Bloom Energy skoczył po nowym raporcie o mocy dla AI. Czy to dobry zakup?
Bloom Energy odnotował w czwartek silny skok notowań. Kurs spółki (NYSE: BE) wzrósł o około 15% do rekordowego poziomu w pobliżu 330 USD, wobec ok. 285 USD dzień wcześniej.
Jednym z katalizatorów okazał się półroczny aktualizacyjny raport firmy dotyczący zasilania centrów danych. W dokumencie przedstawiono, jak dużego zapotrzebowania na energię w tym dziesięcioleciu ma oczekiwać rynek związany ze sztuczną inteligencją (AI) oraz jak niewielka część sieci energetycznej jest gotowa dostarczyć tę moc. W połączeniu z szeregiem dużych umów dostawczych raport wsparł narrację rynkową, w której spółka z ogniwami paliwowymi jest postrzegana jako jeden z ulubionych sposobów inwestowania w problem energetyczny AI.
Dlaczego centra danych wybierają zasilanie na miejscu
Ogniwa paliwowe Bloom pracują na gazie ziemnym, wytwarzając energię elektryczną w reakcji chemicznej, a nie w procesie spalania. Dzięki temu mogą zostać zainstalowane bezpośrednio w miejscu klienta, zamiast czekać latami na przyłączenie do sieci elektroenergetycznej.
To podejście ma szczególne znaczenie dla budowniczych centrów danych: każda kwartalna zwłoka oznacza utratę przychodów, więc możliwość szybszego uruchamiania obiektów daje realny argument za rozwiązaniami na miejscu.
Półroczny raport firmy wskazał liczby, które oddają skalę tej zmiany. Wynika z niego, że 61% deweloperów centrów danych zadeklarowałoby wytwarzanie własnej energii, gdyby sieć nie była w stanie zaspokoić potrzeb. Jednocześnie raport zwracał uwagę na rosnące utrudnienie po stronie lokalnych społeczności: według danych na maj co najmniej 18 projektów ustaw stanowych oraz 86 lokalnych moratoriów było proponowanych w całym kraju.
Nowe kontrakty zaczynają się materializować
Firma ma już umowy, które napływają do projektów o dużej skali. Oracle wskazał Bloom jako wyłącznego dostawcę energii dla Project Jupiter, AI-kampusu w hrabstwie Doña Ana County w Nowym Meksyku. Projekt ma pobierać do 2,45 gigawata z ogniw paliwowych ustawionych na miejscu, zastępując planowane wcześniej przez Oracle turbiny gazowe i generatory diesla.
Równolegle Nebius Group podpisał umowę ramową o wartości do 2,6 mld USD na trzy fazy realizowane w okresie 10 lat. Pierwsza faza o mocy 328 MW ma zostać uruchomiona jeszcze w tym roku.
Wyniki zaczynają odzwierciedlać zmianę popytu
Bloom poprawił wyniki wraz z przełomem w popycie. W pierwszym kwartale przychody wzrosły o około 130% rok do roku do 751 mln USD. Jednocześnie poszerzyły się marże, spółka przełączyła się na zysk w wysokości 0,25 USD na akcję, a także po raz pierwszy w historii wygenerowała dodatni operacyjny przepływ pieniężny za pierwszy kwartał.
Zarząd podniósł też prognozę przychodów na cały rok do widełek, które sugerują około 80% wzrostu.
Prezes KR Sridhar podkreślił podczas wideokonferencji z wynikami za I kwartał pod koniec kwietnia, że spółka nie jest obecnie ograniczana ani zamówieniami, ani moce produkcyjne: „w innych słowach, dziś nie jesteśmy ograniczani ani liczbą zamówień, ani zdolnościami produkcyjnymi”. Dodał, że tempo wzrostu przychodów zależy od tego, jak szybko klienci budują swoje lokalizacje, a nie od tego, jak szybko Bloom może dostarczać energię.
Wycenę ogranicza na razie to, jak szybko klienci zbudują projekty
Po czwartkowej zwyżce Bloom wyceniany jest na ponad 90 mld USD. To około 46 razy przychody z ubiegłego roku (2,02 mld USD) oraz ponad 25 razy środek prognozowanych przychodów na ten rok.
Inwestorzy najwyraźniej dyskontują bardzo duży sukces spółki. Dodatkowo cena akcji jest wysoka nawet w zestawieniu z prognozą niefinansową miarą „non-GAAP” (skorygowane zyski) na ten rok, która wynosi 1,85–2,25 USD. Kurs odpowiada mniej więcej 160-krotności skorygowanego zysku.
Ryzyka nie znikają mimo dobrej dynamiki: terminy budowy po stronie klientów mogą się przesuwać, a lokalny sprzeciw wskazany w raporcie może wydłużać procesy uzyskiwania pozwoleń.
Czy spółkę kupować teraz
W tej chwili podejście „na razie nie” wynika z samej wyceny: przy około 160-krotności skorygowanych zysków cena już zakłada wiele lat bardzo sprawnej realizacji projektów. Jeden opóźniony projekt albo trudniejsze otoczenie regulacyjne mogłyby mocno pogorszyć obraz.
Jednocześnie akcje mogą pozostać na liście obserwacyjnej, z myślą o korzystniejszym poziomie wyceny w przyszłości.
Dyskusje o BE na forum
Forum spółki →▸ Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.