Akcje rosną po „gorączce” wokół SpaceX; jen bez zmian po podwyżce stóp przez BOJ
We wtorek globalne akcje lekko poszły w górę, a nastroje w kolejnej sesji wspierało odbicie po rajdzie z dnia poprzedniego, wywołanym informacjami o wstępnym porozumieniu pokojowym USA–Iran. Z czasem jednak emocje związane z rozwojem sytuacji w rejonie Zatoki zaczęły wygasać.
Technologia nadrabiała dzięki SpaceX. Inwestorzy wyraźnie zareagowali na głośne IPO spółki z końcówki ubiegłego tygodnia: w poniedziałek kurs SpaceX wzrósł prawie o 20%, a kapitalizacja firmy przekroczyła 2 bln USD. We wtorek rano (w handlu przed otwarciem) akcje zwyżkowały jeszcze o 10,7%. Kontrakty terminowe na Nasdaq zwyżkowały o 0,1%, natomiast e-mini na S&P 500 pozostawały bez zmian.
W Japonii indeks Nikkei 225 po raz pierwszy w historii dotknął poziomu 70 000 pkt. Stało się to po decyzji banku centralnego: BOJ przegłosował zmianę stopy polityki pieniężnej 7 do 1 i podniósł ją do 1% — poziomu ostatnio widzianego w 1995 r. Wobec dolara jen był stabilny na 160,31.
W Europie STOXX 600 rósł o 0,6% i znajdował się blisko rekordu z poniedziałku. Liderami zwyżek były m.in. Schneider Electric — spółka obsługująca centra danych — oraz ASML, które odpowiednio zyskiwały 0,6% i 2,7%.
Nvidia, największy na świecie producent układów scalonych do zastosowań związanych z AI, zaskoczyła rynek, sięgając po finansowanie dłużne. Firma pozyskała z rynków obligacji 25 mld USD. Środki mają zostać przeznaczone na ogólne cele korporacyjne, a emisja ma stworzyć płynny punkt odniesienia (benchmark) dla przyszłych działań finansowych. Przed startem notowań akcje Nvidii lekko spadały.
W ocenie sytuacji na rynkach wątek inflacyjny pozostaje kluczowy dla inwestorów od strony stóp procentowych i kosztu pieniądza. Mitch Reznick z Federated Hermes zwracał uwagę, że rynek jest „o krok dalej” od najgorszych scenariuszy i „o krok bliżej” do utrwalenia optymizmu, ale jednocześnie podkreślał znaczenie tego, czy presja cenowa ma charakter systemowy oraz jak mocno przenika do gospodarki i wpływa na konsumentów.
Na rynku surowców ropa zniżkowała kolejny raz o 2,2% do trzyletniego minimum — tuż ponad 81 USD za baryłkę. Nawet w warunkach deklaracji przewoźników z Azji i Europy, że odbudowywanie zaufania do wznowienia transportu przez Cieśninę Hormuz może potrwać „kilka tygodni”, presja na ceny utrzymywała się.
W perspektywie najbliższych dni popyt może jednak ograniczać dalsze spadki. Analitycy ING wskazywali, że konsumenci ropy najpewniej będą nadrabiać ubytki w zapasach zużyte w ostatnich tygodniach konfliktu, przez co w krótkim terminie notowania mogą mieć mniejszą przestrzeń do zniżek.
W tle pozostają też konsekwencje polityczne porozumienia USA–Iran. Ogłoszenie przez prezydenta Donalda Trumpa wywołało początkową ulgę na rynkach w poniedziałek, ale jednocześnie może sprowadzić Waszyngton na kolizyjny kurs z Izraelem. Analitycy Westpac podkreślali, że choć jest to ważny dyplomatyczny przełom, który może usunąć istotne źródło zmienności rynkowej, to trwałość porozumienia prawdopodobnie będzie weryfikowana w przyszłości. Zwracali też uwagę, że wiele „zapalnych punktów”, w tym los irańskiego programu nuklearnego, pozostaje do rozstrzygnięcia w dalszych negocjacjach.
Na rynku walutowym indeks dolara, mierzący kurs amerykańskiej waluty względem sześciu innych, był stabilny w okolicach 99,6. Euro wzrosło o 0,1% do 1,1605 USD, podobnie jak funt, który notowany był przy 1,342 USD, a do posiedzenia Banku Anglii pozostały dwa dni — wydarzenia, które najpewniej nie przyniesie zmian w polityce pieniężnej.
Dolar australijski niewiele się zmienił po decyzji banku centralnego Australii (RBA), który pozostawił stopy procentowe bez zmian zgodnie z oczekiwaniami. Kurs waluty był 0,4% słabszy i wynosił 0,707 USD.
Dochody z amerykańskich obligacji spadały: rentowność 10-letnich Treasury spadła o 2 punkty bazowe do 4,45%. Złoto, reagujące także na oczekiwania co do stóp w USA, wzrosło o 0,9% do 4 344 USD za uncję.
Dyskusje o ASML na forum
Forum spółki →▸ Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.