Commerzbank zgadza się na rozmowy z UniCredit po dwóch latach konfliktu
Prezes Commerzbanku Bettina Orlopp opowiedziała się za rozpoczęciem rozmów z UniCredit na temat przyszłości niemieckiego banku. Jej zdaniem „konstruktywny dialog” jest konieczny po tym, jak włoska grupa uzyskała niemal połowę praw głosu.
„W nadchodzących tygodniach i miesiącach Commerzbank oraz UniCredit będą prowadzić rozmowy, aby krok po kroku ustalić, jak działać dalej” – powiedziała Orlopp w wywiadzie opublikowanym w wewnętrznej sieci Commerzbanku, którego treść AFP otrzymała od źródła zbliżonego do banku.
Zmiana tonu oznacza przełom po niemal dwóch latach ostrego konfliktu wokół starań UniCredit o przejęcie kontroli nad niemieckim bankiem.
„Nasze dwie instytucje muszą teraz rozpocząć konstruktywny dialog, aby znaleźć rozwiązanie, które stworzy wartość dla wszystkich zaangażowanych stron” – powiedziała prezes. Warunkiem rozpoczęcia rozmów ma być „wspólne zrozumienie modelu biznesowego oraz udział wszystkich zainteresowanych stron”.
Orlopp ostrzegła, że mimo oczekiwań, iż UniCredit zdobędzie większość na najbliższym walnym zgromadzeniu akcjonariuszy, „nie będzie w stanie samodzielnie przeforsować fundamentalnych zmian strukturalnych”.
Rozmowy będą prowadzone „w ścisłej współpracy z radą nadzorczą i przedstawicielami pracowników, a także w ścisłych konsultacjach z niemieckim rządem federalnym”.
UniCredit nabył udział w Commerzbanku we wrześniu 2024 roku i od tego czasu zwiększył swoje zaangażowanie do niemal 50 proc. Stało się to mimo wielokrotnego sprzeciwu zarządu niemieckiego banku oraz władz w Berlinie.
Niemieckie państwo nadal posiada 12 proc. akcji Commerzbanku. W ostatnich tygodniach wyraźnie zmieniło jednak swoje stanowisko. Kanclerz Friedrich Merz powiedział, że jego rząd nie chce „zapobiegać tej fuzji”.
Według Orlopp rozmowy z UniCredit rozpoczną się w momencie, gdy Commerzbank jest „najsilniejszy w swojej 156-letniej historii”.
W odpowiedzi na próbę przejęcia ze strony UniCredit Commerzbank podniósł w maju swoje cele finansowe na 2030 rok. Bank ogłosił również dodatkową redukcję zatrudnienia o 3 000 miejsc pracy. Wówczas przekonywał, że pozostanie niezależnym bankiem stworzy większą wartość niż połączenie z włoską grupą.
▸ Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.