w tej decyzji nie jest jednak sama liczba, tylko uzasadnienie. Goldman szacuje, że zysk na akcję (EPS) dla roku kalendarzowego 2026 liczony w ujęciu non-GAAP (czyli bez wybranych pozycji księgowych) będzie ponad 30% wyższy niż oczekiwania rynku. To oznacza wyraźną różnicę między tym, co zakłada bank, a tym, co już „jest w cenie”.
Podniesiony cel oparty jest na zmianie założeń o zyskach
Goldman podniósł cel 12-miesięczny do 2 200 USD z 1 200 USD. Zmienił też sposób wyceny:
- zastosował mnożnik ceny do zysku (P/E) na poziomie 20x zamiast 22x,
- ale jednocześnie podniósł szacunek zysku na akcję – prognoza EPS non-GAAP dla 2026 r. wzrosła do 110 USD z wcześniejszych 55 USD.
Bank wyjaśnia, że to nie jest „nadmuch” wartości wynikający wyłącznie ze zmiany mnożnika. Chodzi raczej o rewizję siły zarobkowej, którą Goldman wiąże z danymi o cenach pamięci NAND (używane m.in. w nośnikach SSD i pamięciach flash).
Co bank chce zobaczyć w wynikach 5 sierpnia
Goldman oczekuje bardzo mocnego kwartału oraz wzrostu do wyników i prognoz, gdy SanDisk opublikuje raport 5 sierpnia.
Bank zwraca uwagę na trzy elementy, które mogą mieć największy wpływ na reakcję inwestorów:
- dalszy pozytywny trend w wynikach mimo problemów z podażą w NAND,
- komentarze zarządu dotyczące cen NAND,
- oraz szczegóły dotyczące długoterminowych umów (LTA – long-term agreements), które mogą ograniczać ryzyko cyklicznych wahań cen.
W ocenie Goldmana „pozycjonowanie” przed publikacją wyników wygląda korzystnie, bo w ostatnich tygodniach pojawiły się bardzo mocne informacje w prognozach (guidance) oraz pozytywne komentarze zarządu.
Historia o NAND: podaż ma być ciasna dłużej niż w DRAM
Goldman zakłada, że napięcie między podażą i popytem w NAND utrzyma się dłużej niż w przypadku DRAM. Ma to wynikać z ograniczeń w dodawaniu mocy produkcyjnych w całej branży.
Równolegle SanDisk poprawia miks produktowy. Bank wiąże to z rosnącymi wdrożeniami eSSD (enterprise SSD – dyski SSD do zastosowań biznesowych) w kluczowych klientach z segmentu hyperscalerów. Goldman wskazuje też, że ponad jedna trzecia wolumenu bitów na rok fiskalny 2027 jest już „zarezerwowana” w ramach New Business Model (nowego modelu współpracy).
LTA mogą być kluczowym katalizatorem
Goldman podkreśla, że to właśnie wątki związane z LTA są jego zdaniem najbardziej prawdopodobnym „czynnikiem zmiany” notowań podczas konferencji 5 sierpnia. Bank chce sprawdzić, jak szeroki i liczny będzie zestaw nowych ujawnień umów długoterminowych.
Z perspektywy inwestorów sens jest prosty: nowe zobowiązania hyperscalerów mają „zamrażać” część cen i wolumenów. Dzięki temu mniejszą wagę ma ryzyko cyklu cenowego, które historycznie ograniczało mnożniki spółek z branży pamięci.
Jakie ryzyka Goldman dopuszcza
Goldman nie pomija też ryzyk. Wymienia m.in. możliwość, że nie dojdzie do strukturalnej zmiany cen NAND, a także to, że chiński konkurent YMTC rozwija swój plan. Bank wskazuje również ryzyko, że SanDisk nie zdoła mocno zwiększyć udziału eSSD w odpowiednim tempie.
Mimo tego Goldman ocenia, że te zagrożenia nie są „najbliższe”, a podaż ma pozostać strukturalnie ograniczona co najmniej do 2027 roku.
Skąd bank bierze punkt odniesienia: wyniki i prognozy SanDisk
Goldman buduje przekonanie na podstawie wyników spółki za III kwartał roku fiskalnego 2026.
SanDisk pokazał wówczas:
- przychody 5,95 mld USD,
- przychody wyższe o 97% kwartał do kwartału oraz o 251% rok do roku,
- wzrost przychodów w segmencie Datacenter o 645% rok do roku oraz o 233% kwartał do kwartału,
- zysk netto według GAAP: 3,615 mld USD, czyli +287% rok do roku,
- EPS non-GAAP: 23,41 USD,
- oraz podpisanie pięciu umów w ramach New Business Model w trakcie kwartału i tuż po nim.
Dla IV kwartału roku fiskalnego 2026 spółka zapowiadała przychody w przedziale 7,75–8,25 mld USD oraz EPS non-GAAP w zakresie 30,00–33,00 USD. W ujęciu środka przedziału oznacza to kolejny duży skok kwartał do kwartału z poziomu już rekordowego III kwartału.
SanDisk podkreśla zmianę modelu biznesowego
W komunikacji po wynikach za III kwartał zarząd mówił, że spółka przechodzi na nowy model biznesowy oparty na wieloletnich zaangażowaniach klientów, wzmocnionych twardymi finansowymi zobowiązaniami. Spółka wskazywała, że transformacja przekłada się na strukturalnie wyższą i bardziej trwałą siłę dochodową.
10 lipca 2026 dane FactSet potwierdzają, że SanDisk należy do największych czynników napędzających wzrost zysków sektora technologii informacyjnych (IT) od 31 marca – obok Micron, Nvidia i Apple.
Powiązane: Goldman Sachs podtrzymuje cel cenowy dla Applied Materials
Sektor półprzewodników ma raportować 131% wzrostu zysków rok do roku w II kwartale, a SanDisk jest jednym z głównych motorów tego wzrostu. Gdyby pominąć branżę, szacowane tempo wzrostu zysków dla sektora IT spadłoby do 25,8% z 63,3%.
Dzień dla inwestorów SanDisk odbędzie się 13 sierpnia – zaledwie osiem dni po publikacji wyników, co daje kolejny, krótkoterminowy okno na doprecyzowanie przez zarząd szczegółów wieloletniej puli LTA oraz długoterminowych celów finansowych.
Na koniec warto pamiętać, że SNDK już zwrócił inwestorom 707% „rok do dnia”, ma cel Goldmana 2 200 USD oraz szacowany EPS o 30% wyższy od konsensusu. Oznacza to, że ten ruch może nie być jeszcze zakończony. 5 sierpnia pokaże, czy reszta rynku jest gotowa dostosować się do tej zmiany.
Dyskusje o AMD na forum
Forum spółki →▸ Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.