Antonio Filosa po roku: ocena inwestorów dla prezesa Stellantis jest niska
Stellantis (STLA) po pierwszym roku na stanowisku CEO Antonio Filosy zbiera od inwestorów surową ocenę. Kurs spółki spadł o 38,7% od momentu, gdy Filosa formalnie objął stery 23 czerwca 2025 r., a 25 czerwca 2026 r. kurs zamknął się na poziomie 5,74 USD wobec 9,36 USD na start.
W wynikach widać silną mieszankę czynników. W 2025 r. spółka odnotowała stratę netto 22,33 mld USD, a dla 2026 r. wstrzymano dywidendę. W efekcie inwestorzy patrzą na to, czy plan „odbudowy” potrafi przynieść poprawę na tyle szybko, by ograniczyć odpływ gotówki i poprawić nastroje.
W wynikach za pierwszy kwartał 2026 r. spółka pokazała jednak wyraźną poprawę zysku na akcję. Zysk na akcję (EPS) wyniósł 0,25 USD, czyli około trzykrotnie więcej niż wynosiły szacunki analityków. Przychody w Q1 2026 osiągnęły 44,6 mld USD. Jednocześnie w Ameryce Północnej nastąpił istotny zwrot: region odwrócił wynik z -634 mln USD straty do +308 mln USD zysku.
Jednym z ważnych punktów w ocenie jest też temat kosztów i ryzyk wykonania. W czwartym kwartale 2025 r. spółka ujęła 25,41 mld USD tzw. nietypowych (jednorazowych) obciążeń. W tej puli znalazło się 9,07 mld USD anulowań programów oraz 6,58 mld USD odpisów związanych z platformami w Ameryce Północnej.
Wśród informacji, które pogarszają obraz spółki, pojawiają się też kwestie związane z gwarancjami i odpowiedzialnością prawną. W tej narracji szczególnie mocno wybrzmiał temat wycofania z rynku (recall) dotyczącego ponad miliona egzemplarzy Jeep Wrangler/Gladiator z ryzykiem pożaru. Powiązano je z 72 zgłoszonymi pożarami. Dodatkowo pojawiła się informacja o pozwie zbiorowym (klasowa sprawa) dotyczącym oszustwa związanego z papierami wartościowymi (securities fraud), w którym wskazywana jest spółka.
W tej samej grupie negatywnych czynników znalazły się również dane o popycie w Europie. Rejestracje w Europie spadły o 2,3% w maju, a udział spółki wyniósł 15,3%. Na ryzyko konkurencji wskazują także oceny instytucji analitycznych związane z chińskimi producentami samochodów, którzy – według tej argumentacji – zwiększają swój udział w rynku europejskim do poziomu 10%.
Jednocześnie istnieje kilka elementów, które inwestorzy biorą pod uwagę jako potencjalny powód do poprawy oceny. W scenariuszu „za” Filosa wskazuje się, że spółka miała trudny start, m.in. po sześciu miesiącach „przerwy przywódczej”, rozbudowane plany dla aut elektrycznych (EV) oraz ekspozycję na amerykańskie cła.
W Q1 2026 widać też oznaki, że problemy operacyjne mogą być pod kontrolą. Wskazano, że w pierwszym miesiącu mniej pojawiło się problemów serwisowych – spadek przekroczył 50% w Ameryce Północnej.
Gdy mowa o planach na przyszłość, spółka przedstawia dość konkretne zobowiązania inwestycyjne. Wskazywane są:
- 13 mld USD inwestycji w USA,
- współpraca Stellantis–Wayve–Uber w obszarze robotaxi poziomu 4 (Level 4),
- plan dla Włoch o wartości 5 mld EUR do 2030 r.,
- sprzedaż 30 000 samochodów Leapmotor we Włoszech,
- udział w Factorial Energy na poziomie 9,5%.
Na to, czy ocena może się poprawić, wpływa przede wszystkim przepływ gotówki (free cash flow), czyli pieniądze generowane przez firmę po wydatkach inwestycyjnych. Wskazuje się, że pozytywny free cash flow przed celem na 2027 r. może wesprzeć lepszą ocenę. Z drugiej strony ryzykiem pozostaje kolejny kryzys gwarancyjny, eskalacja sporu prawnego oraz dalsze osłabianie kursu na skutek rosnącej konkurencji ze strony chińskich rywali.
Analitycy mają też swoje oczekiwania co do kursu: konsensus zakłada poziom 9,19 USD. Oznacza to, że mimo sygnałów poprawy, Filosa wciąż nie zrealizował oczekiwań na tyle mocno, by rynek podniósł jego ocenę.
Po stronie „w górę” w argumentacji pojawiają się m.in. pozytywny poziom przemysłowego free cash flow przed 2027 r., odzyskiwanie marży w Europie po bardzo niskim punkcie w Q1 oraz realizacja programu skupu akcji własnych w ramach autoryzacji na poziomie 10%. Po stronie „w dół” wciąż stoją zapowiadane lub możliwe kolejne niespodzianki po stronie gwarancji, wzrost ryzyk prawnych oraz dalsza presja na kurs w warunkach intensywnie rosnącej konkurencji.
Wątkiem, który wraca w tej historii, jest też porównanie do spółek kojarzonych z inwestycjami w sztuczną inteligencję. Wskazano, że na liście top 10 AI spółek nie znalazł się Stellantis.
Dyskusje o NVDA na forum
Forum spółki →▸ Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.