CrowdStrike wyrobił sobie pozycję w cyberbezpieczeństwie, budując platformę usług. SentinelOne próbuje iść podobną drogą, systematycznie rozszerzając zakres działania o bezpieczeństwo w chmurze, ochronę tożsamości, analitykę danych oraz narzędzia oparte na sztucznej inteligencji.
Wzrost znaczenia AI powinien zwiększać zapotrzebowanie na rozwiązania cyberbezpieczeństwa, co otwiera większy rynek dla spółek budujących platformy. Dla inwestorów naturalne jest więc pytanie, czy SentinelOne (NYSE: S) może powtórzyć strategię CrowdStrike i osiągnąć równie mocne wyniki.
CrowdStrike zaczął od ochrony endpointów, ale urosła z tego platforma
Wielu inwestorów kojarzy CrowdStrike głównie z ochroną endpointów. Endpoint security to zabezpieczanie laptopów, serwerów i innych urządzeń przed zagrożeniami w cyberprzestrzeni.
To jednak nie był docelowy kierunek. CrowdStrike wykorzystał swoje produkty do ochrony endpointów, aby pozyskiwać klientów, a potem stopniowo rozszerzał relacje handlowe, oferując kolejne moduły.
Wśród nich znalazły się m.in.:
- bezpieczeństwo w chmurze,
- ochrona tożsamości,
- threat intelligence (wywiad o zagrożeniach),
- security operations (operacje bezpieczeństwa),
- data analytics (analityka danych).
Z czasem klienci wdrażali coraz więcej produktów CrowdStrike. W efekcie rosły wydatki na platformę, a organizacje stawały się coraz bardziej zależne od całego ekosystemu. W praktyce oznaczało to przejście z roli dostawcy pojedynczego rozwiązania do roli platformy bezpieczeństwa.
Firmy platformowe często mają korzystniejsze modele ekonomiczne. Zwykle generują przychody powtarzalne, zacieśniają relacje z klientami i mają większe możliwości sprzedaży kolejnych usług do już obsługiwanych organizacji.
Podobnie wygląda kierunek rozwoju SentinelOne
SentinelOne również zbudował swoją rozpoznawalność od endpoint security. Teraz jednak zarząd spółki stawia na coś szerszego.
W ramach platformy Singularity firma łączy m.in. bezpieczeństwo w chmurze, ochronę tożsamości, bezpieczeństwo w obszarze analityki oraz możliwości związane z danymi, a także narzędzia bezpieczeństwa oparte na AI.
Zamiast koncentrować się na rozwiązywaniu jednego problemu cyberbezpieczeństwa, SentinelOne chce zapewniać organizacjom centralną platformę do zarządzania bezpieczeństwem w całym środowisku działania.
Dlaczego to podejście ma znaczenie
Różnica jest istotna także biznesowo.
Spółka sprzedająca pojedynczy produkt musi nieustannie szukać nowych klientów, aby rosnąć. Platforma może rosnąć z dwóch stron: pozyskiwać nowych klientów oraz sprzedawać więcej usług istniejącym już organizacjom.
AI może dodatkowo powiększać tę szansę
Ten moment może sprzyjać SentinelOne.
Sztuczna inteligencja powoduje jedną z największych zmian technologicznych od dekad. Firmy szybko wdrażają narzędzia AI, asystentów i autonomiczne agenty, aby zwiększać produktywność i automatyzować zadania.
Jednocześnie każde wdrożenie AI tworzy nowe ryzyka bezpieczeństwa. Organizacje muszą chronić wrażliwe dane, które trafiają do systemów AI. Muszą też zabezpieczać aplikacje oparte na AI i monitorować coraz bardziej złożone środowiska cyfrowe.
Wraz z przyspieszeniem adopcji AI cyberbezpieczeństwo staje się jeszcze ważniejsze. Właśnie dlatego podejście oparte na platformie może być szczególnie przydatne.
SentinelOne nie tylko ma pomagać w odpieraniu nowych zagrożeń. Firma wykorzystuje też AI do usprawniania własnych produktów. Jej platforma Purple AI — agentic AI service — ma wspierać zespoły bezpieczeństwa w badaniu incydentów, analizie danych i szybszej reakcji.
Innymi słowy: AI zwiększa potrzebę solidnych narzędzi do ochrony, a jednocześnie pomaga SentinelOne oferować bardziej zaawansowane rozwiązania.
CrowdStrike ma jednak wyraźny przewagi start
Nie da się pominąć wyzwań dla SentinelOne.
CrowdStrike pozostaje znacznie większą firmą. Generuje wyższe przychody, obsługuje więcej klientów korporacyjnych i ma silniejsze rozpoznanie marki.
Dla porównania, CrowdStrike wypracował w ostatnim kwartale 1,4 mld USD przychodów — około 5 razy więcej niż SentinelOne, które miało 277 mln USD.
W przypadku części dyrektorów ds. bezpieczeństwa informacji (CISO) CrowdStrike jest już zaufanym i dobrze znanym wyborem. To ważne, bo gdy organizacje oceniają dostawców cyberbezpieczeństwa, często wybierają sprawdzone platformy z udokumentowaną skutecznością. Skala, ekosystem i relacje z klientami CrowdStrike dają mu konkretne przewagi.
SentinelOne musi jeszcze zbudować podobny poziom zaufania.
Co to oznacza dla inwestorów
Nawet jeśli SentinelOne nie zostanie kolejnym CrowdStrike, nie musi to oznaczać nieopłacalności akcji. Kluczowe jest, czy firma stanie się jedną z niewielu platform cyberbezpieczeństwa, którym przedsiębiorstwa powierzają najbardziej krytyczne systemy.
CrowdStrike pokazał, jak wartościowy może być model biznesowy oparty o platformę. SentinelOne próbuje przejść podobną drogę: od firmy oferującej produkty w obszarze cyberbezpieczeństwa do roli dostawcy platformy cyberbezpieczeństwa.
Czy uda się to w pełni, pozostaje niepewne. Jeśli jednak spółka będzie dalej rozszerzać platformę, zwiększać adopcję wśród klientów i wykorzystywać rosnące znaczenie zabezpieczeń napędzanych przez AI, może stać się istotną platformą na rynku cyberbezpieczeństwa.
Dyskusje o CRWD na forum
Forum spółki →▸ Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.