Przejdź do treści
InwestHubDla inwestora — bez reklam

Coca-Cola podnosi prognozy wyników. CFO: Diet Coke ma „swój moment”

Redakcja InwestHub · 29 lipca 2026 02:07

Coca-Cola (KO) zaczęła we wtorek od mocnego wzrostu notowań. W handlu przed otwarciem kurs spółki podskoczył o ponad 4%, po tym jak firma przebiła oczekiwania Wall Street dotyczące wyników i jednocześnie podniosła prognozy.

Spółka wykorzystała zainteresowanie konsumentów nastawionych na zdrowie oraz tych, którzy kierują się amerykańskimi obchodami „America 250” i świętowaniem Mistrzostw Świata FIFA. Globalnie wzrosła wielkość sprzedaży w jednostkach unit case volume o 5% – powyżej wzrostu o 3% w poprzednim kwartale i wzrostu 2,5% prognozowanego przez Wall Street. W Ameryce Północnej wolumen wzrósł o 3%.

Jeszcze większą rolę odegrała Coca-Cola Zero Sugar – w kwartale jej wolumen wzrósł o 16%. Tuż za nią znalazły się Diet Coke i Coca-Cola Light, które wzrosły odpowiednio o 7%.

„Diet Coke było w tym kwartale wyższe o 7% i również ma swój moment” — powiedział dyrektor finansowy John Murphy w rozmowie z Yahoo Finance we wtorek. „W niektórych częściach Europy Coke Zero zaczyna budować skalę. W nadchodzących 12–18 miesiącach usłyszycie o tym znacznie więcej”.

Murphy dodał, że obecna wersja Coke Zero, czyli „Coke Zero” w tej aktualnej odsłonie, ma profil smaku, który ludziom się podoba. „To nie jest nic bardziej skomplikowanego niż to”.

Innowacja będzie kluczową taktyką, by utrzymać dynamikę. „Jesteśmy otwarci na eksplorację” — powiedział Murphy, gdy zapytano go o niedawne zgłoszenie znaku towarowego terminu „Spricy”. „Badaj, ucz się i przejdź dalej, jeśli nie [działa]” — kontynuował. „Spricy jest jedną z tych potencjalnych szans w przyszłości. Na ten moment nie mam zbyt wiele do powiedzenia”.

Firma podniosła prognozy na cały rok. Murphy powiedział, że Coca-Cola widzi spójny wzrost i utrzymującą się dynamikę wchodzącą w drugą połowę roku. Spółka zakłada obecnie wzrost przychodów o 5% wobec wcześniejszego zakresu 4%–5%, a zyski mają rosnąć w przedziale 9%–10%, czyli nieco powyżej wcześniejszych oczekiwań 8%–9%.

Murphy wskazał też, że ubiegłotygodniowy atak ransomware, który dotknął jej zakłady produkcyjne Fairlife, nie będzie miał „istotnego wpływu finansowego” w tym kwartale, ale spółka nadal „przechodzi przez to” i „przegląda wszystko, co się wydarzyło”, ponieważ większość produkcji została już uruchomiona.

Jedną z rzeczy, na które zespół szczególnie zwraca uwagę w perspektywie 2027 r., są wyższe koszty surowców (input costs). „Bardzo uważnie przyglądamy się kosztom, które do nas docierają, a konflikt na Bliskim Wschodzie w tym roku miał dość znaczący wpływ na ceny paliw” — powiedział Murphy. To przełożyło się także na ceny aluminium, które są „dość istotnym” czynnikiem kosztowym dla partnerów zajmujących się rozlewem i dystrybucją.

Dodał, że podnoszenie cen dla konsumentów to „jedna dźwignia”, która ma skompensować te wyższe koszty, ale ta decyzja jest podejmowana regionalnie, w zależności od „otoczenia konkurencyjnego [i] tego, gdzie są konsumenci”.

Zobacz nasze centrum wiedzy o Akcje i spółki

▸ Komentarze (0)

Komentujesz jako Anonim. Bez konta, bez emaila.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.