General Motors, Ford Motor Company i Stellantis mają podobne strategie globalnie, ale GM poradził sobie lepiej niż konkurencja. Kurs spółki wyraźnie przewyższa rywali dzięki silnemu przepływowi gotówki, wspartego sprzedażą ciężarówek i SUV-ów o wysokich marżach, dużym skupom akcji własnych oraz skutecznemu cięciu kosztów.
To połączenie pomagało GM regularnie przekraczać prognozy zysków, a inwestorzy zaczęli wyceniać spółkę z premią w porównaniu z większością „głównych” producentów samochodów. Firma nie jest jednak bez wad, a największym problemem pozostają Chiny.
Co się dzieje w Chinach?
Na początku lat 2000. Chiny wydawały się „świętym Graalem” dla producentów z Detroit. W kraju rosła klasa średnia, a popyt na samochody i transport był wysoki. Lokalni producenci dopiero dochodzili do formy, a klienci masowo wybierali zagraniczne marki. Zachodni producenci byli zbyt skłonni do akceptowania wymuszonych joint venture, co teraz wraca do nich jak bumerang; producenci krajowi zdobyli wiedzę i szybko awansowali do grona elitarnych konkurentów, by przejąć część rosnącego rynku.
General Motors osiągnął szczyt w Chinach w 2017 r., gdy sprzedaż przekroczyła 4 mln pojazdów. Finansowo GM i jego joint venture osiągnęły maksimum kilka lat wcześniej, w 2014 r. Od tego czasu jest to w zasadzie nieustanny zjazd, który kosztował spółkę niemało. Pod koniec 2024 r. GM przeorganizował joint venture z SAIC Motor Corp w Chinach, co wiązało się z obciążeniami bezgotówkowymi oraz odpisami przekraczającymi 5 mld USD.
W ciągu ostatniej dekady działalność GM w Chinach odwróciła się: z silnika zysku stała się obciążeniem finansowym, ale restrukturyzacja w 2024 r. dała inwestorom nadzieję, że sytuacja może się odwrócić. Chociaż początkowo odnotowano pewien sukces — w 2025 r. sprzedaż pojazdów „new-energy” wzrosła o 23% r/r — nie udało się utrzymać tempa zgodnego z planem. W 4. kwartale 2025 r. GM musiał ponownie ponieść ok. 1 mld USD dodatkowego obciążenia.
Gorsze jest to, że najnowsze dane z regionu są słabe: sprzedaż GM w Chinach przedłużyła spadek w 2. kwartale, zniżając się o 20% do 357 000 pojazdów w największym na świecie rynku motoryzacyjnym. To trzeci kolejny spadek r/r w następujących po sobie kwartałach.
Sytuacji nie poprawia też sam rynek
Warto zaznaczyć, że problemów nie łagodzi również kondycja regionu. Sprzedaż nowych samochodów w Chinach spadała przez dziewięć kolejnych miesięcy (stan na czerwiec). Do tej pory w 2026 r. wolumen nowych aut zmniejszył się o 20% do 8,75 mln sztuk. Wynika to m.in. z działań rządu: w styczniu nałożył on podatek na pojazdy elektryczne (EV), a wzmacnia to rosnący popyt na EV w obliczu konfliktu na Bliskim Wschodzie (w tekście: Iran).
Co dalej?
Istotnym momentem jest wygaśnięcie kontraktu SAIC-GM w 2027 r. GM przedstawił też trzyletnią strategię elektryfikacji, aby spróbować ożywić słabnącą sprzedaż. Spółka liczy na to, że wdrażanie większej liczby bardziej premium modeli Buick i Cadillac EV z lokalnie opracowanymi „software-defined interiors” (wnętrzami sterowanymi programowo), a także systemami bezpieczeństwa i zawieszenia może przynieść poprawę.
GM próbuje również działać jak rywal Forda i mocno naciska na to, by przekształcić Chiny w hub eksportowy. Ford opiera się na „kapitałowo lżejszych” joint venture z Changan Automobile i Jiangling Motors, aby skompensować spadek sprzedaży w kraju i wysyłać na rynki zagraniczne dziesiątki tysięcy lokalnie produkowanych modeli. Jednocześnie Ford uważnie przygląda się swoim chińskim partnerom i konkurentom oraz tnie koszty.
Co to oznacza dla inwestorów
Inwestorzy powinni obserwować kolejną wersję próby odwrócenia sytuacji GM w Chinach, bo przez ostatnią dekadę działania w regionie kosztowały spółkę niemało i wielokrotnie negatywnie wpływały na wyniki. Lata temu analitycy ostrzegali, że producentom z Detroit może się opłacać zrezygnować z Chin. Wygasający kontrakt w 2027 r. może podpowiedzieć, jak będzie wyglądał kolejny etap tej walki — i czy w ogóle się uda. Ponieważ to jedna z niewielu poważnych przeszkód w historii prężnie działającej spółki, uważni inwestorzy powinni mieć to na radarze.
Czy kupować akcje General Motors już teraz?
Zanim kupisz akcje General Motors, weź pod uwagę:
Zespół analityków Motley Fool Stock Advisor wskazał 10 najlepszych — jego zdaniem — spółek, które inwestorzy mogą kupować teraz… a General Motors nie znalazł się w tym zestawieniu. Te 10 spółek mogłyby w nadchodzących latach przynieść spektakularne zwroty.
Weź pod uwagę, kiedy Netflix znalazł się na tej liście 17 grudnia 2004 r. Jeśli zainwestował(a)byś 1 000 USD w momencie naszej rekomendacji, miał(a)byś 397 351 USD!* A gdy Nvidia znalazła się na liście 15 kwietnia 2005 r. — jeśli zainwestował(a)byś 1 000 USD w momencie naszej rekomendacji, miał(a)byś 1 304 257!*
Warto też zauważyć, że łączny średni zwrot Stock Advisor wynosi 934% — to miażdżące wyniki na tle 210% dla S&P 500. Nie przegap najnowszej listy Top 10, dostępnej dzięki Stock Advisor, i dołącz do społeczności inwestorów budowanej przez indywidualnych inwestorów dla indywidualnych inwestorów.
*Zwroty Stock Advisor na dzień 17 lipca 2026 r.*
Dyskusje o F na forum
Forum spółki →▸ Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.