Akcje Adobe (NASDAQ: ADBE) runęły w ujęciu rok do roku o ponad 40%. Kurs notowany jest poniżej 200 USD, co jest dużym odchyleniem od momentu, gdy akcje prawie dotknęły poziomu 700 USD za sztukę.
Na rynku mocno ważą obawy związane z wykorzystaniem sztucznej inteligencji. Inwestorzy boją się, że narzędzia AI pozwolą zastąpić oprogramowanie, czyniąc część biznesów „zbędnymi”. Adobe znalazło się w centrum tej narracji, co przełożyło się na niską wycenę w relacji do tego, że firma wciąż zwiększa skalę działalności.
Tego typu wyprzedaż dotknęła szerzej spółek software’owych. Wśród najbardziej przecenionych znalazły się też Salesforce i Workday — obie firmy odnotowały spadki przekraczające 40% w ujęciu rok do roku.
AI jako ryzyko czy wsparcie dla Adobe?
W ocenie spółki, strach przed AI jest na wyrost. Adobe wskazuje, że w pierwszym kwartale odnotowało popyt napędzany przez rozwiązania oparte na sztucznej inteligencji. Firma podkreśla, że jej aktualna kapitalizacja rynkowa nie odzwierciedla w wystarczającym stopniu skali wzrostu.
Jednocześnie problem nie dotyczy wyłącznie Adobe. Gracze na rynku próbują przenosić na całą branżę to, co dzieje się w pojedynczych zastosowaniach AI. Firma zwraca jednak uwagę, że przesadą jest założenie, iż nowe technologie zastąpią istniejące produkty i modele biznesowe w krótkim czasie.
Getty Images a obawy o obrazy
Wątpliwości dotyczą też rynku obrazów. Adobe jest jednak w stanie wskazać, że rynek może adaptować się do zmian: Getty Images zawarło długoterminową umowę z OpenAI. To pokazuje, że wdrażanie AI nie musi oznaczać automatycznej degradacji dotychczasowych modeli.
Wygląda na to, że inwestorzy wyceniają Adobe tak, jakby firma miała nie poradzić sobie z transformacją i nie dopasować się do nowych realiów.
Fundamenty Adobe wspierają długoterminowy wzrost
W pierwszym kwartale Adobe wypracowało 12% wzrostu przychodów rok do roku. Firma podniosła też prognozy na cały rok i jako jeden z kluczowych czynników wskazała „silny popyt napędzany przez AI” we wszystkich grupach klientów.
Spółka ma mocną bazę finansową. Adobe generuje 27,1 mld USD rocznych przychodów w modelu recurring (annual recurring revenue). Dodatkowo z segmentu opartego na rozwiązaniach AI firma uzyskuje ponad 500 mln USD rocznych przychodów recurring — ta wartość wzrosła rok do roku o ponad 100%.
Adobe utrzymuje też rentowność netto w połowie lat dwudziestych (mid-20s). Jednocześnie firma zyskuje udział w rynku mimo spadków kursu w ujęciu rok do roku. Taka rozbieżność między wynikami i wyceną sugeruje, że przy obecnych poziomach kursu Adobe może być atrakcyjną propozycją długoterminową, o ile spółka będzie konsekwentnie rozwijać produkty AI i utrzyma korzystną dynamikę.
Pytanie do inwestora: kupować teraz czy poczekać?
Przed decyzją o zakupie akcji Adobe warto porównać, jak spółka wypada na tle innych typowanych kandydatów. W zestawieniu wskazywanym przez Stock Advisor Adobe nie znalazło się w gronie 10 wybranych spółek.
Stock Advisor podkreślał w przeszłości przypadki firm, które weszły na listę, a następnie mocno zyskały na wartości. Wskazywano m.in. Netflix (lista z 17 grudnia 2004 r.) oraz Nvidia (lista z 15 kwietnia 2005 r.). Stock Advisor podaje też, że jego łączna średnia stopa zwrotu wynosi 897%, przy 208% dla S&P 500. Wyniki zestawienia przypisywane są jako zwroty osiągnięte do 24 czerwca 2026.
Dyskusje o 700 na forum
Forum spółki →▸ Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.