Przejdź do treści
InwestHubDla inwestora — bez reklam

Golar LNG zamówił czwartą jednostkę do skraplania LNG

Redakcja InwestHub · 21 sierpnia 2026 18:04

13 sierpnia Golar LNG (NASDAQ: GLNG) poinformował o zamówieniu czwartej pływającej jednostki do skraplania gazu ziemnego (FLNG). Kontrakt na budowę jednostki Mark II podpisano zaledwie kilka godzin przed rozpoczęciem telekonferencji dotyczącej wyników za drugi kwartał. Statek powstanie w chińskiej stoczni CIMC Raffles Shipyard i ma zostać dostarczony do 2029 roku. Będzie to najwcześniej dostępna nowa moc skraplania LNG na świecie.

Wraz z zakontraktowanym portfelem przyszłej EBITDA o wartości 17 mld USD, obejmującym jednostki Hilli, Gimi i FLNG Esperanza, zamówienie pokazuje, że Golar LNG nadal zwiększa moce, zamiast jedynie eksploatować dotychczasową flotę.

Szansa na dalszy wzrost dzięki ograniczonej dostępności mocy

Nowe zamówienie zwiększa kontrolowane przez Golar LNG moce skraplania o 41% — z 8,6 mln ton do ponad 12 mln ton po dostarczeniu wszystkich jednostek. Zarząd ocenił, że jeśli nowa jednostka zostanie wynajęta na warunkach podobnych do ubiegłorocznej umowy dotyczącej Esperanzy, roczny potencjał zysków może wzrosnąć o 50%. EBITDA w ujęciu rocznym mogłaby przekroczyć 1,2 mld USD do 2030 roku.

Podstawą tych założeń jest ograniczona dostępność miejsc w stoczniach. Samsung, największy producent jednostek dla tej branży, prawdopodobnie nie będzie miał wolnych mocy do 2031 roku. Chińska firma Wison jest na dobrej drodze do zakontraktowania dwóch kolejnych dużych jednostek, co zapewni jej pracę na większą część następnej dekady.

Seatrium i CIMC to obecnie jedyne dwie stocznie, które aktywnie przekształcają statki w jednostki FLNG. Obie budowały dotychczas wyłącznie dla Golar LNG.

Dotychczasowe wyniki operacyjne wspierają plan dalszego wzrostu. Hilli zakończyła ośmioletni kontrakt w Kamerunie ze 100-procentową dyspozycyjnością ekonomiczną i dostarczyła 156 ładunków. Gimi wyprodukowała w kwartale o 15% więcej LNG, niż przewidywał kontrakt. Konwersja Esperanzy jest ukończona w 74% i nadal mieści się w założonym budżecie.

Wpływ cen surowca na wyniki jest już widoczny. Udział Hilli w wynikach wzrósł do 37 mln USD w drugim kwartale z 10 mln USD w pierwszym kwartale. Pomogło to zwiększyć EBITDA o 20% w ujęciu kwartalnym, do 127 mln USD.

Większe moce oznaczają również wyższe koszty

Tak szybki rozwój wymaga dużych nakładów. Budżet kapitałowy (CapEx, czyli wydatki na rozwój i majątek trwały) dla czwartej jednostki FLNG wynosi około 2,45 mld USD. To około 10% więcej niż 2,2 mld USD przeznaczone na Esperanzę.

Zarząd powiązał wzrost kosztów z inflacją cen urządzeń o długim terminie dostawy, między innymi turbin i silników dwupaliwowych. Na te same podzespoły konkurują obecnie także producenci centrów danych związanych ze sztuczną inteligencją oraz firmy lotnicze, co dodatkowo podbija ich ceny.

Nowa jednostka nie ma jeszcze podpisanego kontraktu na wynajem. Oczekiwany przez zarząd wzrost zysków o 50% pozostaje więc celem, a nie zagwarantowanym wynikiem.

Golar LNG nadal finansuje Esperanzę ze środków własnych. Spółka wyłożyła już 1,3 mld USD z całego budżetu wynoszącego 2,2 mld USD. Jednocześnie ma około 1,8 mld USD długu netto oprocentowanego.

Zarząd liczy na refinansowanie Hilli oraz pozyskanie długoterminowego finansowania dla Esperanzy. Transakcje te mogłyby uwolnić około 2,3 mld USD płynności. Nadal są jednak w toku i nie zostały sfinalizowane.

Uzależnienie części przychodów od cen surowca pomaga wynikom, gdy LNG drożeje, ale działa również w przeciwną stronę. Z własnej tabeli wrażliwości zarządu wynika, że EBITDA mogłaby spaść w okolice 1,2 mld USD, gdyby ceny ustabilizowały się w pobliżu 8 USD za milion BTU. Byłoby to znacznie mniej niż 1,9 mld USD wynikające z obecnej terminowej ceny LNG wynoszącej 15 USD za milion BTU.

Zakłócenia w katarskim zakładzie Ras Laffan, które według szacunków wyłączyły z rynku 17 mln ton mocy na okres od trzech do pięciu lat, przypominają również o ryzyku związanym z projektami LNG skoncentrowanymi w jednej lokalizacji.

Inwestorzy instytucjonalni zwiększają zainteresowanie Golar LNG

W ubiegłym kwartale liczba funduszy hedgingowych posiadających akcje Golar LNG wzrosła z 57 do 61. Wskazuje to na rosnące zainteresowanie instytucjonalne spółką.

Krótka pozycja obejmuje 7,82% akcji w wolnym obrocie, czyli takich, które są dostępne do handlu na rynku. To poziom pokazujący rzeczywisty sceptycyzm części inwestorów, ale nie wskazujący na wyjątkowo zatłoczoną pozycję obstawiającą spadki.

21 sierpnia akcje Golar LNG były wyceniane przy prognozowanym wskaźniku ceny do zysku (forward P/E) na poziomie 42,02. Taka wycena już uwzględnia znaczący wzrost zysków względem obecnej bazy zakontraktowanych przychodów.

Zakład na pływające jednostki do skraplania gazu

Czwarta jednostka FLNG daje Golar LNG pozycję na rynku, na którym brakuje zarówno miejsc w stoczniach, jak i kluczowego wyposażenia. Spółka ma portfel o wartości 17 mld USD, a jej flota po dostarczeniu nowych jednostek będzie dysponować ponad 12 mln ton mocy skraplania. Przy obecnych cenach LNG przychody zależne od cen surowca mogłyby pomóc zwiększyć EBITDA do około 1,9 mld USD.

Aby te założenia się urzeczywistniły, Golar LNG musi podpisać kontrakt na wynajem nowej jednostki oraz sfinalizować finansowanie związane z Esperanzą, mniej więcej na warunkach przedstawianych przez zarząd.

Zobacz nasze centrum wiedzy o Akcje i spółki

▸ Komentarze (0)

Komentujesz jako Anonim. Bez konta, bez emaila.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.