Brutalna wyprzedaż spółek AI: 10 gigantów jest już na terytorium rynku niedźwiedzia
Wyprzedaż spółek technologicznych pokazuje, jak szybko oczekiwania potrafią wyprzedzić realia. Po latach płacenia „premii” za wszystko, co wiązano ze sztuczną inteligencją, inwestorzy zaczęli wymagać mocniejszych wyników, dyscypliny w wydatkach oraz dowodów, że ogromne inwestycje w AI przekładają się na realne zwroty.
Presję dodatkowo zwiększają możliwe podwyżki stóp procentowych, spowolnienie budżetów na oprogramowanie w firmach oraz obawy dotyczące zadłużenia spółek. W rezultacie kilka największych spółek technologicznych cicho osunęło się już głęboko w terytorium rynku niedźwiedzia — mimo że dla wielu z nich nadal są to firmy będące liderami branży i mające solidne, długoterminowe fundamenty.
Jak duży był spadek
Oto, jak daleko te 10 spółek technologicznych spadło od ostatnich szczytów:
- Coinbase (NASDAQ: COIN) -67,2%
- Oracle (NYSE: ORCL) -56,6%
- ServiceNow (NYSE: NOW) -55,1%
- Palantir Technologies (NASDAQ: PLTR) -46,3%
- Netflix (NASDAQ: NFLX) -44,7%
- Salesforce (NYSE: CRM) -43,7%
- Microsoft (NASDAQ: MSFT) -34,4%
- Meta Platforms (NASDAQ: META) -31,0%
- Arm Holdings (NASDAQ: ARM) -25,2%
- Broadcom (NASDAQ: AVGO) -25,2%
Rynek niedźwiedzia formalnie zaczyna się od spadku o 20%. Każda spółka z tej listy przekroczyła ten próg, a kilka z nich straciło więcej niż połowę wartości.
Dlaczego inwestorzy wciskają przycisk „sprzedaj”
Te spółki można podzielić na dwie szerokie grupy.
Pierwsza obejmuje firmy takie jak Coinbase i Netflix, gdzie inwestorzy obawiają się wolniejszego wzrostu lub większej konkurencji. Przychody Coinbase nadal są ściśle powiązane z aktywnością handlową na rynku kryptowalut, dlatego zyski mają charakter wysoce cykliczny. Netflix wciąż zwiększa liczbę subskrybentów, ale jego wycena pozostawia mniej miejsca na rozczarowania po latach rozszerzania marż.
Druga grupa znajduje się w samym centrum rewolucji AI. Oracle, Microsoft, Broadcom, Arm, Palantir, Salesforce oraz ServiceNow korzystają z wydatków na AI. Paradoksalnie stało się to również częścią problemu.
Wysokie nakłady i przesunięcie w czasie przepływów pieniężnych
Microsoft zakłada, że wydatki na infrastrukturę AI pozostaną podwyższone, gdy firma rozwija centra danych w ramach Azure, natomiast Oracle nadal inwestuje agresywnie w moce chmurowe. Te wydatki inwestycyjne (capex, czyli nakłady na środki trwałe i rozwój) sięgają corocznie dziesiątek miliardów dolarów, co opóźnia moment, w którym wielu inwestorów spodziewało się zobaczyć wpływ na przepływy pieniężne.
Do tego doszło „rozciągnięcie” wycen. Palantir i Arm przed rozpoczęciem korekty handlowano przy wielokrotnościach przychodów znacznie wyższych niż u większości spółek software’owych i półprzewodnikowych. Gdy stopy procentowe pozostają wyższe, inwestorzy są mniej skłonni płacić wygórowane ceny za przyszłe zyski. Możliwe podwyżki stóp mogą pogorszyć sytuację.
Ryzyko bilansu: dług rośnie mimo zdrowego popytu
Broadcom pokazuje jeszcze inną obawę: strategia przejęć zwiększyła zadłużenie, nawet jeśli popyt na półprzewodniki powiązane z AI pozostaje zdrowy. Spółka obniżyła poziom długu znacząco od czasu przejęcia VMWare — do ok. 66 mld USD — ale pozostaje on nadal wysoki. Coraz więcej inwestorów oczekuje nie tylko wzrostu przychodów, lecz także większej wytrzymałości bilansu.
Czy te spółki mają szansę wrócić?
Historia sugeruje, że tak — ale nie wszystkie wrócą w tym samym tempie. Microsoft i Meta nadal generują dziesiątki miliardów dolarów rocznie w wolnych przepływach pieniężnych (free cash flow, czyli gotówka po wydatkach inwestycyjnych), finansując jednocześnie ekspansję w obszarze AI. Te rezerwy dają zarządowi elastyczność, której mniejsi konkurenci często nie mają.
Oracle nadal odnotowuje wzrost przychodów w biznesie infrastruktury chmurowej szybciej niż w starszym segmencie oprogramowania, a Broadcom pozostaje jednym z największych dostawców układów sieciowych zasilających centra danych obsługujące AI.
Zaskakująco, część najgłębszych spadków może odzwierciedlać wygaszanie nadmiernego optymizmu, a nie to, że same firmy się psują. ServiceNow, Salesforce i Palantir nadal generują rosnące, cykliczne przychody od klientów biznesowych. Pytanie nie brzmi już tylko, czy AI tworzy wartość, ale czy — przynajmniej w przypadku ServiceNow i Salesforce — AI wypiera ich dotychczasowe modele. Inwestorzy chcą też wiedzieć, jak szybko każda dodatkowa wartość z AI przekłada się na wyniki finansowe.
Coinbase pozostaje największą niewiadomą, bo o jego powrocie do lepszych wyników prawdopodobnie zdecydują wolumeny kryptowalut, a nie wdrożenia AI.
Najważniejszy wniosek
Krótko mówiąc, rynek niedźwiedzia nie oznacza automatycznie, że firmy przestają działać. Często oznacza, że oczekiwania oderwały się od fundamentów. Z pewnością podwyższone wyceny, duże nakłady inwestycyjne w AI oraz wyższe stopy procentowe wywierają presję nawet na najsilniejsze biznesy w technologii.
Niemniej inwestorzy powinni skupić się mniej na tym, jak daleko spadł kurs, a bardziej na tym, czy zmieniła się pozycja konkurencyjna firmy. Microsoft, Meta, Broadcom i Oracle nadal zajmują kluczowe miejsca w ekosystemie AI. Inne spółki — w tym Coinbase i Netflix — mierzą się z bardziej specyficznymi wyzwaniami, przez co odzyskanie wartości może być mniej przewidywalne.
Ostatecznie korekty resetują wyceny i oczekiwania. Dla cierpliwych inwestorów kolejny rozdział ma zostać napisany nie przez nagłówki o AI, tylko przez wzrost wyników, wolne przepływy pieniężne oraz to, czy zespoły zarządzające potrafią zamienić dzisiejsze, ogromne inwestycje w AI na zyski w przyszłości.
▸ Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.