Przejdź do treści
InwestHubDla inwestora — bez reklam

Barrick spada mimo rekordów złota. Co ciąży na kursie?

Redakcja InwestHub · 3 lipca 2026 08:35

Barrick (NYSE: B) traci na giełdzie mimo hossy na rynku złota. Spółka spadła o 17,6% od początku 2026 roku i o 13,9% w skali ostatniego miesiąca.

Po kursie 36,45 USD akcja pozostaje też wyraźnie poniżej średniego celu Wall Street. Rynek wskazuje 56,08 USD, co oznacza potencjał wzrostu o ponad 50%.

Barrick to jeden z największych na świecie producentów złota i miedzi. Firma przeszła niedawno rebranding z Barrick Gold. Zmieniono ticker: z GOLD na B, a zmiana nastąpiła 9 maja.

Rynkowy kontrast: złoto rośnie, spółka nie nadąża

W tym czasie złoto idzie w górę rekord po rekordzie, a kurs Barricka zachowuje się znacznie słabiej. Dla porównania, ETF SPDR Gold Shares (NYSEArca: GLD) zniżkował jedynie o 6,5% od początku roku, a w ujęciu rocznym pozostaje na plusie o 20,5%.

Od szczytu z stycznia 2026 roku ( 49,64 USD ) kurs Barricka spadł o ok. jedną czwartą.

Co stoi za słabością kursu: ryzyka specyficzne dla firmy

Na pierwszy plan wysuwa się przejście w zarządzie. Mark Hill prowadzi firmę tymczasowo, zanim został mianowany na stanowisko CEO.

Kolejnym czynnikiem są narastające problemy bezpieczeństwa, które spowolniły rozwój projektu Reko Diq w Pakistanie.

Spółka wskazuje też na obciążenie związane z ugodą z rządem Mali. W listopadzie 2025 roku Barrick miał zapłacić 200 mln USD w związku ze sporem Loulo-Gounkoto.

Dodatkowo pojawia się presja strategiczna: opisywane są wczesne rozmowy o sprzedaży działalności w Afryce. Potencjalny kierunek ma obejmować transakcje umożliwiające wydzielenie aktywów, np. poprzez notowanie w Londynie albo transakcję wymiany akcji z Endeavour Mining.

Na to nakłada się „szum” wokół zmian struktury firmy: rebranding, planowane wydzielenie złotych aktywów w Ameryce Północnej oraz wzrost kosztów tantiem (royalties). Wyższe ceny kruszców podnoszą koszty rozliczeń w tej części działalności.

Sygnały techniczne też nie pomagają

W ujęciu technicznym notowania nie dostają wsparcia. Sygnalista TradingKey z połowy czerwca pokazał odczyt Sell. Jako bariery wskazano opór na poziomie 46,12 USD i wsparcie na 39,17 USD.

Mimo presji, fundamenty wyglądają dobrze

Analitycy nie zmieniają stanowisk tak szybko, bo fundamenty nadal się poprawiają. Za I kwartał 2026 Barrick raportował przychody 5,2 mld USD — to o 15% więcej niż wynosił konsensus i o 67% więcej rok do roku. Skorygowany zysk na akcję (EPS) wyniósł 0,98 USD wobec prognozy 0,81 USD.

Przepływy pieniężne wolne od wydatków inwestycyjnych (free cash flow) osiągnęły rekord 1,2 mld USD, co oznacza wzrost o 195%. Zrealizowana cena złota wyniosła 4 823 USD za uncję.

Nastrój analityków wobec spółki pozostaje wyraźnie optymistyczny. Ostatnie działania to raczej potwierdzanie prognoz niż ich obniżanie, co sugeruje, że analitycy traktują ostatnie spadki jako szum w kontekście nienaruszonej tezy inwestycyjnej.

Co może być katalizatorem: plan wydzielenia i postępy w projektach

Lista katalizatorów jest dość konkretna. CEO Mark Hill zapowiedział rok pod kątem realizacji „North American Barrick IPO to unlock further shareholder value”, z domknięciem transakcji planowanym na koniec 2026 roku — zależnie od warunków rynkowych i regulacyjnych.

Poza wydzieleniem analitycy wskazują też na postępy w projektach, m.in. odkrycie Fourmile z 2,6 mln uncji zasobów wskazanych (indicated) i 13 mln uncji zasobów domniemanych (inferred), ekspansję w Lumwana realizowaną w tempie szybszym niż plan oraz ramp-up (wejście na pełniejsze moce) w Goldrush.

Warto pamiętać, że cele analityków mają mniejsze znaczenie niż same obietnice, które wskazują kierunek.

Wycena: tanio na mnożnikach, ale z narzutem za ryzyka

Barrick handluje na wskaźniku P/E (cena do zysku): trailing 10 i forward 9. Przychody (TTM, z ostatnich 12 miesięcy) wynoszą 19,04 mld USD, a rozwodniony EPS (diluted EPS) to 3,65 USD.

Wielkość spółki na giełdzie to ok. 61,2 mld USD, a na bilansie jest 6,706 mld USD gotówki.

Kurs ma mocną historię wzrostów — w ujęciu rocznym jest wyżej o 74,8%, więc to raczej korekta w ramach większego trendu wzrostowego. Zakres z 52 tygodni to 20,52 USD – 54,69 USD.

Przy bieżącym kursie 36,45 USD konsensus celu na 55,83 USD oznacza potencjalny zwrot przekraczający 50%.

Wniosek: szansa dla cierpliwych inwestorów

Scenariusz byczy umacnia się, jeśli północnoamerykańskie IPO domknie się zgodnie z harmonogramem, sytuacja związana z bezpieczeństwem w Reko Diq ustabilizuje się, a cena złota utrzyma się powyżej 4 000 USD za uncję do 2027 roku. Wtedy swobodna generacja gotówki mogłaby się kumulować, a planowany skup akcji o wartości 3 mld USD mógłby istotnie zmniejszyć liczbę akcji w obrocie i zredukować część luki do 55,83 USD.

Scenariusz spadkowy utrzymuje się, jeśli rynek ma rację, wyceniając ryzyko realizacji planu. Opóźnione albo zdyskontowane wydzielenie (spinout), kolejne incydenty bezpieczeństwa w Pakistanie, kolejne potknięcie operacyjne w Mali lub ruchy nowego CEO, które mogą wytrącić strategię z toru, mogą utrzymać kompresję mnożników nawet przy mocnych cenach złota.

Rośnie też presja kosztowa. Wzrost all-in sustaining costs (pełnych kosztów utrzymania produkcji) jest realnym obciążeniem, a wskazania na 2026 r. to zakres 1 760–1 950 USD za uncję.

Ogólnie wskaźniki wyglądają zachęcająco. Wycena, generowanie gotówki i przekonanie analityków są trudne do zakwestionowania. Taki układ zwykle pasuje inwestorom gotowym przeczekać ryzyka nagłówków i poczekać, aż kurs domknie lukę do konsensusu.

Zobacz nasze centrum wiedzy o Akcje i spółki

▸ Komentarze (0)

Komentujesz jako Anonim. Bez konta, bez emaila.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.