Cykl AI capex a sygnały dla podaży kapitału w akcjach (S&P 500)
Cykl inwestycji w AI (capex) zbiegł się w czasie ze znaczącą zmianą w dynamice podaży akcji. Według Manisha Kabry, szefa strategii akcji w USA w Société Générale, liczba udziałów w indeksie S&P 500 wzrosła od 2023 roku o około 2,6%.
To oznacza odwrócenie trendu obserwowanego w latach 2010., kiedy liczba akcji spadała mniej więcej o 9%. Kabra wskazuje, że w tamtym okresie działał silny czynnik wspierający notowania, bo „kurczyła się” podaż akcji.
Strategia zwraca uwagę, że tempo wzrostu buybacków (skupów akcji) wyhamowuje, a równocześnie rośnie zarówno emisja pierwotna, jak i wtórna. W efekcie „inżynieria finansowa” nie podtrzymuje wycen w takim stopniu jak wcześniej.
Mimo wzrostu podaży akcji Kabra uważa, że obecny poziom emisji nie staje się jeszcze barierą dla trwającej hossy. Jak podkreśla, przyspieszenie emisji jest na razie bardziej umiarkowane niż w poprzednich cyklach, a tempo wzrostu liczby akcji stabilizuje się bliżej 1%.
Dla porównania wskazuje lata 1990., zwłaszcza budowę segmentu TMT, kiedy wzrost liczby akcji wynosił ok. 3% rocznie, przy jednocześnie mocnych zwrotach z akcji.
Kabra przywołuje też przykład z końcówki lat 1990.: mimo wysokiej aktywności emisji (w tym IPO) rynek nie sygnalizował szczytu. Podczas late-stage TMT build-out aktywność IPO pozostawała podwyższona przez kilka lat, a na rynek trafiały m.in. Netscape, Yahoo, Amazon (AMZN) i eBay (EBAY) — przy utrzymujących się zyskach na giełdzie.
Według jego oceny ta faza opierała się bardziej na tworzeniu kapitału i popycie inwestorów niż na „wyczerpaniu” rynku.
Przełom w tamtym okresie pojawił się dopiero wraz z rozwojem dużych transakcji M&A na szeroką skalę — szczególnie po głośnym połączeniu AOL–Time Warner na początku 2000 roku. Kabra zaznacza, że historycznie szczyty na rynku akcji często pokrywały się ze wzrostem aktywności w M&A, co odzwierciedlało rosnącą pewność oraz charakter late-cycle.
Obecne otoczenie — jak ocenia — nie daje takiego sygnału. Aktywność w M&A pozostaje słaba, bez porównywalnego „skoku” w dużych, skoncentrowanych transakcjach.
Kabra podkreśla również, że zarówno wolumen emisji, jak i liczba transakcji odbiły po dołkach obserwowanych po 2022 roku, ale wciąż pozostają wyraźnie poniżej wcześniejszych maksimów zarówno w ujęciu bezwzględnym, jak i w relacji do kapitalizacji rynkowej.
W tym świetle obecne przyspieszenie podaży kapitału wygląda bardziej jak ponowne otwarcie rynków kapitałowych niż przegrzewanie rynku pod koniec cyklu. Zdaniem stratega warunki nadal pasują do fazy ekspansji, a nie do obrazu „big top”.
Dyskusje o AMZN na forum
Forum spółki →▸ Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.