Wyróżniamy zwycięzców: DNOW i spółki dystrybutorów przemysłowych w Q1
Zakończyliśmy sezon wyników za I kwartał i przyglądamy się liczbom oraz kluczowym wnioskom z segmentu dystrybutorów przemysłowych. W tej branży mocno wracają tematy dotyczące łańcuchów dostaw i zarządzania zapasami, które zyskały na znaczeniu po tym, jak pandemia zaburzyła globalny transport surowców i komponentów. Spółki dysponujące szeroką ofertą (od elementów budowlanych i złączek po systemy sufitowe) oraz sprawnie dowożące towar do klientów mogą korzystać z tego trendu.
Jednocześnie e-commerce nie uderza w dystrybucję przemysłową tak mocno jak w handel detaliczny, ale pozostaje realnym zagrożeniem. Wymusza to inwestycje w kanały omnichannel, aby lepiej docierać do klientów. Do tego dochodzą wahania cykli gospodarczych, które wpływają na nakłady inwestycyjne i projekty budowlane.
Wśród 24 spółek dystrybutorów przemysłowych, które śledzimy, I kwartał okazał się „zadowalający”. Łączne przychody tych firm pokonały konsensus analityków o 2,1%, a prognoza przychodów na kolejny kwartał wskazywała -1,2% poniżej oczekiwań. Mimo to ceny akcji spółek wykazały odporność: średnio notowania były wyższe o 8,1% od momentu publikacji wyników.
DNOW (NYSE:DNOW)
DNOW, wyodrębniona z National Oilwell Varco, dostarcza rozwiązania dystrybucyjne i z obszaru zarządzania łańcuchem dostaw dla rynku energii oraz sektorów przemysłowych. Spółka zanotowała przychody w wysokości 1,18 mld USD, czyli o 97,5% więcej rok do roku. Jednocześnie wynik okazał się o 12,7% lepszy od oczekiwań analityków.
Mimo mocnego „top line” kwartał nie był jednak dla DNOW tak udany, jak sugerowały przychody: firma zanotowała istotne rozczarowanie w porównaniu z prognozami dotyczącymi skorygowanego wyniku operacyjnego. Kurs DNOW zareagował umiarkowanie: akcje są dziś w okolicach 13,40 USD i pozostają bez większych zmian od publikacji wyników.
Richardson Electronics (NASDAQ:RELL) – najlepszy Q1
Richardson Electronics, działająca od 1947 roku, jest dystrybutorem m.in. lamp do sieci energetycznych i urządzeń mikrofalowych oraz materiałów eksploatacyjnych związanych z tymi produktami.
Spółka raportowała przychody 55,47 mln USD, co oznacza wzrost o 3,1% rok do roku. Jednocześnie wynik był o 4,4% powyżej oczekiwań analityków. Richardson Electronics wyróżnił się kwartalnie szczególnie mocnymi parametrami: odnotowano przewagę nad prognozami zarówno w zakresie EPS, jak i EBITDA.
Rynek zareagował bardzo pozytywnie: kurs jest dziś o 53,9% wyżej od dnia publikacji wyników, a akcje handlowane są po 18,10 USD.
DXP (NASDAQ:DXPE) – najsłabszy Q1
DXP, funkcjonująca od czasów rozwoju Big Oil w Teksasie, dostarcza pompy, zawory oraz inne komponenty przemysłowe.
Spółka osiągnęła przychody 521,7 mln USD, czyli o 9,5% więcej rok do roku, ale jednocześnie wynik był o 1,9% poniżej oczekiwań analityków. Q1 okazał się słaby również od strony zysków: firma zanotowała wyraźne rozczarowanie w porównaniu z prognozami dotyczącymi skorygowanego wyniku operacyjnego i EPS.
Po publikacji kurs spadł o 4,2%, a obecnie wynosi 173,80 USD.
Transcat (NASDAQ:TRNS)
Transcat obsługuje sektor farmaceutyczny, przemysł wytwórczy, energetykę oraz branżę chemicznego przetwórstwa. Spółka oferuje aparaturę pomiarową i dostawy.
W I kwartale przychody wyniosły 89,33 mln USD, co oznacza wzrost o 15,8% rok do roku. Jednocześnie wynik był o 0,5% poniżej oczekiwań analityków. Mimo to szerszy obraz kwartalny był mocny: Transcat przebił prognozy w zakresie skorygowanego wyniku operacyjnego oraz zanotował solidne odchylenie in plus w EBITDA.
Od publikacji kurs wzrósł o 21,6%, a obecnie akcje są wyceniane na 92,99 USD.
Boise Cascade (NYSE:BCC)
Boise Cascade powstała w wyniku połączenia dwóch firm z branży drzewnej. Spółka produkuje i dystrybuuje produkty z drewna oraz inne materiały budowlane.
W I kwartale przychody wyniosły 1,50 mld USD, czyli spadły o 2,5% rok do roku, ale jednocześnie wynik okazał się o 1,9% lepszy od oczekiwań analityków. Pod względem rentowności kwartalnie spółka również wypadała dobrze: odnotowano przewagę nad prognozami analityków zarówno w zakresie skorygowanego wyniku operacyjnego, jak i EPS.
Reakcja kursu była stonowana: od publikacji wyniki pozostaje on praktycznie bez zmian, a akcje handlowane są po 74,60 USD.
Aktualizacja rynkowa
Pod koniec 2025 roku i na początku 2026 roku na rynkach wyraźnie dyskutowano wpływ sztucznej inteligencji na wyceny spółek. W przypadku firm software’owych obawy dotyczyły potencjalnego osłabienia siły cenowej i kompresji marż, jeśli nowe narzędzia pozwolą łatwiej kopiować to, co wcześniej wymagało drogich rozwiązań dla przedsiębiorstw. Inwestorzy w kryptowaluty mieli podobny lęk: jeśli agenty AI mogłyby handlować, alokować kapitał i autonomicznie zarządzać portfelami, to jaka byłaby długoterminowa wartość dzisiejszej infrastruktury kryptograficznej.
W efekcie nastąpiła widoczna rotacja kapitału z tych segmentów w kierunku „bezpieczniejszych przystani”. Wiosną 2026 roku narracja zaczęła jednak szybko się zmieniać: z technologicznych obaw punkt ciężkości przesunął się na ryzyko geopolityczne. Kluczowym czynnikiem nastrojów rynkowych stał się konflikt USA z Iranem. Gdy geopolityka przejmuje rolę głównego drivera, inwestorzy przestają koncentrować się wyłącznie na prognozach wzrostu i zaczynają bardziej obawiać się o podaż ropy, inflację oraz stabilność globalną.
▸ Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.