205-letnia firma kosmetyczna Douglas zamknęła 31 sklepów i ostrzega przed kolejnymi
Douglas Group ogranicza rozwój sieci stacjonarnej po latach zwiększania liczby sklepów. Słabsza sprzedaż i silna konkurencja cenowa zmuszają spółkę do ponownej oceny tego, ilu placówek potrzebuje.
Zmiana strategii następuje w czasie, gdy zakupy internetowe coraz mocniej przekształcają rynek sprzedaży kosmetyków, a konsumenci pozostają bardzo wrażliwi na ceny. Douglas zamknął już dziesiątki sklepów w bieżącym roku obrotowym. Zarząd zapowiada, że nadal będzie analizował poszczególne lokalizacje pod kątem rentowności i ruchu klientów.
Douglas Group, założona w 1821 roku, jest niemieckim międzynarodowym sprzedawcą kosmetyków. Firma prowadzi około 1 970 sklepów w Europie oraz kilka platform handlu internetowego, obejmujących wiele marek, w tym Douglas, Nocibé, Parfumdreams i Niche Beauty.
Douglas zamknął 31 sklepów
W pierwszych dziewięciu miesiącach roku obrotowego 2026 Douglas Group zamknęła 31 sklepów. Dla porównania, w tym samym okresie rok wcześniej liczba zamkniętych placówek wyniosła 12.
Spółka stopniowo ogranicza tempo rozbudowy sieci sklepów i kieruje większą część inwestycji do handlu internetowego oraz technologii. Jednocześnie ocenia istniejącą sieć pod względem rentowności i ruchu klientów.
Douglas nie podał konkretnej liczby kolejnych sklepów, które mogą zostać zamknięte. Prezes Sander van der Laan powiedział jednak, że firma będzie nadal analizować lokalizacje, dostosowując sieć stacjonarną do zmieniających się zachowań klientów.
„Dostosowujemy działalność tak, aby jeszcze lepiej odpowiadała zmianom zachodzącym zarówno po stronie klientów, jak i na rynku. Skupiamy się w większym stopniu na handlu internetowym i bardziej rygorystycznie oceniamy rentowność naszej sieci sklepów. Doprowadzi to do szeregu wniosków i decyzji” – powiedział van der Laan podczas ostatniej telekonferencji poświęconej wynikom spółki.
Douglas zamierza nadal otwierać sklepy wybiórczo, zwłaszcza w Europie Wschodniej, a w Europie Zachodniej modernizować istniejące placówki. Firma oczekuje jednak, że proporcje między sprzedażą stacjonarną i internetową będą się dalej zmieniać, ponieważ klienci coraz częściej kupują online.
Dlaczego Douglas zamyka sklepy
Strategia dotycząca sklepów jest reakcją na trudniejsze warunki na części najważniejszych rynków po okresie znaczącej ekspansji sieci kosmetycznej.
Niemcy, Francja i Holandia odpowiadają za około 60% działalności Douglasa. W ostatnim kwartale spółka odnotowała jednak niższy rok do roku popyt na kosmetyki z segmentu premium w Niemczech i Holandii, podczas gdy we Francji popyt pozostał na niezmienionym poziomie. Europa Środkowo-Wschodnia nadal radziła sobie lepiej.
Na działalność Douglasa wpływa również konkurencja cenowa. Spółka ocenia, że konsumenci pozostają szczególnie wrażliwi na ceny na dojrzałych rynkach, a rywalizacja między firmami staje się coraz bardziej agresywna.
„Walka o udział w wydatkach klientów jest zacięta” – powiedział van der Laan w raporcie dotyczącym wyników trzeciego kwartału roku obrotowego 2026. Udział w wydatkach klientów oznacza część ich budżetu przeznaczaną na zakupy w danej firmie.
