CLO zyskują popularność w ETF-ach mimo niepewności stóp
Zobowiązania zabezpieczone pulami kredytów, znane jako CLO (collateralized loan obligations), mogą stać się kolejnym ważnym segmentem branży funduszy ETF, czyli produktów notowanych na giełdzie.
Todd Rosenbluth z VettaFi ocenia, że inwestorzy interesują się tymi alternatywnymi aktywami z powodu utrzymującej się niepewności dotyczącej stóp procentowych.
„CLO cieszą się popularnością na rynku” – powiedział w tym tygodniu szef działu badań VettaFi w programie CNBC „ETF Edge”.
CLO to krótkoterminowe strategie oparte na instrumentach o stałym dochodzie. Składają się z pul zabezpieczonych kredytów o zmiennym oprocentowaniu. Ich konstrukcja ma zapewniać względną stabilność oraz atrakcyjną rentowność w różnych fazach cyklu rynkowego.
„Widzimy bardzo silny popyt na ETF-y oparte na instrumentach o stałym dochodzie” – powiedział Rosenbluth. „Myślę, że to się utrzyma, ponieważ wciąż czekamy na większą jasność co do kolejnego ruchu Fedu”.
Zdaniem Rosenblutha impulsem dla popytu na produkty krótkoterminowe była decyzja Fedu z ubiegłego miesiąca o pozostawieniu stóp procentowych bez zmian.
Rosnące zainteresowanie CLO
Branża dostrzega zainteresowanie inwestorów. Rosenbluth wymienił Reckoner Capital Management, dostawcę ETF-ów specjalizującego się w CLO, jako firmę, która w tym roku aktywnie tworzy nowe fundusze ETF tego typu.
„To zwróciło naszą uwagę” – powiedział. „Dobrze widzieć innowacje, które pojawiają się na rynku ETF-ów opartych na instrumentach o stałym dochodzie”.
Jennifer Grancio, globalna szefowa dystrybucji w TCW Group, również obserwuje preferencję dla instrumentów o stałym dochodzie z perspektywy zarządzających aktywami.
„Myślę, że wielu doradców utrzymuje podstawową część portfela ukierunkowaną na dochód, a następnie przeznacza niewielką część portfela na produkty o krótkim terminie zapadalności lub produkty CLO” – powiedziała.
Ryzyko związane z CLO
Rosenbluth zwraca jednak uwagę na ryzyko związane z ETF-ami opartymi na CLO.
„Chociaż transze CLO z ratingiem AAA mają niemal zerowe wskaźniki niewypłacalności, transze niższej jakości, z ratingami od BBB do B, charakteryzują się wyższym ryzykiem niewypłacalności i większą zmiennością rynku w okresach napięć gospodarczych” – napisał w specjalnej nocie dla CNBC. „Ponadto kredyty firmowe znajdujące się w pulach CLO są w znacznym stopniu powiązane z sektorami technologii i oprogramowania. Zawirowania wokół prywatnego rynku kredytowego lub wyprzedaż akcji spółek technologicznych mogą przenosić się na ten rynek i prowadzić do poszerzenia spreadów kredytowych, czyli wzrostu premii wymaganej przez inwestorów za ryzyko”.
Dodał, że inwestorzy szukają w związku z tym aktywów z ratingiem AAA oraz uprzywilejowanych aktywów zabezpieczonych. Chcą w ten sposób uzyskać atrakcyjną rentowność bez podejmowania ryzyka związanego z długim terminem zapadalności.
▸ Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.