Wyniki Alphabetu i Intela mogą przesądzić o przyszłości akcji AI
Rynek wchodzi w raporty kwartalne z wysokimi oczekiwaniami. Analitycy spodziewają się, że zyski S&P 500 wzrosną 26% w drugim kwartale. Indeks Philadelphia Semiconductor pozostaje w 2026 r. na plusie ponad 60%, mimo spadku o ponad 20% od rekordu pod koniec czerwca. Nawet silne wyniki dużych zagranicznych producentów chipów wywołują stonowane reakcje kursów, więc inwestorzy przestali pytać, czy jest popyt na AI, a zaczęli pytać, czy ten popyt będzie dalej przewyższał już wysokie prognozy.
Alphabet i Intel podchodzą do wyników z przeciwległych stron rynku AI. Alphabet jest jednym z największych nabywców infrastruktury w branży, a Intel stara się udowodnić, że może być większym dostawcą dla tej rozbudowy infrastruktury.
Alphabet raportuje wyniki w środę, 22 lipca 2026 r. Spółka wchodzi w ten kwartał z silnym impetem. Przychody w pierwszym kwartale wzrosły o 22% do 109,9 mld USD, a przychody Google Cloud wzrosły o 63% do 20 mld USD. Przychody z wyszukiwania wzrosły o 19%, co sugeruje, że funkcje AI nie zaszkodziły silnikowi reklamowemu finansującemu wzrost Alphabetu.
Jednocześnie potrzeby inwestycyjne rosną bardzo szybko. Nakłady inwestycyjne Alphabetu w pierwszym kwartale wyniosły 35,7 mld USD, czyli ponad dwukrotnie więcej niż rok wcześniej. Spółka planuje wydać 180–190 mld USD w 2026 r. na serwery, sprzęt sieciowy i centra danych.
To stawia trudny test dla wyników: zmniejszenie planowanych wydatków mogłoby zaszkodzić dostawcom komponentów, w tym Nvidia, producentom pamięci i firmom obsługującym centra danych. Z kolei kontynuacja agresywnych wydatków bez odpowiadającego wzrostu chmury i reklam rodzi obawy o zwrot z zainwestowanego kapitału.
Alphabet musi udowodnić dwie rzeczy jednocześnie: że inwestycje w infrastrukturę będą rosły oraz że szybciej zaczną się przekładać na przychody i zyski (monetyzację).
Intel raportuje wyniki w czwartek, 23 lipca 2026 r., po tym jak kurs spółki zyskał w 2026 r. ponad 160%. Wyniki pierwszego kwartału dają powody do optymizmu. Przychody wzrosły o 7% do 13,6 mld USD, przychody z działu Data Center i AI wzrosły o 22% do 5,1 mld USD, a przychody Intel Foundry (dział produkcji kontraktowej) wzrosły o 16% do 5,4 mld USD.
Spółka odnotowała skonsolidowaną stratę netto (GAAP) w wysokości 3,7 mld USD, wliczając pozycje, które wyłączono z wyników skorygowanych. Zarząd oczekuje przychodów w drugim kwartale na poziomie 13,8–14,8 mld USD oraz zysku non-GAAP w wysokości 0,20 USD na akcję.
Intel musi pokazać, że rajd kursu jest napędzany czymś więcej niż entuzjazmem wokół serwerów AI i krajowej produkcji chipów. Inwestorzy będą chcieli zobaczyć dowody, że mocniejszy popyt na procesory przełoży się na poprawę marż oraz że działalność foundry zmierza w kierunku zrównoważonego biznesu zewnętrznego, a nie tylko generowania większych przychodów wewnętrznych.
Na co zwrócić uwagę przy raportach:
- prognoza wydatków kapitałowych Alphabetu będzie najważniejszym sygnałem popytu w łańcuchu dostaw AI;
- wzrost Google Cloud, portfel zamówień (backlog), marże oraz komentarze zarządu na temat dostępnej mocy obliczeniowej — niedobory mocy obliczeniowej wciąż podtrzymują popyt na chipy, a słabszy wzrost chmury może podważać oczekiwany zwrot z inwestycji w infrastrukturę;
- dla Intela ważniejsze będą wzrosty w dziale centrów danych i AI, ekonomika operacji foundry oraz wskazówki na trzeci kwartał niż jedynie jednorazowe pobicie prognoz.
Indeks producentów półprzewodników mocno spadł w lipcu, co pokazuje, że samo publikowanie dobrych liczb może już nie wystarczać. Firmy z sektora chipów mają prognozowany 133% wzrost zysków w drugim kwartale i mają odpowiadać za 44% wzrostu zysków S&P 500.
Najważniejsze dla inwestorów: Alphabet raportuje wcześniej, a jego plany wydatków wpływają na popyt w całym łańcuchu dostaw AI. Intel musi uzasadnić wzrost kursu przekraczający 160% w 2026 r. W praktyce wzrost przychodów chmury i poprawa marż działalności foundry mogą znaczyć więcej niż same główne wyniki. Nawet silne liczby mogą rozczarować, jeśli prognozy nie przekroczą już podwyższonych oczekiwań.
Rynek już uwzględnił w swoich wycenach fakt, że boom AI istnieje. Teraz Alphabet musi pokazać, że wielkie inwestycje w infrastrukturę szybko przekładają się na przychody i zyski. Intel musi udowodnić, że boom rozlewa się poza największych producentów układów graficznych (GPU) i że jego podstawowe operacje rzeczywiście się poprawiają. Te dwa raporty mogą więc przesądzić, czy rynek AI ma jeszcze przestrzeń do wzrostu, czy oczekiwania przewyższyły możliwości spółek.
▸ Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.