SpaceX (NASDAQ:SPCX) zadebiutowała na giełdzie 12 czerwca w ramach największej pierwszej oferty publicznej (IPO) w historii. Spółka pozyskała 75 mld USD, a debiut wywołał wśród inwestorów silny efekt FOMO, czyli obawę przed przegapieniem okazji inwestycyjnej.
Nastroje na Wall Street ponownie się poprawiają. Tym razem zainteresowanie SpaceX dotyczy jednak w coraz mniejszym stopniu rakiet i eksploracji kosmosu, a w coraz większym — sztucznej inteligencji.
Akcje SpaceX zakończyły piątkową sesję na poziomie 147,98 USD, czyli około 10% powyżej ceny ofertowej wynoszącej 135 USD. Inwestorzy, którzy kupili akcje w pierwszych dniach giełdowej obecności spółki, doświadczyli jednak znacznie większych wahań. Kurs wzrósł kilka dni po debiucie powyżej 225 USD, a wycena SpaceX na krótko sięgnęła około 3 bln USD. Później spółka oddała większość tych zysków.
Analityk Oppenheimer Timothy Horan uważa, że akcje mogą ponownie zbliżyć się do wcześniejszych szczytów. Niedawno podniósł cenę docelową z 250 USD do 280 USD. Jego pozytywne podejście opiera się w dużej mierze na możliwości wykorzystania przez SpaceX niedoboru mocy obliczeniowej potrzebnej do rozwoju sztucznej inteligencji.
„SpaceX ma możliwość uruchamiania infrastruktury szybciej niż ktokolwiek inny, a także wykorzystuje tę infrastrukturę i swoje dane do szybszego doskonalenia własnych modeli niż ktokolwiek inny” — napisał Horan w nocie dla klientów.
Optymizm analityków wspierają własne prognozy SpaceX. Spółka oczekuje, że jej roczne tempo generowania przychodów wzrośnie z 31 mld USD w drugim kwartale do co najmniej 100 mld USD w grudniu. Dyrektor finansowy Bret Johnsen powiedział inwestorom, że usługi chmurowe będą „największym źródłem” tego wzrostu.
Analityk Deutsche Banku Edison Yu ocenił, że cel w wysokości 100 mld USD jest „prawdopodobnie bardzo osiągalny”, jeśli SpaceX uzyska oczekiwany impuls ze strony działalności neocloud oraz firmy Cursor, czyli startupu rozwijającego narzędzia do programowania z wykorzystaniem sztucznej inteligencji, przejętego przez SpaceX w sierpniu.
Deutsche Bank szacuje, że neocloud może odpowiadać za około 48 mld USD z końcoworocznych przychodów. Kolejne pozycje to:
- Starlink: 13,2 mld USD,
- Cursor: 12 mld USD,
- Starshield: 11 mld USD,
- działalność związana z kosmosem: 7,2 mld USD,
- Grok, X i pozostałe działalności: około 3,2 mld USD.
Oznacza to, że działalność rakietowa, która przyniosła SpaceX rozpoznawalność, może wkrótce odpowiadać za zaskakująco małą część łącznych przychodów spółki.
Entuzjazm analityków staje się dzięki temu bardziej zrozumiały. Jednocześnie pojawia się ważne pytanie: ile miejsca na dalszy wzrost pozostało, skoro SpaceX jest już wyceniana na 2 bln USD?
Wysoka wycena ogranicza potencjalny zysk
Mimo optymizmu wokół SpaceX jej ogromna wycena stwarza zupełnie inne warunki dla inwestorów, którzy chcą wcześnie wejść w spółkę technologiczną o przełomowym potencjale.
Mark Yusko, założyciel Morgan Creek Capital, określił wycenę SpaceX jako „absurdalnie wysoką”. Jego zdaniem problemem nie musi być potencjał wzrostu spółki, lecz to, jak dużo przyszłego wzrostu jest już uwzględnione w cenie akcji.
Aby inwestorzy mogli od tego momentu osiągnąć dziesięciokrotny zwrot, SpaceX musiałaby urosnąć z obecnych 2 bln USD do około 20 bln USD. Yusko zauważył, że taka wycena byłaby zbliżona do połowy prognozowanej wielkości gospodarki Stanów Zjednoczonych za dekadę.
„To matematyczna niemożliwość” — powiedział Yusko.
Jego przykład pokazuje trudność z inwestowaniem w spółkę, która już w momencie debiutu giełdowego należała do najcenniejszych firm na świecie. Im wyższa wycena początkowa, tym trudniej osiągnąć ponadprzeciętne stopy zwrotu.
Kto zarobił na akcjach SpaceX?
Podczas gdy inwestorzy indywidualni zastanawiają się, ile potencjału wzrostowego pozostało SpaceX, część największych beneficjentów zainwestowała w spółkę na długo przed jej debiutem giełdowym. Pracownicy firmy, fundusze venture capital oraz inni wcześni inwestorzy kupowali akcje, gdy SpaceX była warta ułamek obecnej wyceny.
Teraz kolejni wcześni udziałowcy mogą zacząć realizować zyski, ponieważ wygasają ograniczenia dotyczące sprzedaży posiadanych przez nich akcji. Pierwsze duże wygaśnięcie okresu blokady nastąpiło 6 sierpnia. Wtedy 911,5 mln akcji należących do wczesnych inwestorów zostało dopuszczonych do sprzedaży po publikacji pierwszych kwartalnych wyników SpaceX jako spółki giełdowej.
Kolejna fala nastąpiła 20 sierpnia, gdy do obrotu mogło trafić około 319 mln dodatkowych akcji.
Dla części wczesnych inwestorów zyski już okazały się znaczące. Factorial Funds, firma venture capital założona przez Sola Biera, przekroczyła 1 mld USD zrealizowanych wpływów, z czego dużą część stanowiły środki pochodzące z inwestycji w SpaceX. W sierpniu firma wypłaciła swoim inwestorom 965 mln USD.
Wygasanie kolejnych ograniczeń sprzedaży może zwiększyć presję na kurs akcji, ponieważ wcześni inwestorzy będą mogli realizować zyski.
Na rynek może trafić jeszcze więcej akcji. Analiza dokumentów regulacyjnych SpaceX wskazuje, że kolejne terminy wygaśnięcia blokad zaplanowano do przyszłego roku.
„Ostatecznie, gdy okres blokady wygaśnie i ludzie spróbują sprzedawać, moim zdaniem kurs mocno spadnie. Naprawdę bardzo mocno” — ostrzegł Yusko.
Zobacz nasze centrum wiedzy o Akcje i spółkiDyskusje o SPCX na forum
Forum spółki →▸ Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.