Adobe (ADBE): czy nowa strategia AI przywróci wzrost i podniesie wycenę?
30 sierpnia Jefferies utrzymał rekomendację „trzymaj” dla Adobe Inc. (NASDAQ: ADBE) i podniósł cenę docelową akcji z 230 USD do 285 USD. Analitycy oczekują, że spółka przedstawi wyniki zgodne z oczekiwaniami. Jefferies podkreślił także długoterminowe perspektywy Adobe, zwracając uwagę na większe znaczenie pozyskiwania użytkowników i zwiększania ich zaangażowania.
Strategia AI Adobe na rzecz wzrostu
Podczas konferencji poświęconej wynikom za drugi kwartał zarząd ponownie wskazał na nowy kierunek działania. Ma on związek z tym, jak sztuczna inteligencja zmienia sposób, w jaki użytkownicy znajdują i kupują narzędzia do pracy kreatywnej oraz produktywności. Prezes Shantanu Narayen powiedział, że AI przyspiesza zmiany w zachowaniach klientów, dlatego Adobe musi na nie odpowiedzieć.
Spółka chce ułatwić nowym użytkownikom rozpoczęcie korzystania z jej produktów. W tym celu zamierza rozwijać oferty AI w modelu „freemium”, czyli z bezpłatnym podstawowym dostępem i płatnymi dodatkowymi funkcjami, zamiast od razu kierować użytkowników do płatnych planów.
Jefferies oczekuje, że Adobe podtrzyma prognozy na rok fiskalny 2026. Zakładają one wzrost łącznych rocznych przychodów powtarzalnych na koniec roku o 10,2% rok do roku. Adobe prognozuje także przychody w roku fiskalnym 2026 na poziomie od 26,5 mld USD do 26,6 mld USD.
Perspektywy Adobe zależą od tego, czy spółka zdoła przekształcić Firefly, Acrobat AI oraz funkcje AI w Creative Cloud w produkty generujące przychody. Jednocześnie firma koncentruje się na przyciąganiu nowych użytkowników i zwiększaniu ich zaangażowania. Adobe odnotowuje już rosnące wykorzystanie Firefly oraz wzrost rocznych przychodów powtarzalnych generowanych przez produkty projektowane z myślą przede wszystkim o AI. Pomaga w tym duża baza użytkowników Creative Cloud, która daje spółce dostęp do milionów potencjalnych klientów usług AI.
Obawy inwestorów
19 sierpnia Bank of America utrzymał ocenę „poniżej rynku” dla Adobe i podniósł cenę docelową akcji z 190 USD do 220 USD. Bank nadal obawia się, że generatywna AI może w dłuższym terminie ograniczyć tempo wzrostu Adobe. Tańsze narzędzia tworzone od początku z myślą o AI zwiększają konkurencję, a monetyzacja rozwiązań AI przez Adobe nie przyspieszyła jeszcze wyraźnie ogólnego wzrostu spółki.
Presja dotyczy także podstawowych produktów Adobe, w tym Photoshopa. Bezpłatne lub tanie narzędzia oparte na AI utrudniają firmie dalsze zwiększanie bazy przychodów.
Sygnały z rynku Adobe
Dane Insider Monkey wskazują, że w drugim kwartale liczba funduszy hedgingowych posiadających akcje Adobe spadła do 81, z 86 w pierwszym kwartale. Arrowstreet Capital, największy posiadacz akcji Adobe wśród funduszy hedgingowych śledzonych przez Insider Monkey, zmniejszył swoją pozycję o 1%. Na koniec drugiego kwartału fundusz posiadał 6,78 mln akcji o wartości około 1,39 mld USD.
Harris Associates zwiększył zaangażowanie w Adobe o 24%, do 2,83 mln akcji o wartości 580,02 mln USD.
14 sierpnia udział akcji Adobe objętych krótką sprzedażą, czyli zakładami na spadek notowań, wynosił 4,5%. Krótka sprzedaż dotyczyła 17,97 mln akcji. To niewielka poprawa w porównaniu z wcześniejszym poziomem 19,35 mln akcji, co wskazuje, że inwestorzy nastawieni na spadki częściowo zamykali swoje pozycje.
Podsumowanie
Adobe jest rentowną spółką o ugruntowanej pozycji rynkowej. Jej akcje pozostają jednak pod presją obaw, że generatywna AI sprawi, iż Photoshop, Illustrator, Acrobat i inne narzędzia kreatywne staną się produktami łatwo zastępowalnymi i oferowanymi po niskich cenach.
Zarząd próbuje odpowiedzieć na ten problem, koncentrując się na pozyskiwaniu nowych klientów i zwiększaniu ich zaangażowania. Celem jest przyciągnięcie większej liczby użytkowników produktów opartych na AI.
1 września akcje Adobe były wyceniane niżej niż przeciętnie w sektorze. Wskaźnik cena/zysk oparty na historycznych wynikach wynosił 16,54, podczas gdy mediana dla sektora sięgała 33. Inwestorzy będą oczekiwać, że rozwój AI przełoży się na szybszy wzrost przychodów powtarzalnych. Dopiero wtedy rynek może przypisać spółce wyższy mnożnik wyceny.
▸ Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.