Akcje CoreWeave spadły o 30% w miesiąc. Obawy o zyski i konkurencję z Meta
Jeszcze kilka tygodni temu CoreWeave wyglądał jak spółka, której nie da się zatrzymać. Dostawca usług „neocloud” stał się jedną z najbardziej gorących akcji na Wall Street, napędzaną entuzjazmem wokół sztucznej inteligencji. Inwestorów przyciągał zwłaszcza dynamiczny wzrost przychodów, duży portfel zakontraktowanych usług oraz współpraca z największymi nazwami z branży AI.
Mimo to kurs szybko zawrócił. W połowie popołudnia w piątek CoreWeave stracił ok. 30% swojej kapitalizacji rynkowej w ciągu miesiąca. Wiele osób zaczęło się zastanawiać, czy wydarzyło się coś poważnego.
Inwestorzy zaczęli zadawać trudniejsze pytania
Przez większość ostatniego roku rynek koncentrował się na jednym pytaniu: czy CoreWeave potrafi rosnąć szybciej niż rywale. Odpowiedź przez długi czas wydawała się twierdząca. Spółka podpisywała duże kontrakty, rozbudowywała działalność agresywnie i zaczęła być postrzegana jako jeden z wiodących niezależnych dostawców infrastruktury chmurowej pod AI.
W I kwartale 2026 roku przychody wzrosły r/r do 2,1 mld USD, a backlog przychodów (zobowiązania klientów na przyszłe usługi) niemal potroił się do ok. 100 mld USD.
Dziś pytanie jest jednak inne: czy CoreWeave będzie w stanie stać się firmą wysoko rentowną mimo tego, że na własną infrastrukturę wydaje dziesiątki miliardów dolarów. Pod standardami GAAP (ogólnie przyjęte zasady rachunkowości w USA) spółka pozostawała w I kwartale na minusie, mimo dużych wygranych w kontraktach. Jedyny jaśniejszy sygnał z raportu kwartalnego z 7 maja dotyczył tego, że skorygowane EBITDA (zysk przed odsetkami, podatkiem, amortyzacją i umorzeniem) oraz skorygowany zysk operacyjny były dodatnie.
W praktyce inwestorzy zaczęli więc szukać odpowiedzi na to, czy spółka wkrótce pokaże zyski w ujęciu GAAP.
Meta może zmienić układ sił na rynku
Jednym z głównych czynników stojących za ostatnią wyprzedażą akcji był raport, że Meta Platforms rozważa udostępnienie (wynajem) części swojej infrastruktury obliczeniowej dla AI zewnętrznym klientom.
Na pierwszy rzut oka nie musi to wyglądać jak zła wiadomość. W końcu popyt na moc obliczeniową pod AI wciąż rośnie.
Inwestorzy od razu dostrzegają jednak znacznie szersze konsekwencje w dłuższym terminie. Meta nie jest tylko jedną z największych firm AI na świecie. Może też stać się jednym z największych dostawców mocy obliczeniowej pod AI.
To wywołuje niewygodny scenariusz. Najwięksi klienci neocloudów, takich jak CoreWeave, mogą jutro stać się jego konkurentami. Nieważne jest przy tym, czy Meta ostatecznie odniesie sukces.
W skrócie: rynek uznaje teraz za bardziej prawdopodobne, że z czasem infrastruktura pod AI stanie się bardziej konkurencyjna, co ograniczyłoby siłę do dyktowania cen niezależnym dostawcom mocy obliczeniowej, takim jak CoreWeave.
Prawdopodobnie oczekiwania były na start zbyt wysokie
Czasem akcje spadają nie dlatego, że firma pogarsza wyniki, tylko dlatego, że oczekiwania „wbudowane” w cenę nie są już możliwe do spełnienia. Tak może być w przypadku CoreWeave.
Dla porównania: obecnie akcje spółki są notowane przy wskaźniku ceny do sprzedaży (P/S) na poziomie 5,9. To poziom, który utrzymał się mimo tego, że kurs spadł z 52-tygodniowego maksimum 153 USD do ok. 74 USD w połowie popołudnia w piątek. Amazon, mimo że jest właścicielem największego na świecie biznesu chmurowego, notuje P/S na poziomie 3,4.
Innymi słowy, inwestorzy nie tylko wyceniali CoreWeave jak szybko rosnącego dostawcę usług chmurowych. Traktowali go jak jednego z kluczowych zwycięzców rewolucji AI.
Gdy oczekiwania sięgają takiego poziomu, praktycznie każda niepewność — na przykład pojawienie się nowego konkurenta lub obawy o to, czy długoterminowa rentowność rzeczywiście wzrośnie — może wywołać gwałtowną korektę.
Żadne z tych wydarzeń z osobna nie zmienia zasadniczo biznesu CoreWeave. Razem jednak stworzyły dość niepewności, by skłonić inwestorów do ponownej oceny tego, ile są w stanie zapłacić za akcje.
Co to oznacza dla inwestorów?
Gdy kurs akcji spada o ponad 50% względem 52-tygodniowego maksimum, naturalnie pojawia się większa ostrożność wśród akcjonariuszy.
Warto jednak spojrzeć szerzej. Jeśli ktoś oczekiwał, że kurs CoreWeave będzie rósł nieprzerwanie, w prostej linii, to taki scenariusz najpewniej jest nierealistyczny. Długoterminowi inwestorzy powinni skupić się na innym pytaniu: czy zmieniła się długoterminowa teza inwestycyjna?
Jak na razie odpowiedź wygląda na „nie”. Popyt na infrastrukturę pod AI wciąż rośnie. CoreWeave pozostaje mocno zintegrowany z czołowymi twórcami rozwiązań opartych o AI, a spółka wciąż ma istotną przestrzeń do dalszej ekspansji, jeśli zarząd będzie sprawnie realizować plany.
Zmieniła się natomiast potrzeba „marginesu na błędy”. Inwestorzy przestali nagradzać wzrost za wszelką cenę. Teraz potrzebują dowodu, że CoreWeave potrafi zamienić wyjątkowo silny popyt na usługi w trwały, dochodowy biznes.
To, czy spółka będzie w stanie dostarczyć taki dowód, ostatecznie może zadecydować o tym, dokąd zmierza kurs w kolejnych latach.
Dyskusje o AMZN na forum
Forum spółki →▸ Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.