Ktoś ogarnia, czy przy takim IPO i debiucie etra warto w ogóle obserwować pierwszy dzień, czy raczej będzie sporo nerwów?
Odpowiedzi (16)
23 mln akcji na rynek, słabe ręce będą sypać przy pierwszym stresie i może być dno
fundy pewnie najpierw ubiją kurs, żeby potem zebrać tanio od drobnych
teraz i tak wszystko zależy od dolara i nastroju w usa, przy wojnach i cłach biotech może dostać rykoszetem
Każde odbicie będą zalewać zleceniami, grube ryby nie lubią jak kurs ucieka bez nich
ktos wie czy u polskiego brokera da sie normalnie kupic etra od debiutu?
Biotech po debiucie często robi glebę, tu też może być syf od pierwszej sesji
IPO za 350 mln, a dla leszczy tradycyjnie ubieranko w pakiecie haha
Odkładam popcorn, bo debiuty są lepsze niż seriale :D
kreciki już liczą księżyc, a spółka jeszcze nawet nie zdążyła porządnie wystartować :)
Będzie sypanie po debiucie. Takie historie często kończą na glebie zanim rynek pozna spółkę
Sam debiut potrafi mocno rozhuśtać kurs. Obserwowałbym reakcję rynku i wolumen, ale bez zakładania z góry, że pierwszy dzień pokaże prawdziwą wartość spółki.
fundy pewnie najpierw ubija kurs, zeby gruby mogl zebrac taniej
Może być pompa i kierunek na północ, ale zobaczymy, czy za entuzjazmem pójdą konkrety :)
pierwszy dzien to bedzie syf i sypanie, ja bym tylko patrzyl z boku
ipo ipo a potem gleba, slabe rece beda uciekac od rana
ktos wie kto tam faktycznie kupuje na starcie i jakie sa zasady debiutu?