Przejdź do treści
InwestHubDla inwestora — bez reklam

Nadzwyczajne zyski koncernów naftowych mogą sprowokować reakcję Trumpa w sprawie cen paliw

Redakcja InwestHub · 7 lipca 2026 23:28

Chevron i Exxon mają ogłosić wyniki za drugi kwartał pod koniec miesiąca i spodziewane są ich najlepsze rezultaty od 2022 r. Tamten rok przyniósł skok cen po nałożeniu zachodnich sankcji na Rosję; międzynarodowe benchmarki poszły wtedy ponad 100 USD za baryłkę.

W tym roku eskalacja działań zbrojnych — ataki USA i Izraela na Iran 28 lutego — zmniejszyła dostępność ropy i gazu. Iran zamknął Cieśninę Ormuz, co spowodowało gwałtowny wzrost cen ropy i gazu, choć nie osiągnęły one ponownie poziomów z 2022 r.

Gdy rosną ceny ropy, drożeją też produkty rafinacji, co poprawia wyniki finansowe rafinerii. Amerykańska ropa pomogła zrekompensować część utraconej podaży z Bliskiego Wschodu. Producenci z USA sprzedawali za granicę rekordowe wolumeny ropy i produktów rafinowanych, przekształcając Stany Zjednoczone w największego światowego eksportera ropy i paliw.

Wyższy eksport i zyski branży spotkały się jednak z odczuwalnymi konsekwencjami dla konsumentów. Ceny detaliczne paliw wzrosły po atakach USA i Izraela — nie powróciły co prawda do szczytów z 2022 r., gdy galon benzyny przekroczył 5 USD, ale były wystarczająco wysokie, by sprowokować krytykę ze strony prezydenta.

„Wielkie koncerny naftowe nie obniżają ceny na stacji proporcjonalnie do gwałtownego spadku cen, które płacą za ropę. Te ceny spadają jak kamień! Innymi słowy, klienci są 'oskubani'” — napisał prezydent Donald Trump pod koniec zeszłego miesiąca na TruthSocial. Dodał, że polecił Departamentowi Sprawiedliwości (DOJ) natychmiastowe zbadanie sprawy i że ceny benzyny powinny szybko spadać.

To zaskoczyło część obserwatorów, bo prezydent Trump dotąd utrzymywał życzliwe relacje z dużymi koncernami naftowymi, które hojnie wspierały jego kampanię prezydencką. Trump w swojej drugiej administracji stawiał na rozbudowę amerykańskiego przemysłu naftowego i gazowego, deklarując dążenie do energetycznej dominacji USA.

Można debatować, czy to wsparcie rządu czy lata wysiłków branży sprawiły, że USA stały się największym eksporterem; w praktyce obie te siły mogły odegrać rolę. Branża odpiera zarzuty o zawyżanie cen, wskazując, że rafinerie i sprzedawcy detaliczni nie mają wyłącznej władzy nad ustalaniem cen i zazwyczaj podążają za trendami cen ropy na rynkach międzynarodowych.

„Ceny benzyny nie podążają ściśle za cenami ropy, zwłaszcza podczas dużego globalnego zakłócenia wpływającego na podaż, rafinację i zapasy” — powiedziała rzeczniczka American Petroleum Institute, Bethany Williams.

Mimo pewnych postępów w negocjacjach pokojowych między USA a Iranem, brak wciąż ostatecznego porozumienia, a przywracanie ruchu tankowców przez Cieśninę Ormuz jest powolne i niepewne. To oznacza, że cel Trumpa dotyczący poziomu cen benzyny pozostaje na razie nieosiągalny.

Rosnące zyski wielkich koncernów naftowych mogą zaostrzyć publiczny sprzeciw i wywołać silniejsze działania polityczne. Branża przygotowuje się na to, prowadząc działania lobbingowe mające uspokoić administrację i ograniczyć gwałtowne reakcje polityczne.

Zobacz nasze centrum wiedzy o Akcje i spółki

▸ Komentarze (0)

Komentujesz jako Anonim. Bez konta, bez emaila.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.