Przejdź do treści
InwestHubDla inwestora — bez reklam

Złoto i srebro odbijają po gwałtownym krachu, ale inwestorzy nadal są ostrożni

Redakcja InwestHub · 24 sierpnia 2026 10:02

Złoto i srebro wyraźnie odbiły po gwałtownym załamaniu, ale inwestorzy nadal zachowują ostrożność.

Złoto rosło przez cały miesiąc. Od 31 lipca zyskało około 14%, osiągając około 4 380 USD za uncję trojańską na zamknięciu sesji 21 sierpnia. Srebro podrożało w tym czasie o niemal 20%, do 69,50 USD za uncję.

Poprawa nastrojów przyszła jednak po ponad sześciu miesiącach silnych spadków.

Ceny metali szlachetnych rosły przez większą część 2025 roku, aż do nagłego załamania pod koniec stycznia. Złoto osiągnęło szczyt na poziomie 5 586 USD za uncję, a srebro wzrosło maksymalnie do 121,785 USD za uncję. Były to poziomy silnego wykupienia rynku.

Do spadków przyczyniły się giełdy kontraktów terminowych, które zaostrzyły zasady handlu. Takie zmiany wprowadzają, gdy uznają, że rynek wymknął się spod kontroli. W praktyce oznaczało to znaczny wzrost środków potrzebnych do handlu złotem i srebrem.

Jeszcze ważniejszym wydarzeniem była nominacja z 29 stycznia. Prezydent Donald Trump nominował Kevina Warsha na nowego przewodniczącego Rady Gubernatorów Rezerwy Federalnej.

Inwestorzy handlujący złotem i srebrem natychmiast uznali, że za kierowanie bankiem centralnym będzie odpowiadał zwolennik zdecydowanej walki z inflacją. Ich zdaniem Warsh mógł poważniej podejść do ograniczania wzrostu cen w USA. Jak twierdzi były ekonomista JPMorgan Anthony Chan, inwestorzy zaczęli wtedy zamykać swoje pozycje.

Następnie rozpoczęła się wojna na Bliskim Wschodzie. Wraz z nią gwałtownie wzrosły ceny ropy, a także benzyny i oleju napędowego.

Do końca czerwca złoto straciło około 28,5%. Srebro spadło o 58% z poziomu 121,79 USD za uncję do minimum osiągniętego w połowie lipca.

Wojna rozpoczęta 28 lutego doprowadziła do gwałtownego wzrostu cen ropy i inflacji. Nominacja Warsha oraz oczekiwania Wall Street, że Fed podniesie stopy procentowe w 2026 roku, zwiększyły rentowność obligacji i rynkowe stopy procentowe. Było to bardzo niekorzystne dla metali szlachetnych.

Zmiana sytuacji latem

Sytuacja zaczęła się poprawiać pod koniec wiosny i na początku lata z trzech powodów:

  • Ceny ropy naftowej osiągnęły szczyt pod koniec wiosny.
  • Wojna weszła w zasadzie w fazę patową, mimo trwających ataków dronów i pocisków ze strony Stanów Zjednoczonych oraz Iranu. Gdy ostrzał ustaje, ceny ropy i paliw spadają.
  • Warsh i Fed nie podnieśli jeszcze stóp procentowych.

Te trzy czynniki przywróciły wzrosty cen złota i srebra, a także funduszy giełdowych inwestujących w te metale. Od dołka z 15 lipca fundusz SPDR Gold Shares ETF (GLD) zyskał 16%, a iShares Silver Trust (SLV) wzrósł o 24%.

Analitycy Citigroup uważają, że złoto może zakończyć ten rok powyżej 5 000 USD za uncję, a w 2027 roku osiągnąć 6 000 USD za uncję.

Nowym impulsem dla rynku stała się w tym miesiącu wypowiedź sekretarza skarbu Scotta Bessenta. Zapowiedział on, że Stany Zjednoczone zamierzają odkupywać długoterminowe obligacje skarbowe, aby obniżyć ich rentowność.

Częściowo chodziło o reakcję na wzrost rentowności, który rozpoczął się po wybuchu wojny w rejonie Zatoki Perskiej. Inwestorzy obligacyjni uznali bowiem, że koszty wojny będą znacznie wyższe, niż wcześniej oczekiwano, i trudne do przewidzenia.

Drugim powodem było dążenie do przywrócenia większej równowagi między dolarem amerykańskim a japońskim jenem. Jen tracił na wartości, ponieważ deficyty budżetowe Japonii były większe niż w Stanach Zjednoczonych i wynosiły około 200% produktu krajowego brutto.

Część inwestorów uznała również, że woli aktywa materialne, takie jak złoto, srebro i inne metale, zamiast kupować obligacje skarbowe, których wartość mogłaby spaść, gdyby stopy procentowe nadal rosły.

Plan Bessenta zadziałał przez jeden dzień. Rentowności ponownie wzrosły jednak 20 i 21 sierpnia, gdy kilku analityków stwierdziło, że proponowane działania nie przyniosą oczekiwanego efektu.

Rentowność 10-letnich obligacji skarbowych USA wynosiła 21 sierpnia 4,736%. Była o niemal 13,5% wyższa niż na początku roku i o prawie 20% wyższa niż 28 lutego, gdy rozpoczęła się wojna. Rentowność obligacji 30-letnich sięgnęła tego samego dnia 5,275%. Oznaczało to wzrost o niemal 9% w 2026 roku i o 14,3% od początku wojny.

Nowy szef Fedu może wpłynąć na rynek

Sytuacja pozostaje zmienna i trudna do jednoznacznej oceny. Ważną niewiadomą jest stanowisko Rezerwy Federalnej oraz Kevina Warsha.

Warsh stanowczo podkreślał, że Fed zrealizuje zobowiązanie do zapewnienia stabilności cen. Nie przedstawił jednak wielu szczegółów, ponieważ chce również zmienić sposób działania banku centralnego.

Inwestorzy liczą na większą jasność w piątek, gdy Warsh wygłosi główne przemówienie podczas sympozjum gospodarczego w Jackson Hole w stanie Wyoming. Wystąpienie zaplanowano na godzinę 10:00 czasu wschodniego w USA.

Traderzy i zarządzający aktywami na całym świecie będą uważnie śledzić jego słowa.

Czy złoto i srebro pasują do portfela inwestora?

Inwestorzy mogą rozważyć zakup tych metali, jeśli uważają, że deficyty budżetowe w Stanach Zjednoczonych i innych krajach stały się zbyt wysokie oraz niebezpieczne.

Najprostszym sposobem inwestowania w oba metale jest zakup funduszu giełdowego SPDR Gold Shares (GLD) albo iShares Silver Trust ETF (SLV). Jednostki tych funduszy można łatwo kupować i sprzedawać. Jeśli ceny złota i srebra będą dalej rosły, inwestorzy posiadający te fundusze skorzystają z tego ruchu.

Oba fundusze kupują złoto i srebro bezpośrednio, dlatego inwestycja podlega wpływom sił rynkowych opisanych powyżej. Załamanie po styczniowych szczytach było bardzo gwałtowne.

Warto jednak pamiętać, że minima osiągnięte przez złoto i srebro nie były zbliżone do dołków z 2023 i 2024 roku.

Zobacz nasze centrum wiedzy o Metale szlachetne

▸ Komentarze (0)

Komentujesz jako Anonim. Bez konta, bez emaila.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.