Ile trzymacie w gotówce albo obligacjach skarbowych, np. EDO i ROR? Lepiej najpierw zbudować fundusz awaryjny i nadpłacać kredyt, czy część pieniędzy inwestować? Jak to poukładać, żeby nie zostać bez płynności przy nagłym wydatku?
Odpowiedzi (4)
ja bym teraz nie kombinował z ryzykiem, gotówka potrzebna a kredyt i tak swoje zje na giełdzie może być jeszcze niezła gleba, wyszedłem z części pozycji
przy pierwszym większym problemie słabe ręce oddadzą wszystko na dnie
Najpierw ustaliłbym, ile realnie kosztuje kilka miesięcy życia i tę kwotę trzymał płynnie, bez gonienia za stopą zwrotu. Dopiero nadwyżkę można dzielić między nadpłatę kredytu, obligacje i inwestycje. Dużo zależy od oprocentowania kredytu, stabilności dochodów i tego, czy pieniądze będą potrzebne w najbliższym czasie.
Nie ma jednej proporcji dobrej dla każdego. ROR może być wygodny przy krótszym horyzoncie, a EDO bardziej pasować do pieniędzy, których nie planujesz ruszać szybko, ale trzeba sprawdzić zasady wcześniejszego wyjścia. Nadpłata kredytu daje pewną oszczędność na odsetkach, natomiast inwestowanie oznacza wahania, więc nie wrzucałbym do niego funduszu awaryjnego.