W odpowiedzi Douglas analizuje strategię cenową i przesuwa inwestycje w stronę oferty cyfrowej oraz szerszej sprzedaży wielokanałowej. Sprzedaż wielokanałowa łączy zakupy internetowe ze sklepami stacjonarnymi, na przykład przez zamówienie online i odbiór w placówce.
Spółka oczekuje także, że handel internetowy będzie odgrywał większą rolę w jej działalności. W pierwszych dziewięciu miesiącach roku obrotowego 2025/26 sprzedaż e-commerce odpowiadała za 32,7% całkowitej sprzedaży grupy, wobec 33,1% rok wcześniej. Jednocześnie sprzedaż internetowa wzrosła o 2,3%.
Nie oznacza to rezygnacji z placówek stacjonarnych. Douglas chce jednak bardziej selektywnie wybierać miejsca, w które inwestuje.
Firma zamierza nadal otwierać sklepy na rynkach o większym potencjale wzrostu. Będzie też remontować istniejące placówki, jeśli inwestycja będzie uzasadniona. W Europie Zachodniej Douglas oczekuje dalszego dostosowywania proporcji między sprzedażą stacjonarną i cyfrową, aby lepiej odzwierciedlały zmiany w ruchu klientów.
Douglas odnotowuje spadki
Zamknięcia sklepów następują w czasie, gdy najnowsze wyniki finansowe Douglasa pokazują presję na znaczną część działalności.
W trzecim kwartale roku obrotowego 2026 spółka odnotowała:
- sprzedaż grupy niższą o 2% rok do roku, na poziomie 987,8 mln EUR;
- spadek sprzedaży porównywalnej grupy o 4,5%;
- spadek sprzedaży porównywalnej sklepów o 6,5%;
- spadek sprzedaży porównywalnej e-commerce o 1%;
- spadek skorygowanego EBITDA o 19,4%. EBITDA to zysk operacyjny przed odsetkami, podatkami oraz amortyzacją, a wynik skorygowany nie uwzględnia wybranych pozycji jednorazowych.
Słabsze wyniki koncentrowały się na kilku największych rynkach Douglasa. Sprzedaż w segmencie DACHNL, obejmującym Niemcy, Austrię, Szwajcarię i Holandię, spadła w kwartale o 2,8%. We Francji obniżyła się o 2,1%. Dla porównania, Europa Środkowo-Wschodnia odnotowała wzrost o 4,4%.
Wyniki pokazują szersze wyzwanie stojące przed Douglasem. Zakupy internetowe stają się coraz ważniejsze, ale samo przenoszenie sprzedaży do internetu nie wyeliminowało presji konkurencyjnej. Sprzedaż e-commerce nieznacznie spadła w kwartale, choć spółka podała, że sprzedaż cyfrowa z wyłączeniem Parfumdreams i Niche Beauty wzrosła o 0,6%.
Niektóre elementy strategii wielokanałowej Douglasa radzą sobie dobrze. Usługi łączące kanały sprzedaży, takie jak Click & Collect Express, odnotowały w kwartale wzrost o 18,2%. Dwucyfrowy wzrost sprzedaży odnotowały również marki dostępne wyłącznie w ofercie spółki.
Douglas próbuje więc przebudować działalność, a nie tylko ją zmniejszać. Firma skupi się na handlu internetowym, produktach na wyłączność oraz usługach wielokanałowych. Jednocześnie będzie dokładnie monitorować rentowność sklepów stacjonarnych.
Na razie Douglas podtrzymał całoroczne prognozy na rok obrotowy 2025/26. Najnowsze wyniki pokazują jednak, dlaczego sieć sklepów jest poddawana dokładniejszej analizie. Sprzedaż w sklepach spada szybciej niż sprzedaż internetowa, a popyt konsumentów pozostaje nierówny w poszczególnych częściach Europy. Douglas dostosowuje więc działalność do modelu, w którym większą rolę odgrywają zakupy cyfrowe, a sieć stacjonarna jest rozwijana bardziej selektywnie.
▸ Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.