Dlaczego inwestorzy detaliczni kupują Microsoft (MSFT) na spadkach
Microsoft (MSFT) w tym roku stracił około 17% wartości, co uczyniło go trudnym wyborem dla wielu inwestorów detalicznych. Mimo to na forach inwestycyjnych, szczególnie na Reddit, spółka stała się popularnym przypadkiem do kupowania spadków.
Zwolennicy kupowania na dołku podkreślają, że fundamenty Microsoftu się nie pogorszyły — firma została po prostu złapana w szerszą panikę wokół wydatków na AI. Do mocnych punktów zaliczają m.in., że Azure urósł o 40% w ostatnim kwartale, biznes AI Microsoftu osiągnął roczny wskaźnik przychodów (run rate) na poziomie 37 mld USD, co oznacza wzrost o 123% rok do roku, a Microsoft 365 Copilot przekroczył 20 mln płatnych miejsc. Miara przyszłych zakontraktowanych przychodów, czyli commercial remaining performance obligations (CRPO), wyniosła 627 mld USD.
Byki twierdzą, że kurs może przetestować poziom 400 USD i pójść w okolice 560 USD, co jest zbliżone do średniej ceny docelowej analityków na Wall Street, bliskiej 589 USD. Jeden z komentatorów zwrócił uwagę na obszar ERP: "Ich pozycjonowanie w obszarze ERP nie zostało jeszcze uwzględnione w tej przecenie akcji. Łatwo 500+ na koniec roku." Argument jest taki, że Microsoft wprowadza AI do codziennego oprogramowania dla firm, zamiast gonić za konsumenckimi chatbotami. Jak napisał inny użytkownik: "Mój koszt nabycia to 300 USD i nigdy nie sprzedam MSFT. Będę kupował spadki i dalej dokupywał."
Nie brakuje jednak przeciwnych głosów. Krytycy wskazują na problemy wykonawcze w wielu produktach. Jeden z komentarzy stwierdza: "Robią wszystko, ale są absolutnie najgorsi we wszystkim, co robią. Nawet Windows — udało im się zmienić go w najgorszy system operacyjny, którego używasz tylko, jeśli nie masz innego wyboru; platforma chmurowa, konsola do gier, media społecznościowe, narzędzia biznesowe — we wszystkich tych kategoriach są absolutnie najgorsi."
Jest też wersja niedźwiedzia oparta na twardych liczbach. Microsoft planuje w tym roku nakłady inwestycyjne (capex) na poziomie około 190 mld USD, z czego znaczną część wydaje na procesory graficzne (GPU) o szybkiej amortyzacji. W ślad za rampą wydatków marże brutto i marże EBIT spadły do kilkuletnich minimów. Około dwie trzecie nakładów inwestycyjnych trafia na sprzęt o krótkim okresie użytkowania, co oznacza, że koszty amortyzacji mogą rosnąć przez kolejne lata.
Dla kontekstu: Oracle również inwestuje w infrastrukturę AI, ale finansuje to dużym zadłużeniem i wykazał ujemne wolne przepływy pieniężne (free cash flow) w wysokości -23,7 mld USD za pełny rok fiskalny 2026, mimo backlogu wynoszącego 638 mld USD. Microsoft natomiast w pierwszych dziewięciu miesiącach swojego roku fiskalnego 2026 wygenerował 127,5 mld USD przepływów pieniężnych z działalności operacyjnej i 47,3 mld USD wolnych przepływów pieniężnych po wydatkach inwestycyjnych w wysokości 80,1 mld USD — czyli finansuje rozbudowę z operacji, a nie z zaciągania długu.
Pełna wersja niedźwiedziego scenariusza zakłada, że luka między wydatkami a korzyściami się poszerzy. Jeśli adopcja Copilot lub wzrost Azure zatrzyma się choćby nieznacznie, kompresja marż może ciągnąć się poza 2026 rok. Spółka zmaga się też z pozwem zbiorowym związanym z reakcją rynku na styczniowe wyniki w związku z ujawnieniami dotyczącymi Azure i Copilot oraz posiada udział w OpenAI wart 135 mld USD, który jest wrażliwy na ewentualne opóźnienie planowanego IPO OpenAI. Żadne z tych ryzyk nie przekreśla całkowicie długoterminowej tezy inwestycyjnej wobec spółki, ale pomagają wyjaśnić, dlaczego kurs nie znalazł jeszcze dna, mimo faktycznie silnych danych wzrostowych.
Fundusz Janus Henderson Global Sustainable Equity w liście do inwestorów za I kwartał 2026 napisał, że Microsoft krótkoterminowo słabiej radzi sobie z oczekiwaniami dotyczącymi zwrotów z podwyższonych inwestycji w infrastrukturę chmurową oraz z wolniejszym wzrostem w segmencie tradycyjnego oprogramowania. Fundusz dodał, że mimo redukcji pozycji jego długoterminowe założenia pozostają nienaruszone. Według funduszu Microsoft korzysta z silnych efektów sieciowych i głęboko osadzonego ekosystemu w obszarze produktywności, chmury i platform deweloperskich, co wzmacnia jego przewagę konkurencyjną. Fundusz podkreślił też rolę platformy Azure, neutralnej pod względem emisji dwutlenku węgla, w umożliwianiu firmom dekarbonizacji energochłonnych operacji obliczeniowych na całym świecie.
Żadne z opisanych zagrożeń nie przekreśla całkowicie długoterminowych założeń wobec spółki, ale razem pomagają zrozumieć, dlaczego akcje Microsoftu nie odbiły jeszcze pomimo mocnych wyników wzrostowych.
▸ Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.